Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7065 miejsce

Mroczna prawda o Hemingwayu

Mizoginik, alkoholik i tyran. Mit o wesołym staruszku runął w gruzach. Ernest Hemingway w nowym musicalu „Too Close to the Sun” przedstawiony jest jako żałosny mistrz.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ernest_Hemingway_1950.jpg&filetimestamp=20061029052816Czy przyzwoite jest robienie rozrywki z mężczyzny, który cierpiał na chorobę psychiczną i zakończył swoje życie samobójstwem? Wiadomo, że podczas swoich ostatnich dni Hemingway poddawany był licznym terapiom wstrząsowym. Fizyczna niemoc i utrata pamięci, z pewnością nie były powodem do żartu. A jednak, nie dla wszystkich. Musical „Too Close to the Sun” przedstawia pisarza jako erotomana, uganiającego się za spódniczkami, dosłownie trzy dni przed popełnieniem samobójstwa. Taki portret może być uznany za brak szacunku dla laureata zarówno Nagrody Pulitzera, jak i Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Jednak życie Hemingwaya niekoniecznie było tak nieskazitelne za jakie je uważano.

Mistrz rzadkiego i wyniosłego stylu był nie tylko wielkim pisarzem, ale i pijakiem, awanturnikiem i co ciekawe nienawidził kobiet. Nawet jego przyjaciele przyznawali, że często będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał bójki. Autor biografii o Hemingwayu, Anthony Burgess, pisał: „Trzy butelki Valbolicella każdego dnia to nic dla niego, później zabierał się za rum, szkocką, tequilę, burbon, czy martini”. Maksyma Hemingwaya brzmiała „skończyć pracę do południa, a picie do trzeciej”. Wstając wcześnie rano, pisarz tworzył do południa, a później resztę czasu mógł poświęcić popijaniu, wszczynaniu kłótni i przechwalaniu się. Nie tylko nie potrafił być skromny, co wręcz miał skłonności do upiększania historii o samym sobie. Mawiał nawet, że sypiał z podwójną agentką Matą Hari. Stąd też jego trzecia żona, sławna korespondentka wojenna Martha Gellhorn, nazywała go często „mitomanem”.

Ciekawe są także jego relacje z kobietami. Miał cztery żony, a matkę wspominał jako oderwaną od rzeczywistości kobietę, która ubierała go, gdy był małym dzieckiem, w różowe sukienki i kwieciste kapelusze, należące wcześniej do jego starszej siostry, Marceliny. W późniejszym życiu pisarz mawiał o swojej rodzicielce: „ta stara dziwka”. Ojca natomiast, lekarza Clarence, ubóstwiał. Chciał być tak męski jak on. Dlatego też Hemingway jest pamiętany zarówno za swoją pasję do męskich sportów, takich jak polowanie, łowienie ryb, walka byków, jak i za swoją twórczość. Gorzko się zatem rozczarował, kiedy okazało się, że nie może wziąć udziału w I wojnie światowej, z powodu słabego wzroku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z panią Beatą Szczurzewską - współczesna metodologia badań literackich odchodzi od interpretacji biograficznych, i chyba słusznie. Warto jednak obalać mity o artystach-nadludziach, choćby po to, aby uświadomić sobie, że podlegają takiej samej ocenie moralnej, jak wszyscy inni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*****
Czasami twórczość trzeba oddzielić od życiorysu -> choć kto wie, gdyby nie 'bogate' życie Ernesta, może jego dzieła nie byłyby aż tak dobre.. Właśnie pod wpływem różnych przeżyć, czasami uzależnień, tworzą się 'literackie rarytasy' :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.