Facebook Google+ Twitter

Może sylwester w stylu ludowym?

Jak doniosły media 65 proc. Polaków spędza sylwestra w domu, 17 proc. na prywatkach i placach miejskich, a 6-7 proc. na balach.

Sylwester (zabawa ludowa) dla dorosłych i ... / Fot. Wincenty SadowskiDla mnie to przerażająca statystyka, 2/3 Polaków nie chce, nie stać, na włączenie się
w szaleństwa sylwestrowej nocy. Rzeczywiście bale sylwestrowe są raczej drogie, a oglądanie i słuchanie zespołów muzycznych, czy solistów na sylwestrach miejskich, którzy nie potrafią wybrać ze swojego repertuaru utworów stosownych do atmosfery radości i zabawy, odstręcza dojrzałe pokolenie.

Zresztą obawiam się, że to nie jednorazowy brak zainteresowania, w większości miast polikwidowano sławetne kiedyś dancingi, przebranżawiając je na dyskoteki dla młodzieży, gdyż dojrzałe pokolenie przestało się bawić. chyba że jeszcze w miejscowościach sanatoryjnych. Starsze pokolenie z nostalgią wspomina dawne zabawy ludowe.

Nie chce się nam, nie stać nas na zabawę sylwestrową, nie chcemy słuchać sentymentalnych piosenek? Nie chcemy stać w zimnie przed sceną, bez możliwości zabawy? Może rozwiązaniem byłyby wspólne zabawy na wzór tych ludowych (z fantami, konkursami i bufetem) w poszczególnych dzielnicach, osiedlach, miastach, w największej hali na osiedlu, dzielnicy?

Nie odsądzam „od wiary” sylwestrów miejskich, ale czy nie większą atrakcją (także dla tych 65 proc. rodaków spędzających sylwestra w domu), byłyby takie osiedlowe, czy dzielnicowe zabawy
za grosze, nawet z własnym pożywieniem, alkoholem czy fajerwerkami? Moglibyśmy zabawić się i potańczyć nawet przy muzyce czy melodiach z płyt, skąd moglibyśmy wrócić do domu na piechotę?

Chciałbym zaapelować do władz miejskich, aby zamiast organizować drogie sylwestry miejskie (które i tak są ograniczone do nikłego procenta mieszkańców), organizowały sylwestry osiedlowe, dzielnicowe, miejskie, na wzór dawnych zabaw ludowych, aby ponownie rozbawić nasze społeczeństwo, naszych mieszkańców, bo zadowolony mieszkaniec to potencjalny wyborca, a udana zabawa to najlepsza reklama.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Gdyby Polacy lubili się bawić, to nie zamykano by restauracji i dansingów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że impreza byłaby "darmowa", lub z minimalną odpłatnością, tylko za szampana. Resztę poczęstunku przynieśli by sami uczestnicy zabawy z wyłączeniem wysokoprocentowych alkoholi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"oglądanie i słuchanie zespołów muzycznych, czy solistów na sylwestrach miejskich, którzy nie potrafią wybrać ze swojego repertuaru utworów stosownych do atmosfery radości i zabawy, odstręcza dojrzałe pokolenie."

Mnie też to odstręcza. ;) A raczej ryzyko oberwania butelką. ;)

Trochę nie rozumiem, czym postulowane zabawy miałyby się różnić od zabaw organizowanych już w kawiarniach poza tym, że byłyby finansowane przez miasto i mieć charakter ludowy (to akurat może zorganizować tak czy siak restauracja np. o staropolskim charakterze). Jeśli zaleta miałaby się sprowadzać do tego, że taka impreza byłaby "darmowa", to obawiam się, że przyciągnęłaby sporo różnych dziwnych ludzi, chcących skorzystać z okazji do wypicia maksymalnej ilości alkoholu bez płacenia. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2011 00:30

I właśnie! To jest to,świetny pomysł,ależ kto weźmie się takie przedsięwzięcie?
Ależ mi zadziwiała ta cyfra 6-7%!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.