Facebook Google+ Twitter

MŚ. Piękna Hiszpania w finale, Niemcy tylko o brąz

Po wspaniałej, pięknej grze w drugiej połowie, reprezentacja Hiszpanii pokonała Niemcy 1:0 po golu Carlesa Puyola i wywalczyła historyczny awans do finału mistrzostw świata.

 / Fot. PAPHiszpańsko-niemieckie starcie wzbudzało duże emocje na europejskim kontynencie. Dla Niemców był to rewanż za przegrany w 2008 roku finał mistrzostw Europy, właśnie z Hiszpanami, którzy w tym turnieju mieli dość duży problem ze skutecznością. W nie najlepszej formie znajdował się Fernando Torres, ale od czego jest przecież David Villa. Z tym problemem nie borykali się za to podopieczni Joachima Loewa, gdzie funkcję motoru napędowego pełnił Miroslav Klose, dla którego jest to trzeci Mundial w karierze. Z kolei bukmacherzy większe szanse na zwycięstwo dawali aktualnym mistrzom Europy. Czyżby posłuchali ośmiornicy Paula, która zajadała się hiszpańskim pokarmem?

Obie ekipy świadome stawki meczu rozpoczęły bardzo nerwowo i chaotycznie, stosując pressing, co zaowocowało brakiem sytuacji podbramkowych. Brak emocji uzupełnił nieco kibic, który zmylił ochroniarzy i znalazł się na murawie. Długo jednak na niej nie pobył. Hiszpanie szukając recepty na dobrą grę defensywną rywala, postanowili grać prawą stroną boiska i długimi podaniami w tempo. Po jednym z nich sam na sam z Manuelem Neurerem mógł znaleźć się David Villa, lecz niemiecki bramkarz zażegnał niebezpieczeństwo.

Niemcy w dalszym ciągu grali pasywnie i nie pozwalali na wiele aktualnym mistrzom Europy. Dobre zawody rozgrywał w defensywie Philip Lahm bez problemu radzący sobie z Pedro czy dalekimi podaniami. Jedyne nadzieje na stworzenie zagrożenia podopieczni Vicente del Bosque mogli szukać po stałych fragmentach. Po wykonaniu rzutu rożnego niecelnie głową uderzał Carles Puyol. Z takim samym skutkiem Neurera próbował zaskoczyć z daleka Sergio Ramos, rozgrywający dobry mecz na prawej flance.

W ostatnim kwadransie, nasi zachodni sąsiedzi zaczęli nieco bardziej udzielać się w ataku
zwłaszcza po kontratakach i atakach pozycyjnych. Podania na najbardziej ofensywie usposobionego w tym meczu - Miroslava Klose były jednak niecelne i padały łupem hiszpańskiej obrony lub Ikera Casillasa. Zaskoczyć przeciwnika kąśliwym strzałem mógł za to Piotr Trochowski, ale golkiper Realu Madryt z problemami wybił piłkę na rzut rożny. Hiszpania starała się odpowiedzieć akcjami w tempo, lecz brak dokładności i znakomicie grający obrońcy niszczyli wszelkie starania. Tuż przed przerwą po dobrym podaniu w pole karne wbiegł Mesut Ozil i przewrócił się, co nie wywołało relacji sędziego. Do przerwy obie ekipy bezbramkowo ze sobą remisowały.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.