Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44717 miejsce

MŚ: Holandia w finale, waleczny Urugwaj zagra o brąz

Wspaniałe gole, waleczna gra, przeciętne widowisko. Tak można określić mecz Holandii z Urugwajem. "Oranjes" pokonali rywali z Ameryki Południowej 3:2 i tym samym awansowali do finału Mundialu. Urugwajowi nie można jednak odmówić woli walki.

 / Fot. PAPFaworytem tego pojedynku była Holandia, za którą przemawiała historia i wiele indywidualności. Drużyna z Niderlandów była jednak pod presją, w przeciwieństwie do przeciwników, którzy nie mierzyli wyżej niż wywalczenie awansu do 1/8 finału.

Początek spotkania to senna, spokojna gra po stronie obu ekip. Niewielką przewagę mieli jednak częściej bywający przy piłce Holendrzy, którzy jako pierwsi stworzyli groźną okazję na zdobycie gola. Po wrzutce Arjena Robbena niepewnie piąstkował Fernando Muslera. Piłka trafiła pod nogi Dirka Kuyta, który uderzył wysoko nad poprzeczką. „Oranjes” mieli optyczną przewagę, ale ciężko było im udokumentować to bramką. Na dodatek nie zawsze grali bezbłędnie co mógł wykorzystać Alvaro Perreira, próbujący przelobować zbyt wysuniętego Maartena Stekelenburga.

W kolejnych minutach podopieczni Berta van Maarwijka zaczęli coraz bardziej przeważać, spokojnie rozgrywając swoje akcje. Bardzo dobrze spisywała się prawa strona boiska, z której najczęściej wędrowały wrzutki. Niebezpieczeństwo szybko zażegnywali jednak defensorzy Urugwajczyków, znakomicie radzący sobie także w akcjach jeden na jeden. Duże zagrożenie dla Fernando Muslery stanowiły za to strzały z dystansu. Najpierw w ten sposób chciał zaskoczyć Wesley Sneijder, ale uderzył wprost w kolegę z drużyny.

Kolejna, daleka próba była już zupełnie inna. W 18. minucie Giovani van Bronckhorst fantastycznie strzelił z 35 metrów i trafił do bramki tuż przy spojeniu słupka i poprzeczki, i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. To był naprawdę niesamowity gol, jedna z najpiękniejszych bramek tych mistrzostw.

Po utracie gola „Charruas” byli nieco podłamani tym faktem i oddali inicjatywę Holendrom, którzy zamierzali pójść za ciosem, szukając okazji po rzutach rożnych i dokładnych zagraniach w pole karne. Dobrze grająca obrona Urugwaju zachowywała jednak czujność i znakomicie radziła sobie z szarżującym Robinem van Persie. Nienaganna postawa w obronie była jednak jedyną rzeczą, którą mogli poszczycić się gracze Oscara Tabareza. Niemożność przeprowadzenia akcji ofensywnych wyzwalała w nich nerwy czego efektem były żółte kartki dla Maximiliano Perreiry i Martina Caceresa.

W ostatnim kwadransie Urugwaj zaczął spisywać się lepiej, zwłaszcza w ofensywie. Pierwszy celny strzał w kierunku bramki oddał Perreira, ale nie mogło to zaskoczyć Stekelenburga. Świetnie na prawej flance prezentował się Ederson Cavani dobrze radzący sobie z van Bronckhorstem i Khalidem Boulahrouzem. By go powstrzymać „Oranjes” często musieli stosować nieprzepisowe zagrania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.