Facebook Google+ Twitter

Mówiąc o bajce, czyli nietypowy samozapłon artysty

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-11-27 00:15

Samozapłon jest próbą spojrzenia na sztukę przez pryzmat artysty, a nie nadbudowanej nad sztuką teorii - mówi Michał Suchora, kurator wystawy Samozapłon w Galerii Bielskiej BWA.

 / Fot. źródło: materiał prasowy Galerii Bielskiej BWAKto wie, czy cała literatura nie zaczęła się od jakiegoś praopowiadania - jednowątkowej mitologicznej narracji, fantastycznej baśni albo po prostu opowieści o tym, co wydarzyło się przedwczoraj sąsiadowi. (Olga Tokarczuk)

Powyższy cytat odnosi się do literatury, ale ma jednak wiele wspólnego z płaszczyzną sztuki obrazowej, malarskiej. Obserwując wystawę Samozapłon w Galerii Bielskiej BWA (opis wystawy), organizowaną pod okiem kuratora Michała Suchory, można stwierdzić, że wewnętrzna sprzeczność artysty, wzburzone emocje i fantazja to przekaz, będący opowieścią dla społeczeństwa, którego nośnikiem jest jego własne dzieło. Sztuka jest przejawem naszych pragnień, marzeń, dążeń do doskonałości, a jednocześnie próbą pokazania siebie samego
w czymś, co jest ponadczasowe i uniwersalne.

Człowieka, wewnętrznie rozdartego, z ogromem myśli, uczuć i emocji, można zakwalifikować do asymetrycznego, samozapłonowego chaosu, zawierającego nieokreśloność zachowań, sytuacji i zjawisk. Odejście od norm, łamanie powszechnych konwencji i schematów jest również wyznacznikiem naszej zmiennej natury. Jak pisał Herman Hesse w Wilku stepowym:
W rzeczywistości żadne JA, nawet najbardziej naiwne, nie jest jednością, lecz bardzo zróżnicowanym światem, małym gwiaździstym niebem, chaosem form, stopni i stanów, dziedzicznych obciążeń i możliwości. Samozapłon to nic innego, jak zabawa słowem, na którą w rzeczywistości składają się wyrazy samoniszczące i destrukcyjne: samo od wyrazu samobójstwo oraz zapłon, przywołujący na myśl płomień, ogień, ból, a w końcu prowadzący do cierpienia, które od zawsze nam towarzyszy. Jest, niestety, wbrew naszym oczekiwaniom, nieodłącznym elementem codzienności. Stanowi ludzki odruch i jednocześnie odpowiedź na doświadczenie bólu – moralnego lub fizycznego. Od zawsze próbowano tłumaczyć jego przyczynę, posługując się np. literaturą.
Oprócz motywów szczęścia, miłości czy radości, również doznawanie bólu przeplatało się z ludzką egzystencją, stanowiąc tak naprawdę jej podstawę. Bo czy moglibyśmy żyć bez cierpienia?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.