Facebook Google+ Twitter

MŚ: Wysokie zwycięstwo Brazylii. Kontrowersyjny mecz pełen bramek

Brazylia osiągnęła swój cel wygrywając w meczu otwarcia 3:1. Pierwszy piłkę do siatki „wpakował” Marcelo, na jego nieszczęście była to bramka samobójcza. Nie obyło się również bez kontrowersji ze strony sędziego.

 / Fot. PAP/EPAWielkie brazylijskie święto dla gospodarzy nie mogło zacząć się inaczej jak zwycięstwem. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego na stadionie w Sao Paulo wypuszczono trzy białe gołębie jako znak pokoju. Od samego początku spotkania Brazylijczycy dążyli do jak najszybszego objęcia prowadzenia, ale o dziwo walka była dosyć wyrównana.

Chorwaci pokazali, że nie tylko Brazylia jest na boisku, jednak ich akcje niemal za każdym razem kończyły się startą piłki. W 11. minucie do własnej bramki pechowo trafił Marcelo, dając tym samym prowadzenie Chorwatom. Gorzej dla Brazylijczyka mundial chyba nie mógł się chyba zacząć. Od tej chwili, na codzień zawodnik Realu Madryt, dwoił się i troił na boisku aby zwrekompensować kolegom z drużyny poniesioną stratę. Zaledwie 11 minut po bramce Marcelo Brazylijczykom przytrafiły się dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Pierwszym uderzeniem chwilę grozy zgotował Chorwatom Neymar, ale jego podanie minęło wszystkich piłkarzy w polu karym. W kolejnej akcjii do dobitki ruszył Oscar, który mocnym strzałem wycelował Brazucę w sam środek bramki tak więc chorwacki bramkarz bezbłędnie obronił ten strzał. W dodatku na niekorzyść Brazylii żółtą kartkę za faulu na Modrić’u dostał Neymar. W 29. minucie zrehabilitował się w pełni zdobywając wyrównującą bramkę. Do końca pierwszej połowy nic już się nie zmieniło i na tablicy stadionu w Sao Paulo widniał remis.

Druga połowa wbrew pozorom była znaczenie ciekawsza od pierwszej. Chociaż wyrównany początek nie sugerował żadnych bramek to w końcu kibice doczekali się na kolejne trafienia.W 71 minucie za odgwizdany przez arbitra faul źółtą kartką zostaje ukarany Lovren. Jak pokazuje dokładna analiza sytuacji faulu nie było, a skandaliczny błąd arbiytra kosztowała Chorwatów nie tylko kartkę, ale i rzut karny zamieniny przez Neymara na brakę, która jak się okazało utorowała Brazylii drogę do zwycięstwa. W końcówce spotkania czekał na nas jeszcze festiwal niecelnych strzałów Chorwatów. Okazję zmarnował m.in. Luka Modrić. Po kilkunastu niecelnych uderzeniach chorwackiego zespołu ostateczny wynik ustalił Oscar, który w 91 minucie strzelił ostatnią bramkę w tym spotkaniu.

Brazylia dzisiaj świętuje zwycięstwo. To udany początek Mistrzostw dla gospodarzy. Przed nimi jednak jeszcze długa droga do zdobycia upragnionego Pucharu Świata. Kolejny mecz zagrają we wtorek, 17 czerwca z Meksykiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.