Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14895 miejsce

Mózgowy efekt raju

Tomasz Terlikowski wydał felieton, w którym schematyczne doświadczenia śmierci klinicznej opisuje językiem areligijnej neurologii. Jego zdaniem wrażenie opuszczenia własnego ciała może być omamem.

 / Fot. K. BranaghChodzi o doświadczenie po ustaniu akcji serca, gdy wielu ludzi widzi swoje ciało jakby z zewnątrz. Świadectwa tych osób zebrał Rajmund Moody w książce "Życie po życiu". Od stanu śmierci biologicznej śmierć kliniczna różni się nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu, możliwej do stwierdzenia za pomocą badania elektroencefalograficznego (EEG). Przyjmuje się, że przywrócenie oznak życia poprzez reanimację jest możliwe jedynie przez pierwsze 4 minuty.

Hinduski ateista i wybitny przedstawiciel neuronauki Vilayanur S. Ramachandran doszedł do wniosku, że kontakt z tamtym światem jest chroniącą iluzją mózgową. Zadaniem umysłu jest adaptacja jednostki do trudnych zadań i kryzysów. Jednym z nich jest cierpienie, choroba a wreszcie trwałe rozstanie z bliskimi i unicestwienie. Wtedy mózg stwarza iluzję raju, która jako czynnik chroniący jest jakby ostatnim aktem miłosierdzia dla pogrążającej się w dezintegracji jednostki.

Jego sceptycyzm jakimś cudem przeniknął do artykułu opublikowanego na dzień Wszystkich Świętych w Rzeczpospolitej.

Czytaj więcej: O tym, co poza grobem, czyli o duszy

Tomasz Terlikowski, który nie pierwszy i nie ostatni raz przekuwa gorliwość chrześcijańską w przymierze z laicyzmem, mózg zastąpił szatanem a halucynacje wizjami pochodzącymi od złego ducha. Dlaczego szatan byłby zainteresowany w kreowaniu skomplikowanej i powtarzającej się w rozmaitych szczegółach inscenizacji, gdy największe sukcesy odnosi na drodze anonimizacji nieśmiertelności i własnej osoby?

Trudno dyskutuje się o tym, czego nie ma w doświadczeniach z pogranicza. To co w nich jest, z całą pewnością potwierdza ortodoksyjne teologiczne intuicje i spekulacje. Przede wszystkim są miłość, sumienie, dusza, osoby. Zmarli klinicznie zdają rachunek z przebytego życia i widzą je w świetle miłości. Zachowują szacunek dla siebie a jednocześnie widzą bardzo wyraźnie, w czym rozmijali się z wymaganiami miłosierdzia wobec siebie i bliźnich.

Młoda kobieta, która doświadczyła śmierci klinicznej dowiedziała się po tamtej stronie, że jeszcze nie nadszedł jej czas i że jeśli będzie chciała kiedyś zaznać powtórnie tego stanu, musi najpierw wiele zmienić w swoim życiu.

Czytaj więcej: Wisławy Szymborskiej pojedynek z metafizyką

Może najprostszą, ale też najbardziej kontrkulturową konkluzją takich doświadczeń jest odkrycie duszy. Lekarze, dzięki śmierci klinicznej, są grupą zawodową najbardziej przekonaną do fenomenu życia po życiu.

Zmarli wiele temu krewni, którzy spotykają się z osobą doświadczającą śmierci, zaprzeczają reinkarnacji. Gdyby reinkarnacja miała miejsce, nikt z nich nie byłby tam obecny.

Brytyjski dziennik "The Independent" opublikował wyniki sondażu przeprowadzonego wśród pacjentów, którzy doświadczyli śmierci klinicznej. Pokazują one częstotliwość występowania poszczególnych zjawisk u osób, które otarły się o śmierć. Okazało się, że występuje u nich: nadnaturalne zjawisko jaskrawego światła (86,3 % przypadków), uczucie przechodzenia przez tunel (5,9 %), uczucie radości (58,8 %), świadomość bycia martwym (3,9 %), uczucie nagłego zrozumienia (35,3%), przegląd zdarzeń z życia (19,6 %), wyczucie istnienia mistycznego bytu (33,3 %), uczucie spokoju (74,5 %), zatracenie poczucia czasu (41,2 %), doświadczenie związane z "opuszczeniem" ciała (51 %).

Według danych pochodzących z Uniwersytetu Wirginii, wśród osób, u których stwierdzono zatrzymanie się akcji serca, prawie 10 procent badanych opisało doświadczenia związane z opuszczaniem własnego ciała i przechodzeniem przez ciemny tunel. Większość z nich widziała jasne światła, a niektórzy także obrazy z przeszłości. Doświadczenia występują niezależne od płci, wieku oraz światopoglądu.

