Pozycja materiału w rankingach:
Jeszcze nie tak dawno słowo "Nokia" była synonimem słowa "smartfon" i odwrotnie. Czy w świetle ostatnich informacji o zaprzestaniu przez Nokię rozwoju platformy Symbian oraz zmian na rynku komórek czeka nas rewolucja?

Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 33 | Miejscowość: Ciechocinek | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Artur Wojnowski 28.04.2011 15:37
@ Rafał
Ja mogę tylko dywagować ogólnie, bo na szczegółach się nie znam :)
Ale wiem, że punkty widzenia się różnią. Firmy i klientów. Różnych klientów.
No bo cóż znaczy "na siłę" ? Jeśli na tym produkcie będą jednak netto "do przodu" ?
Ze względu na przykład na już poniesione koszty i zupełnie nieopłacalną rezygnację.
Jeśli przy okazji wygospodarują wolne środki na badania nad przyszłymi produktami ?
Nie spełnią oczekiwań wymagających klientów, ale może wcale nie jest to ich najbliższy cel w tym segmencie.
Nic się nie dzieje z dnia na dzień, a firma ani nie ma nieograniczonych zasobów, ani nie może nie działać w pewnych cyklach.
Ale to takie tam "mędrkowanie" laika, czyli mnie :)
Firma zrobiła jak chciała, a co z tego będzie, zobaczycie :)
Rafał Gdak 28.04.2011 15:02
"Wszystko jest jeszcze możliwe.
Przecież w ten rynek tabletów nie wejdą w technologii sprzed dwóch lat. ( no chyba, że wejdą :) )"
wejdą, wejdą :) Przykładem wejścia na siłę jest Galaxy Tab Samsunga. Android 2.2 nie jest systemem pod tablet żadną miarą, zmienia to dopiero Honeycomb. Playbook RIM-a też wprowadzono na siłę. Czołowi producenci nie uwierzyli, że Jobs odniesie sukces z tabletami.
Artur Wojnowski 28.04.2011 14:41
@ Łukasz Sporyszkiewicz
Wszystko jest jeszcze możliwe.
Przecież w ten rynek tabletów nie wejdą w technologii sprzed dwóch lat. ( no chyba, że wejdą :) )
Filozofia niemożliwości odrobienia strat historycznie się nie broni. Jest możliwa, ale nie pewna.
Może i skończą na wycince drzew, ale pieniędzy na to nie postawię. Na wariant przeciwny zresztą też nie :)
Łukasz Sporyszkiewicz 28.04.2011 14:29
Według mnie czasy Nokii na rynku urządzeń mobilnych się kończą. Przed chwilą czytałem na Telepolis news że Nokia pracuje nad tabletem!. Rok po premierze iPada i dwa miesiące po premierze "dwójki". Dzisiaj to wieczność.
Do tego dochodzi jeszcze Microsoft, który musi dostosować swój Windows Phone do tabletów. Ile mu to zajmie? Nawet Ballmer pewnie nie wie, a z tego co się orientuję nowego systemu MS nie posiada jeszcze żadne urządzenie.
Nokia przetrwa ale.. na innym rynku. Przecież zajmowała się już wycinką drzew, czy produkcją TV i monitorów. Jeśli ma zostać na rynku komórek to tylko na półce low-endów, a tam i zysk mały i prestiż żaden.
Niech Nokia poszuka nowego segmentu rynku: może nawigacje na wszystkie systemy, ich produkt jest naprawdę dobry. Na rynku smartfonów szkoda kasy, czasu i tantiem dla MS.
Artur Wojnowski 28.04.2011 14:13
Nie zaginał. Został czasowo wyłączony.
Co się zdarza wcale nierzadko w silnie wiodących korporacjach.
Autor przekonuje, że już został włączony. Możliwe.
Co nie zmienia faktu, że będą takie a nie inne skutki. O których się przekonamy po czasie.
Nie podejmuję się wyrokować. Szczególnie, że z Nokią wiąże mnie najdroższy model firmy. Model 1616 :)
I nie planuję zakupu innego :)
Rafał Gdak 28.04.2011 14:06
"Dlaczego miałaby nie podejmować ? Instynkt samozachowawczy zaginął ? :)" - otóż paradoksalnie Panie Arturze zaginął jakieś 2-3 lata temu :)) Nie wiem czy to megalomania, czy ignorowanie konkurencji, która zdeklasowała Finów. Nie wspominam o stetryczałym zarządzie, który kilka lat temu miał produkt w rodzaju iPhone'a i stwierdził, że to nie ma prawa się sprzedać. Jobs później zrobił z podobnej koncepcji hit.
Artur Wojnowski 28.04.2011 13:49
Dlaczego miałaby nie podejmować ? Instynkt samozachowawczy zaginął ? :)
Konkludując, Nokią bym się nie przejmował. ( Jeśli ktoś nie jest udziałowcem lub wątek miłosny w grę nie wchodzi. :) )
A dla jakości produktów przyda się konkurencja. Oby prawdziwa. Nie zmowa dwójcy, trójcy czy czwórcy jakiejś :)
Adam Łodziński 28.04.2011 13:42
Umowa z MS to faktycznie interesik.
1. Z samego przychodu faktycznie dla akcjonariuszy nic nie wynika ale oznacza że...
2. ...trzeba przyjrzeć się kosztom. Dokładnie Nokia to robi restrukturyzując firmę, i nie chodzi tylko o część zajmującą się aplikacjami.
3. Udział w rynku i tak jest spory. Zgadzam się że to ostatni moment aby odwrócić tendencję malejącą. W każdym bądź razie Nokia próby podejmuje.
Artur Wojnowski 28.04.2011 12:59
" Tekst miał wskazać, że nawet w tak trudnej sytuacji w jakiej obecnie jest Nokia na rynku komórek, można, działając rozsądnie ukręcić fajny interesik ;-) "
Ale nie wskazał.
Wzrost obrotów to faktycznie interesik.
Ale niekoniecznie dla Nokii:
http://press.nokia.com/2011/04/21/nokia-q1-2011-net-sales-eur-10-4-billion-non-ifrs-eps-eur-0-13-reported-eps-eur-0-09/
( operating profit - ujemny, zarówno rok do roku, jak i w tym roku)
ani dla akcjonariuszy:
http://uk.finance.yahoo.com/echarts?s=NOA3.DE#symbol=noa3.de;range=1y;compare=;indicator=volume;charttype=area;crosshair=on;ohlcvalues=0;logscale=off;source=;
Już o spadku udziału w rynku z 41% do 26% tylko wspominając...
Adam Łodziński 28.04.2011 12:41
W gruncie z większością komentarzy się zgadzam, może poza wątkiem miłosnym ;-) 'Źródła' mówią, że przychód ze sprzedaży komórek rośnie. Maleje zysk z tej części działalności ale to akurat może mieć różne przyczyny. Pewnie brak topowych modeli jest jedną z przyczyn ...ale to zbyt duże uproszczenie.
Tekst miał wskazać, że nawet w tak trudnej sytuacji w jakiej obecnie jest Nokia na rynku komórek, można, działając rozsądnie ukręcić fajny interesik ;-) Oczywiście, że całkowicie Symbian nie zostanie porzucony, bo tak jak słusznie napisał w komentarzu Rafał Gdak, w przypadku porażki Nokia nie miałaby alternatywy. Jednak w przypadku powodzenia... Ubijanie Symbiana teraz byłoby naiwne. Tak czy inaczej Finowie zwiększyli swoje szanse.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)