Działkowym kotom zima daje się we znaki. Temperatury w altanie, gdzie mają swoje przytulisko, spadają grubo poniżej zera. Koty ratuje tylko sucha karma, bowiem jedzenie z puszek natychmiast zamarza na kość, że nie wspomnę o wodzie do picia.
Mimo dojmujących mrozów u działkowych kotów jestem codziennie. Aby przetrwać potrzebują teraz więcej kalorii i całe szczęście, że zapasy suchej karmy są, póki co, wystarczające. Gorzej jest z wodą, którą koty muszą pić przy podawaniu "brykietów". Gdy przynoszę na działkę wodę jeszcze gorącą - koty rzucają się do jej picia jak by to był największy rarytas pod słońcem. To samo jest z gorącym mlekiem, choć uczeni "kotolodzy" uważają, że kotom w ogóle nie powinno się podawać mleka. 
Wiem, że w serwisie Wiadomości24.pl nie brakuje prawdziwych miłośników kotów. Zwracam się zatem do nich z prośbą i apelem: może ktoś zechce przygarnąć czarną, pięciomiesięczną kotkę? Chciałabym zaoszczędzić temu cudownemu stworzeniu podłego losu innych, bezdomnych kotów z działek. Może się uda? Nie tracę nadziei... "Że trudno? ha... to nic, to nic. Grunt to nadzieja, więc znaczka na ten list serce naklejam."Zobacz także:
Artykuły
(169)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.53)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Traciak 08.02.2010 19:02
Jest bardzo zimno i apeluje również do ludzi z bloków,żeby nie zamykali piwnic..po co?tam przynajmniej maja w miarę ciepło.
Beata Traciak 08.02.2010 18:59
Jestem kociarą i psiarą(przepraszam za to określenie",ale uważam,że koty i wiem to napewno,są bardzo inteligentne i również opiekuńcze.W mojej galerii jest parka-kotka i pies..przyjazn?oczywiście,że tak i na dodatek ogromna czułość nawzajem do siebie.
To nieprawda,że pies i kot,to wróg..przeciwnie...
Piotr Wierzbicki 08.02.2010 18:52
Ja jestem pozytywnie nastrojony do kotów kiedy mieszkają z ludźmi. Pod dom przychodzą półdzikie koty z działek ogrodniczych. W zeszłym roku, tylko z trzech gniazd dzikich gołębi wybrały dziesięć młodych ptaków. Powinno być z dwóch lęgów 12 ptaków. Nie jest to przyjemny widok jak pod gniazdem pozostaje głowa lub skrzydełko.
Ewa Łazowska 22.01.2010 11:14
Tę śliczną kociczkę wzięłam jednak do domu. Aktualnie jest leczona z kociego kataru. Kociciczka szybko się adoptuje do nowych warunków. Póki co - mieszka w łazience. Koci katar jest bardzo zaraźliwy dla innych kotów - czyli mówiąc krótko - muszę chronić prze chorobą moje dwie domowe kocice. Mam nadzieję, że Ola (imię nadanie na cześć lekarki weterynarii, która kicię ratowała) znajdzie jednak przyjazny dom. :) Głęboko w to wierzę.
Lesław Adamczyk 10.01.2010 11:07
Koty są inteligentne, mają charakter ale są cudne.
Ewa Łazowska 07.01.2010 20:12
Panie Piotrze! Kot prawdopodobnie musiał być zaatakowany przez dwa psy. W potyczce z jednym psem koty sobie na ogół radzą. Broniąc się atakują kufę psa, a to delikatne miejsce. Jeśli to właśnie Pan uratował tego kota - moje wyrazy uznania. Koty mają dobrą pamięć i zarówno krzywdy, jaki dobroć im wyrządzoną długo pamiętają. Pozdrawiam!
Ewa Krzysiak 07.01.2010 19:18
I kto zaopiekuje się tym ślicznym czarnym kotkiem?
Piotr Wierzbicki 07.01.2010 16:52
Wczoraj spotkałem kota chorobliwie atakującego psy. Był w wieku około 1 roku. Miał bliznę pomiędzy uszami na szerokość 5 cm i rozdarta skóra na szyi z jednego boku na całej długości. Musiał być szyty, bo inaczej nie przeżyłby . Musiał być pogryziony przez psa
i stąd ta nienawiść do psów.
Sława Kornacka 05.01.2010 23:11
Beatko, Twój kot jest bardzo podobny do kota poprzedniego naczelnego, nawet tak samo do zdjęcia pozuje... :) To przypadek , czy tkwi w tym naturalna przyczyna ?
Ewa Krzysiak 05.01.2010 23:02
A wracając do tej czarnuli z artykułu, bardzo podobna do pewnej znanej mi kotki, która niedawno odeszła z tego świata. Miała na imię Daisy ale ja nazywałam ja Czarownicą. Lubię takie dachowce.