Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14971 miejsce

Możesz dostać mandat za karpia w reklamówce

Większość sprzedawców nie wie, że sprzedając na bazarze żywego karpia i pakując go do reklamówki, łamie prawo.

Warszawa, 17.12.2010. Minister zdrowia Ewa Kopacz w czasie spotkania prasowego pt. Jak zdrowo spędzić Święta Bożego Narodzenia" / Fot. Grzegorz JakubowskiW kwietniu 2009 roku Sejm przyjął nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Jeden z zapisów dotyczy zakazu pakowania i transportu żywych karpi w foliowych workach. Zabrania się też przechowywania ryb w zbyt małej ilości wody. Karpia nie wolno zabijać na oczach klientów, a jedynie na zapleczu. W dodatku powinna to robić specjalnie przeszkolona osoba o minimum zawodowym wykształceniu.

Niestety, zdecydowana większość sprzedawców tych przepisów nie zna.

- Pierwszy raz słyszę o czymś takim. Co roku handluję na rynku karpiami i zawsze pakowałem je w foliowe reklamówki. - mówi jeden z rzeszowskich sprzedawców. W obowiązującym prawie nie orientują się też zabiegani klienci. Widać widmo nadchodzących świąt i zakupowa gorączka przysłaniają wszystko inne.

Za złamanie zapisu ustawy można dostać mandat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Rybaku, geny ludzkie wprowadzono nie tylko do karpia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klient przynoszący do domu rybę w woreczku foliowym nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę przyniósł zdechłą rybę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janka
  • Janka
  • 24.12.2010 10:50

Minimum zawodowym no i zezwolenie od ministra ochrony środowiska. Bo to też stwożenie Boże !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ja Obywatel
  • Ja Obywatel
  • 24.12.2010 09:53

Widocznie w Polsce nie ma ważniejszych problemów niż humanitarne podejście do zabicia karpia. Prawdę mówiąc mandatami zostaną ukarani najubożsi obywatele naszego kraju których nie stać na już przygotowanego do spożycia. Prokurator Generalny niech się lepiej zajmie poważną przestępczością a nie zajmuje się wykroczeniami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rybak
  • Rybak
  • 24.12.2010 02:10

Pomimo braku obowiązujących zasad i przepisów, w Polsce dokonano przynajmniej jednego uwolnienia GMO do środowiska. Karp z ludzkimi genami, odpowiedzialnymi za wytwarzanie hormonu wzrostu, od roku 1994 pływa sobie w stawach Instytutu Ichtiobiologii i Gospodarki Rybackiej. Instytut ten jest częścią Polskiej Akademii Nauk i znajduje się w Gołyszu koło miejscowości Chybie (woj. bielskie).

Badania nad karpiem transgenicznym rozpoczęto pod koniec lat osiemdziesiątych. Gen ludzki, odpowiedzialny za wytwarzanie hormonu wzrostu, wprowadzono do ikry karpia za pośrednictwem promotora (odpowiednia sekwencja DNA) pobranego od żaby. Obcy gen został użyty w celu przyspieszenia tempa wzrostu karpia, dzięki czemu ma on szybciej dojrzewać.

No i wszystko jasne, dlaczego tak dbają, aby nie zabijać karpia na oczach klientów, bo karp ma geny ludzkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
To je Polsza!
  • To je Polsza!
  • 24.12.2010 00:18

Wypadałoby, żeby nie po zawodowym, a wyższym, z zawieszonym dyplomem ukończenia studiów na szyi....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.