Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42953 miejsce

MŚ w Daegu. Świetni Polacy, dramat Bolta

Adam Kszczot i Marcin Lewandowski w finale biegu na 800 m. Wśród najlepszych tyczkarek Anna Rogowska i Monika Pyrek. Blisko medalu była z kolei Żaneta Glanc, która zajęła 4. miejsce w rzucie dyskiem. Prawdziwy dramat przeżył Usain Bolt.

Adam Kszczot / Fot. EPA/KERIM OKTENAdam Kszczot był drugi w swoim biegu półfinałowym (z czasem 1:44.81). Na mecie ustąpił tylko rekordziście świata Davidowi Lekucie Rudisha. W finale zobaczymy także Marcina Lewandowskiego, który z czasem 1:44.60 był drugi w swoim biegu. W pokonanym polu zostawił tak świetnych zawodników jak Abubaker Kaki czy Aflred Kirwa Yego.

Wicemistrzyni świata Monika Pyrek w eliminacjach do konkursu skoku o tyczce podczas 13. lekkoatletycznych mistrzostw świata w koreańskim Daegu / Fot. PAP/Jacek KostrzewskiW finale skoku o tyczce wystąpią Anna Rogowska i Monika Pyrek. Pierwsza z nich, broniąca złota z Berlina, bez problemu zaliczyła wysokość 4.55. Pyrek w prawdzie jej nie uzyskała, ale skoczenie 4.50 pozwoliło jej cieszyć się z awansu do finałowej rozgrywki.

Dobrze spisała się w finale rzutu dyskiem Żaneta Glanc. Polka powtórzyła wynik sprzed dwóch lat z Berlina i zajęła 4. miejsce. Rezultat naszej dyskobolki to 63.91. Zwyciężyła Chinka Li (66.52), druga Niemka Müller (65.97), a trzecia Kubanka (65.73).

Drugi finał z udziałem naszego reprezentanta to chód sportowy na 20 km. Mimo dobrego początku Rafał Augustyn zajął dopiero 24. miejsce. Zwyciężył broniący tytułu Rosjanin Borchin, drugi był jego rodak Kanaykin, a trzeci niespoziewanie Kolumbijczyk Lopez.

Eliminacje w biegu na 400 m przebrnął Marcin Marciniszyn. Polakowi awans zapewnił wynik 45,51. By myśleć o finale, nasz sprinter musiałby jednak zejść poniżej 45 s, co byłoby jego rekordem życiowym.

Pomyślnie wystartowała także Renata Pliś. Jej czas 4.08,83 to dziesiąty wynik dnia na 1500 m, choć trzeba przyznać, że w swoim biegu nasza biegaczka była właśnie dziesiąta. Była to jednak ostatnia runda i dystans ten został przebiegnięty w dość szybkim tempie. Właśnie to pozwoliło awansować Polsce z tak odległego miejsca.

Marcin Lewandowski (2P), reprezentant Holandii Bram Som (P) i Amerykanin Charles Jock (2L) podczas biegiu eliminacyjnego na 800 m. / Fot. PAPSłabo zaprezentował się Dominik Bochenek w biegu na 110 m przez płotki. Nasz reprezentant nie awansował do dalszej rywalizacji. W swoim biegu był dopiero ósmy. Jego czas to 13.96. Awansować do kolejnej rundy nie udało się także naszej najlepszej sprinterce Marcie Jeschke, która w biegu eliminacyjnym była dopiero piąta.

Największym zawodem był natomiast występ Usaina Bolta. Jamajczyk w finałowym biegu na 100 m popełnił falstart. Dla rekordzisty świata oznaczało to koniec szans na złoto. IAAF bowiem zaostrzyła przepisy i od mistrzostw w Daegu, każdy falstart do dyskwalifikacja. Koniec końców złoto i tak dla Jamajki. Z czasem 9.92 zwyciężył Johan Blake. Drugi na mecie był Amerykanin Walter Dix a trzeci były mistrz świata Kim Collins. Wcześniej, bo w półfinale, odpadł Dariusz Kuć. Polak był ostatni w swoim biegu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

To prawda Krzysztofie. Niestety sport ustępuje pieniądzom, prawom telewizyjnym etc. Szkoda, że takich dramatów możemy mieć więcej na tych mistrzostwach. Przypomnę też, iż próbuje się także innych nietrafionych przepisów, np.: na długich dystansach, co któreś okrążenie miałby odpadać ostatni zawodnik; w skokach można byłoby spalić tylko 3 próby łącznie (żeby zaczynać od wyższych wysokości i żeby konkurs trwał krócej), zaś w rzutach kilku zawodników miałoby odpadać po drugiej, czwartej i piątej próbie, aż zostałaby tylko czwórka... przepisy te testuje się na Drużynowych Mistrzostwach Europy. Głęboko wierzę, że nigdy nie zostaną zatwierdzone...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wydaje mnie się zbyt restrykcyjny przepis. Czyli, że biegacze mają być super nie omylnymi. To nie osiągalne. Tak samo restrykcyjne przepisy powinno się wprowadzić w skokach, rzutach i innych dyscyplinach.
Tzn. jeden skok, rzut i do widzenia nie wyszło koniec kropka jesteś aut. Uważam, że tak idiotyczny przepis mógł wprowadzić jedynie ktoś kto nigdy nie uprawiał żadnego sportu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nareszcie miła odmiana po piłce nożnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.