Facebook Google+ Twitter

MŚ 2013 w Val di Fiemme

O mistrzostwach świata w Val di Fiemme słów kilka. Emocje, wrażenia oraz radość.

Wszyscy kibice jak również Justyna Kowalczyk czekali na medale. Bo przecież było tak blisko. Justyna Kowalczyk była w wielkiej formie. Być może ktoś powie, że to była totalna klęska. Ale to nieprawda. Oczywiście mogło być pięknie, ale nie było źle. Srebrny medal w biegu na 30 km jest naszym wielkim sukcesem. Ja wiem, że to była dla nas ogromna szansa. Za 7 miesięcy ZIO w Soczi i tam naprawdę mimo wszystko może być pięknie. Oczywiście styl dowolny nie przemawia na korzyść Justyny, ale ona pokazała niejednokrotnie, że niemożliwe staje się możliwe. Na Krasnej Polanie możemy mieć złoto, ale to na razie odległy temat. Jeśli chodzi o MŚ to najbardziej szkoda tej Justyny. Trenowała po 8 godzin dziennie, starała się , a tam spotkała ją wielka krytyka ludzi, tak naprawdę nieznających się na biegach narciarskich. A przecież najbardziej ucierpiała Justyna Kowalczyk, nikt inny. Znając Justynę na IO będzie chciała pokazać, że to ona jest najlepsza. Teraz ciężko trenuje przed kolejnym sezonem. W 30 stopniach ciepła biegnie na maksa pod estońską wielką górę. Najgorsze jest chyba to, że gdy porażka to wszyscy pierwsi do krytykowania, a sami na nartach by nawet nie ustali. Tak naprawdę wielki szacunek dla Justyny. A wdzięczność czują chyba ci, którzy naprawdę interesują się tym sportem i którzy mieli na nogach narty. Justyna Kowalczyk jak magnes przyciąga do telewizora miliony ludzi w zimowe dni. I pewnie będzie tak w przyszłym sezonie. Oby sezon był równie udany. Miejmy nadzieję, że to nie będzie ostatni w jej karierze. To byłaby wielka starta dla polskiego sportu, dla polskiego narciarstwa. Ale może wtedy ludzie docenią naprawdę jej trud, wysiłek , poświecenie oraz te ogromne sukcesy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.