Facebook Google+ Twitter

MSZ: Konieczna identyfikacja zwłok co najmniej dwóch ofiar

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-09-27 14:01

Rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki podczas porannej konferencji prasowej poinformował dziennikarzy o najnowszych szczegółach, dotyczących wypadku polskiego autokaru pod Berlinem.

Autokar z rodzinami ofiar wypadku. / Fot. PAP/EPA Nestor Bachmann / Fot. .W berlińskich szpitalach nadal pozostaje 29 osób rannych, w tym 9 ciężko. W tej chwili do Berlina zbliżają się rodziny poszkodowanych i ofiar, jadące dwoma autokarami i kilkoma busami. - Zostaną tam przywitani i zaopiekują się nimi pracownicy ambasady w Berlinie oraz polscy konsulowie, a także policja niemiecka. Dzięki temu rodziny rannych, odwiedzą swoich bliskich w szpitalach - poinformował Marcin Bosacki, rzecznik MSZ.

Bosacki powiedział, że niektóre z osób rannych, w najbliższych dniach będą mogły opuścić szpitale, nie wiedział jednak, ile osób i po jakim czasie będzie to możliwe.

- Polska strona nie ma oficjalnej listy ofiar przekazanej przez stronę niemiecką. Policja niemiecka ciągle ją weryfikuje - mówił rzecznik. - Wiemy, że w przynajmniej dwóch przypadkach będzie konieczna identyfikacja zwłok przez rodzinę - dodał. Na pytanie dziennikarzy, czy rodziny które jadą do Berlina wiedzą, że ich bliscy nie żyją, Bosacki odpowiedział że "taka decyzja (o poinformowaniu rodzin) należy do władz lokalnych, do pana burmistrza Złocieńca". Rzecznik dodał, że "trudno mu spodziewać się, by przekazano ostateczne wiadomości rodzinom, skoro Niemcy nie przekazali ostatecznych wiadomości stronie polskiej".

Marcin Bosacki zapewnił, że konsulowie w Berlinie w porozumieniu z rodzinami ofiar, będą nadzorować transport ciał do Polski. Konsulowie pomogą również dostać się rodzinom do szpitali. - To dość skomplikowana operacja, bo to jest 15 szpitali w okolicach Berlina - mówił rzecznik. - Konsulowie od pierwszej minuty kiedy zostali poinformowani o wypadku, najpierw przez rodziny jednego z poszkodowanych, następnie przez władze niemieckie, zostali zmobilizowani do pomocy poszkodowanym - dodał. Zapewniał też, że na miejscu dostępna będzie opieka psychologiczna dla rodzin ofiar i poszkodowanych w wypadku.

- Informowaliśmy rodziny na bieżąco o tym, co w danej chwili wiedzieliśmy - tłumaczył rzecznik Bosacki. - Jeśli rodziny dzwoniły do nas o 16, 17, czy 18 to nie mogliśmy podać rodzinom, czy dana osoba jest ranna czy nie żyje, ponieważ jeszcze tego nie wiedzieliśmy. Od godziny 19 posiadaliśmy listę osób rannych i wówczas podawaliśmy to rodzinom, nie dziennikarzom - mówił dalej. - Natomiast po godzinie 20 otrzymaliśmy od strony niemieckiej bardziej szczegółowe informacje, który ranny jest w którym szpitalu. Wówczas również podawaliśmy te informacje rodzinom, które się zgłaszały rodzinom na nasze infolinie - dodał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie pisz Danielo Panu Łukaszowi o księdzu, bo się zeźli.
Ja bym zaproponował zapalenie zniczy na W24. A może już gdzieś można zapalić - podpowiedzcie, jeśli ktoś wie. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.