Najbardziej zdumiewająca jest percepcja Boga po takich doświadczeniach. Jawi się on dokładnie tak, jak opisuje Go Ewangelia wg. św. Jana - jako miłość.

Czy nieobecność piekła i czyśćca w obrazach dostępnych świadomości ludzi po doświadczeniu klinicznej śmierci może być poczytywana za ich nieprawdziwość? A co jeżeli czyściec jest kolejnym etapem życia po życiu niedostępnym tym, którzy mają powrócić tu na ziemię?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

"Chodzi o doświadczenie po ustaniu akcji serca, gdy wielu ludzi widzi swoje ciało jakby z zewnątrz."Czytaj wiecej: link I już w tym zdaniu biegamy, bo wcale nie chodzi a biega, ;) po dwóch różnych sferach. A nawet trzech. Jeśli ktoś widział film Bogowie, to wie że niespełna 30 lat temu ludzie myśleli inaczej i trudno było ich przekonać.
Mario gratuluję rozeznania w temacie i łatwości pisania o tym. !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po prostu mieszasz nauke z wiarą. Neurologia się nie wypowiedziała o reinkarnacji.
Ty się wypowiadasz, a to jest Twój wniosek z grupy 2.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Nie, nie może. Punkt wyjścia (rozdzielność lub łączność mózgu i świadomości) determinuje wnioski./

Oczywiście że może. Pytanie bowiem brzmi - jakie wnioski determinuje?

Problem, o czym doskonale wiesz, polega na tym, że z danego badania/doświadczenia moźna wyciągnąć wnioski "pewne" ( grupa 1) oraz wnioski, które nie są wykluczone
( grupa 2).
Manipulacja, zresztą tak powszechna jak chleb, również w nauce, polega na tym, że wmawia się ludziom niektóre wnioski z grupy 2 jako wnioski z grupy 1.

To oczywista nieprawda. Jeśli natomiast ograniczyć się tylko do grupy 2, to wniosków/możliwości, oprócz tych pożądanych przez manipulanta, można wyciągnąć zwykle wiele.
I tak jest w tym przypadku. Przykłady podałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

- Nie może być to po prostu neurologia, która wie to, co wie i wie to, czego nie wie...

Nie, nie może. Punkt wyjścia (rozdzielność lub łączność mózgu i świadomości) determinuje wnioski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za niemózgowym pochodzeniem przeżyć z pogranicza śmierci przemawia wiele. Mózg oczywiście jest skłonny chronić człowieka, ale skrypt porzucenia ciała nosi znamiona dowodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, a jaką ty wartość epistemologiczną nadajesz odkryciu (w miejsce "stwierdzenia", udowodnienia?).

Komentarz został ukrytyrozwiń

/relacje między świadomością, mózgiem i umysłem są zagadkowe. Są n uako9wcy, którzy mózg rozumieją bardziej jako filtr stosowny do fizycznych możliwości, ale świadomość dla nich jest fenomenem dużo szerszym./


Temu zdaniu nie mam nic do zarzucenia. Tym bardziej nie rozumiem ironii następnego komentarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzcz jasna wczesniej trzeba uściślić pojecie "duszy" i "umysłu".
Starozytnych filozofów też wrzucasz do jednago worka WSZYSTKICH. A to prawdą nie jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, odbijasz piłeczkę nie fair.

Swojemu własnemu gdybaniu nadajesz walor "pewności", a ja wykazałem, że tak nie jest, ponieważ istnieją inne gdybania.

To się tyczy tylko sposobu Twojej argumentacji. Własną wiarę starasz sie przekuć na "potwierdzające dowody". Wiara wówczas nie byłaby wiarą, a Ty potrafiłabyś jej tezy udowodnić. A nie potrafisz.

Bez przyznania, że własna "wiara" może być zmienna, stosownie do rozwoju "wiedzy", będziesz poszukiwać "dowodów" pod tezę.

W żadnym ze zdań, kóre napisałem, nie znajdziesz stwierdzenia, że "umysł" nie jest "duszą". Owszem, jest to prawdopodobne - według mnie. Ale od tego wyjść i "wylądować" "na krzyżu" - to już zupełnie inna historia. A Ty je mieszasz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

miło rozmawiać z ludźmi, którzy wykazują kompetencję w rozumieniu zjawisk umysłowych i opanowali rozwijającą się gałąź neuropoznania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.