23 września 2009 roku Alicja Tysiąc wygrała z redakcją "Gościa Niedzielnego" i Archidiecezją Katowicką proces o naruszenie dóbr osobistych. W uzasadnieniu wyroku rzuciło mi się w uszy jedno sformułowanie: język nienawiści.
Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.39)
Wiek: 35 | Miejscowość: Pszczyna | Kraj: Polska
O mnie: Rodowity katowiczanin, czynny nauczyciel, krytyk literacki, mieszka w najpiękniejszym mieście Górnego Śląska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Livia Kolan 30.09.2009 12:56
Faktycznie, miało być 3.10. Myślę, że znajdziesz kogoś z kim będziesz mógł porozmawiać, nie czując się głupio.
Grzegorz Korzeniowski 30.09.2009 12:50
@"Jak mi sprawicie żonę"
Internet zawalił się pod ciężarem tego komentarza.
Grzegorz Korzeniowski 30.09.2009 12:45
@"Grzegorz na prezydenta! :D I na spotkanie 3.09 w Krakowie ;>"
Pierwsze nie przejdzie, bo polityka jest dla kurdupli. W drugim chyba Ci się data pokićkała, ale i tak, z kim to spotkanie? Jak nie miłośnicy bicia dzieci, to zwolennicy nieuprawiania seksu jako antykoncepcji. Głupio bym się czuł.
BARBARA Romer Kukulska 30.09.2009 10:18
Tomku, stara jestem. to widać, ale i doświadczona. to zapewniam, i dwomy rękami a także dwoma nogami podpisuję się pod tym co napisała Aleksandra. Moja córka urodziła się w połowie 10 teorytycznego miesiąca ciąży.
Aleksandra Puciłowska 30.09.2009 09:55
Tomek, ja nadal jestem zwolenniczką nie badań i wskaźników, które z nich wynikają, ale życia w praktyce. Obojętnie o czym będziemy dykutować- ja zawsze stanę po stronie dnia codziennego ze wszystki co on ze sobą przynosi, a nie teorii naukowej i jej badaniach, które tak często dają sprzeczne ze sobą wyniki.
I w związku z tym nadal oponuję, by metody naturalnej do antykoncepcji nie zaliczać, a co za tym idzie młodemu pokoleniu jej nie proponować- to prowadzi tylko do niechcianych ciąż i tragedii życiowych.
A jeśli już ktoś ma przekonania religijne, wedle których antykoncepcja to grzech to już inna i jego prywatna sprawa. O tym naucza się na lekcjach religii, które miejmy nadzieję niebawem przeniosą się tam, gdzie pasują, czyli salek przykościelnych.
A na wychowaniu do życia w rodzinie, które zmieni miejmy nadzieję również niebawem nazwę na wychowanie seksualne, czym de facto w praktyce jest, powinno przekazywać się takie metody antykoncepcji, które faktycznie nie nimi są.
Na co dzień. Nie od święta.
Tomasz Sroczyński 29.09.2009 15:19
Jak mi sprawicie żonę to chętnie podejmę się wyzwania współżycia z zastosowaniem np. metody objawowo-termicznej, gdy akurat nie będziemy mogli mieć kolejnego dziecka. Ale nie obiecuję, że w ogóle będziemy to stosować. Bóg zalecił rozmnażanie się, zresztą jakoś trzeba się oprzeć najazdowi muzułmanów nie? Bo w obecnej sytuacji społeczno-politycznej Zachód na własne życzenie wymiera i robi miejsce 'ciemnogrodowi'.
