Facebook Google+ Twitter

Mroczne wizje łagodnego leśnika. Grzegorz Firmanty w ostrowieckiej "Zajawce"

Galeria "Zajawka" w Ostrowcu Świętokrzyskim z trudem pomieściła wszystkich chcących obejrzeć nową wystawę przygotowaną przez Stowarzyszenie Kulturotwórcze Nie z tej Bajki. Autorem prac tworzących ekspozycję "Nie wywołuj wilka..." jest Grzegorz Firmanty.

Wojciech Mazan (z lewej) opowiada o malarstwie Grzegorza Firmantego. / Fot. Krzysztof KrzakPiątkowy wernisaż (28 października) zbiegł się z 37. urodzinami malarza, dlatego goście "Zajawki" odśpiewali Grzegorzowi Firmantemu gromkie "Sto lat!".

"Nie wywołuj wilka..." [/b]to nie pierwsza wystawa, na której prezentowane są prace ostrowieckiego artysty. Poza rodzinnym miastem wystawiał on także w Opatowie, Lubniewicach, Gołuchowie, a ostatnio także w Katowicach. Związane jest to po części także z konkursami plastycznymi, w których Grzegorz Firmanty chętnie bierze udział. Najczęściej są to konkursy przeznaczone dla artystów nieprofesjonalnych. Bowiem Firmanty, jak przedstawił go otwierający wystawę Wojciech Mazan ze Stowarzyszenia Nie z tej Bajki, jest malarzem samoukiem. Ukończył Wydział Leśny w Krakowie i pracuje na co dzień jako leśnik w Nadleśnictwie Ostrowiec Świętokrzyski. Maluje od 11 lat (prace wystawione w "Zajawce" pochodzą z lat 2009 - 2011). A nie jest to jedyny talent, który Grzegorz Firmanty posiada: jako nastolatek grał w zespole heavy metalowym "Non Omnis Moriar".

Fragment wystawy w Galerii "Zajawka". / Fot. Krzysztof KrzakMalarstwo Grzegorza Firmantego nie jest "lekkim, łatwym i przyjemnym" w odbiorze. Jego obrazów nie wypełniają sielskie krajobrazy czy "jelenie na rykowisku", czego można by się spodziewać po artyście - amatorze, w dodatku leśniku. Jeśli miałbym doszukiwać się twórczych inspiracji Firmantego, to przywołałbym nazwiska Beksińskiego, Dudy - Gracza czy Nowosielskiego, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę nastrój obrazów i ich oddziaływanie na emocje odbiorcy. Sporo na nich odrealnionych, nienaturalnych postaci, przedstawionych w mrocznych, groźnych sytuacjach. Co symbolizują? Lęki autora, nie najlepszą kondycję człowieka w ogóle?

Tajemniczy M.J. pisze w towarzyszącej wystawie ulotce: "Potwory w obrazach Firmantego wydają się być zlepkiem ludzkich przywar i słabości, ale nawet one posiadają dwa oblicza. Pojawiający się na płótnach człowiek jest zewnętrznym obrazem nas samych, otoczonych uzewnętrznionym „ja”, które często przeraża jak wilk wychodzący z brzucha babci". Jakże te mroczne wizje kłócą się z osobąPraca Grzegorza Firmantego "Gotowość otrzymywania". / Fot. Krzysztof Krzak uśmiechniętego, skromnego pana Grzegorza, który nie chce narzucać nikomu własnej interpretacji swoich dzieł... Oryginalne są także tytuły obrazów: Intensywna przemijalność wspomnień, Reformacja prawdy (szkielet duszy), Złożona konstrukcja zależności czy Gotowość otrzymywania.

Wystawa "Nie wywołuj wilka..." czynna będzie do 7 listopada w godzinach 9.30 - 17.30 (poniedziałek - piątek; w soboty do 13.30) w Galerii "Zajawka" w Pracowni Rękodzieła inna ART (na tyłach Hali Handlowej przy ulicy Polnej 15).

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.