Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28131 miejsce

Mówią na mnie cymbalistka, choć jestem... marimbafonistką

...mówi dziewiętnastoletnia Kasia Kadłubowska z Gdańska, zakochana bez pamięci w marimbie, gorącym i tajemniczym instrumencie z Afryki.

Kasia w szkole w Stuttgarcie Fot. archiwum prywatne Marimba – co to właściwie jest?
- Instrument, na którym gram. Jest bardzo młody i różni się od klasycznych. Pochodzi z Afryki, ale dzięki umuzykalnionym niewolnikom dotarł do Ameryki Środkowej, głównie Gwatemalii. W wersji etnicznej jest to prosty instrument perkusyjny, natomiast profesjonalna marimba ma ogromne możliwości i budzi coraz większe zainteresowanie wśród muzyków.

A kobieta grająca na marimbie to?
- Marimbafonistka, albo szerzej: perkusistka.

Amator mógłby powiedzieć, że marimba to po prostu cymbały. Nie nazywają cię czasem cymbalistką?
- Bywa. Jednak cymbały to instrument strunowy, a marimba perkusyjny. Czymś jeszcze innym są dzwonki chromatyczne, zwane potocznie cymbałkami, w które z radością uderzają pałeczkami przedszkolaki. To stąd prawdopodobnie wynika powszechne mylenie marimbafonistów z cymbalistami. Staram się tłumaczyć te zawiłości ludziom, którzy nie są związani z muzyką - absolutnie nie można postawić znaku równości pomiędzy cymbałami i marimbą.

Czyli nie ośmieliłabyś się zagrać na cymbałach mickiewiczowego Jankiela?
- Nie, nie ośmieliłabym się (śmiech). Jego instrument pochodzi z Chin, mój z Afryki, Ameryki Południowej, to zupełnie inne rytmy.

Gorące rytmy, gorące klimaty, gorący tancerze. Mówi się, że Europejczyk nie jest w stanie zatańczyć tak, jak czarnoskóry mieszkaniec Ameryki Środkowej. Czy podobnie jest z muzykami? Potrafisz zagrać tak "gorąco"?
- To zależy. Wśród perkusistów problem faktycznie występuje. Wyczucie karkołomnych rytmów, których my musimy się uczyć, czarnoskórzy muzycy mają we krwi. Jest im łatwiej i to słychać. Z marimbą jest inaczej. Ten tradycyjny instrument ludowy również należy do południowców, jeśli jednak chodzi o profesjonalne instrumenty i graną na nich muzykę poważną, nie mamy kompleksów.

A muzyka jakich autorów najlepiej brzmi na marimbie?
- Większość utworów napisana została dopiero po II wojnie światowej, ale nieustannie powstają nowe, coraz trudniejsze utwory.  Do bardziej znanych współczesnych kompozytorów należy Japonka Keiko Abe. Doskonale brzmią transkrypcje dzieł J. S. Bacha. Interesujące są wspólne wykonania tych dzieł na marimbie i wibrafonie.

...na którym również grasz.
- Naturalnie. Jestem przecież perkusistką, gram również na kotłach, werblu i ksylofonie. Pasjonuje mnie mnóstwo innych instrumentów, jak chociażby bębny ręczne. Mam nadzieję, że jeszcze wiele wyzwań artystycznych przede mną.

Ale za Tobą już pierwsze sukcesy, szczególnie ostatni, dość spektakularny.
- Tak, miesiąc temu udało mi się zając drugie miejsce na Międzynarodowym Konkursie Marimbowym w Paryżu, który odbywał się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Perkusyjnego „Perkumania”. To bardzo prestiżowy festiwal.
Moim planem minimum było przejście do drugiego etapu. Pierwsza część konkursu jest najtrudniejsza, ponieważ wszyscy grają to samo i dopiero w następnych etapach można pokazać swoje możliwości.

Rodzina i profesorowie liczyli na Ciebie?
- Oczywiście. Oni bardzo we mnie wierzą. Pochodzę z muzykującej rodziny, muzyka i śpiew były w moim domu zawsze. Cieszę się, że sprawiłam taki prezent rodzicom, mojemu profesorowi z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej w Gdańsku, którą w tym roku ukończyłam, Piotrowi Suttowi oraz mojej obecnej mistrzyni profesor Marcie Klimasarze ze Stuttgartu.

Ze Stuttgartu?
- Otrzymałam od miasta Gdańska stypendium im. Gabriela Daniela Fahrenheita, dzięki któremu kontynuuję naukę w Staatliche Hochschule für Musik und Darstellende Kunst  właśnie w Stuttgarcie, stąd nazwisko profesor Marty Klimasary.fot. Archiwum prywatne

Fahrenheit też urodził się w Gdańsku, o czym dzisiaj mało kto pamięta. Jako młody człowiek wyjechał z miasta i już do niego nie wrócił...
- Chce pani zapytać, jak będzie ze mną?

Nie śmiem pytać.
- Trudno mi powiedzieć. Mam świadomość, że życie muzyka toczy się ciągle "na walizkach". Tak pewnie będzie i ze mną. Najważniejsze jednak, żebym miała do kogo wracać.

I z sukcesami...
- Mam nadzieję, chociaż konkurencja jest coraz silniejsza i młodsza. Marimba robi się modnym instrumentem i coraz więcej muzyków patrzy na nią przyjaznym okiem.

O tym, że obniża się wiek, w którym można zostać gwiazdą muzyki, świadczy kariera trójmiejskiego, czteroletniego perkusisty Igora Faleckiego (przeczytaj o tym ). Talentów nie brakuje także w Afryce. No właśnie – byłaś kiedyś na Czarnym Lądzie?
- Nie, jest to marzenie, które ciągle czeka na spełnienie…


Kasia przebywa aktualnie na urlopie w Gdańsku. Parę dni nie trzymała w rękach pałeczek do gry na marimbie - instrument, na którym codziennie ćwiczy stoi w Stuttgarcie. Mimo tego, dzięki uprzejmości prof. Piotra Sutta, który udostępnił szkolną marimbę, zagrała dla użytkowników Wiadomości24.pl krótki utwór autorstwa Emmanuela Séjourné „Katamiya”. – Nie jestem zadowlona z tego wykonania – zaznaczyła.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • D G
  • 15.07.2008 13:50

Ja też wielką fanką tego instrumentu, uwielbiam na nim grać!! A twoje wykonanie jest super, chętnie posłuchałabym na żywo:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasi rozwoju ciąg dalszy - zapraszam na http://tiny.pl/nznt
paw-wez - dzięki, rzeczywiście wygrałam za ten wywiad bilet lotniczy :) (chociaż z niego nie skorzystałam:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kochane są dzieci z pasją :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopiero teraz trafiłem na ten artykuł. Ale dziwię się, że nie jest w czołówce. Wierzę że pojawi się tam gdzie jego miejsce.
Pierwszy raz przeczytałem o egzotycznie brzmiącym instrumencie jakim niewatpliwie jest marimba. Dzięki Ewo.
Artykuł rewelacja, a bohaterka jest ciekawą osobą. Oczywiście plusik!
Ewo jesteś moją kandydatką do konkursowego lotu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

FANTASTYCZNE! duże brawa dla autorki oraz dla artystki.Wywiad ciekawy,skoczne jak muzyka pytania,arcyciekawa postać. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie jestem zadowlona z tego wykonania"
A ja jestem zachwycony! :) Chciałbym kiedyś usłyszeć marimbę i Kasię na żywo. Ten instrument ma w sobie "coś"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.