Jak lubicie Wikipedię, która na pewno prokatolicka nie jest, to poczytajcie ten i kolejny podrozdział artykułu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Naturalne_planowanie_rodziny#Zalety_i_wady_NPR
NPR nie jest metodą antykoncepcji (raczej świadomej akoncepcji, tak to można nazwać?), i faktycznie przy odpowiedniej dozie samozaparcia (co jest dziś trudne, vide "zasady są piękne ale życie ma swoje wymagania"; dlatego wyrażam wolę podjęcia się wyzwania, ale albo nastąpi to jak znajdziecie mi kobietę z którą będziemy się wzajemnie kochali, albo musicie poczekać ;)) jest efektywną metodą 'planowania rodziny', chociaż w przypadku zajścia w ciążę - przynajmniej ci o światopoglądzie zbieżnym z doktryną Kościoła Katolickiego - nie powinien nikt się smucić. Prawdziwy chrześcijanin winien traktować dziecko jako dar od Boga, a nie przykry obowiązek lub utrapienie. Ale co tam, obecnie opracowywane są skuteczne metody tymczasowego ubezpładniania mężczyzn, nie wiem jaki jest postęp w tym temacie.
Siema Grzesiek, wrócilibyśmy do tamtych dwóch dyskusji? Bo poza Tobą na razie jeszcze jedna dziewczyna wysunęła zarzuty, ale jak pisała w notatniku przez godzinę swoją polemikę to jej się system posypał ponoć :/. A profesor Modliński coś długo nie pisze, przypomniałem mu się parę dni temu.
Pozdrawiam, miłego dnia.
Autor usunął profil 29.09.2009 14:52
Tomasz
Dałem Ci trochę czasu, żebyś się pocieszył. Zatęsknił , czy co. Żadnej sesji nie będzie i już.
A teraz odpowiedź
Wielebny Tomaszu może wygooglowałeś i zobaczyłeś że wikipedia opisała sędziego Scalię jako katolickiego tradycjonalistę i to cię przez moment złamało psychicznie. Wybrałem to, co zostało mądrego wypowiedziane w tej kwestii, a nie tego Kogoś jakiej on ideologii służy
Ty wolisz wykładziki wasalnych platformerów czy jak Im tam. Ja wolę wykłady trudniejsze-wybrałem Scalię, bo jego wykład jak najbardziej pasuje to tematu artykułu, który pieruńsko rozgrzał Polskę – zagubionych elyt i słusznych tradycjonalistów. Z bólem dokonuję tego podziału. Minie jesień zmienię się, albo i nie.
W artykule jest mowa o aborcji.
Twoim psim obowiązkiem jest to, że jestes na forum Tu sie toczy dyskusja i wypadałoby przedstawić przeciwstawny pogląd prawniczy (dopuszczam nawet nieszczęsną pania Solecką z jej "talentem" interpretacyjnym). Ale łatwiej jest Tobie ograniczyć się do zdawkowego "Witoldzie to nie jest na temat". Wczoraj 4 letni KAMILEK POWIEDZIAŁ MI ” WUJEK GADASZ NIE NA TEMAT” ale dziecku wierzę , Tobie nie, boś wielebny inaczej.
A moim psim obowiazkiem jest rzetelne opisywanie,nie ukrywam, to trudne jest.
Autor usunął profil 29.09.2009 13:18
"Tomku, wyjaśnijmy tu sobie jedno. Teoretycy nmrp rzeczywiście odłożyli już kalendarzyk małżeński do lamusa, ale w praktyce nadal stosuje go wiele rodzin, które ze względów religijnych czy materialnych odrzucają "nienaturalną" antykoncepcję. Dlaczego? Bo innych metod nie znają, nie są w stanie pojąć ich mechanizmu albo wprowadzić w życie zasad. Co gorsza, najczęściej są to rodziny o niskim statusie materialnym, niezaradne życiowo, dla których kolejna ciąża jest dramatem, a nie błogosławieństwem."
nigdzie nie twierdziłem, że jest inaczej
"Nie jestem w stanie dyskutować z ludźmi, dla których doktryna stoi wyżej niż fakty naukowe." wskaźnik pearla to doktryna, he he... a ja myślałem że fakt naukowy
Autor usunął profil 29.09.2009 13:02
Witoldzie to jest nie na temat.
Mnie nie interesują prywatne poglądy pana Scalii.
Jego psim obowiązkiem jest ferować wyroki zgodne z litera prawa, nie własnym widzimisię, które może przedstawiać na takich właśnie wykładach dla Ciebie.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)