Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185202 miejsce

MŚ w trialu: Błażusiak ósmy w Myślenicach

Japończyk Takahisa Fujinami (grupa Montesa) wygrał eliminację Mistrzostw Świata w trialu, rozgrywaną w Myślenicach. Polak Tadeusz Błażusiak (Scorpa) zajął ósmą lokatę.

Błażusiak pokonuje ostatnią sekcję Na stadionie zrobiło się głośniej, publiczność zerwała się z miejsc. Przed wjazdem na ostatnią sekcję pojawił się zawodnik z numerem 11. To faworyt publiczności, mimo że wszyscy wiedzą, iż nie wygra całych zawodów. Tadeusz Błażusiak to jednak jedyny Polak występujący w Mistrzostwach Świata. Siódma z dziesięciu tras MŚ znajduje się w Myślenicach. Ostatnia sekcja, zbudowana na piłkarskim stadionie, jest dla Tadeusza prosta. Pokonuje ją bez punktów karnych. Zostaje za to nagrodzony gromkimi brawami. Tylko jego występ oglądany jest na stojąco.
Finisz jest najciekawszy, ponieważ na samym końcu do mety przyjeżdżają najlepsi. Jest na co popatrzeć, dlatego wszystkie miejsca na widowni są zajęte. Gdy trasę pokonuje ostatni zawodnik, następuje oczekiwanie na wyniki. Publiczność niepokoi się, bo podliczanie trwa długo. W końcu na podium wychodzą najlepsi w trzech kategoriach: Junior, International i Championship.

Liderem Fujinami

Myślenice powróciły do wieloletniej tradycji i po długiej przerwie znów powitały najlepszych zawodników na świecie. Tutejsza trasa jest wyjątkowo trudna. Trudna, bo zbudowana siłami natury. Zawodnicy mieli do pokonania dwa okrążenia. W obu musieli zaliczyć 15 sekcji obserwowanych przez sędziów. Tylko przejazd sekcji bez "podpórki" zapewnił najlepszym miejsce w czołówce. Jedyny Polak biorący udział w MŚ, wywalczył ósmą pozycję. Miał na swoim koncie 74 punkty karne. Zwycięzca Takahisa Fujinami otrzymał ich tylko 44. Na podium obok niego stanął Adam Raga z tą samą liczbą punktów co zawodnik na pozycji trzeciej, Albert Cabestany (obaj z Hiszpanii). O ich miejscu zdecydowała jednak liczba przejechanych bezbłędnie sekcji. Raga przejechał ich 16, natomiast Cabastany o jedną mniej. Gdy wystrzeliły korki i polał się szampan, wszyscy zgromadzeni zrozumieli, że to koniec dwudniowego motocyklowego święta w Myślenicach.

Błotne odcinki

Pokaz największych umiejętności można było zobaczyć na trasie prowadzącej po zboczach góry Chełm. Już pierwsze cztery sekcje były tak widowiskowe, że przyciągnęły ogromną liczbę kibiców i okolicznych mieszkańców. Niektórzy z nich z trialem zetknęli się po raz pierwszy. Brawami nagradzani byli nie tylko najlepsi. Nawet ci zawodnicy, którym nie udało się pokonać przeszkód, mogli liczyć na aplauz.

Na trasie dominowały odcinki błotne, było wiele zsuwających się kamieni, liści i leśnej ściółki. To jedyna taka trasa w MŚ. Tylko ostatnia sekcja na stadionie została wykonana ze sztucznych elementów.

Zawodnicy mieli sporo problemów z pokonywaniem leśnych sekcji. Największym bohaterem okazał się Fujinami. Na szóstym odcinku spadł ze skarpy do strumyka. Upadek wyglądał groźnie, ale Japończyk podniósł się i w kolejnych sekcjach okazał się lepszy od rywali.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.