Facebook Google+ Twitter

MSZ zleciło zbadanie sprawy czeskich roszczeń

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-26 07:24

MZS zareagowało na publikację Dziennika Zachodniego o roszczeniach czeskich kombatantów, którzy zamierzają domagać się od Polski pieniędzy na odbudowę pomnika w Orłowej i nieoficjalnie zleciło kanałami dyplomatycznymi zbadanie sprawy

Jan Pavliček chce, żeby nasz MSZ dał czeskim kombatantom pieniądze na odbudowę pomnika w Orłowej, ale dowodów na to, że monument zburzyli polscy żołnierze dotąd nie przedstawił. WOJCIECH TRZCIONKA Głównym pomysłodawcą odbudowy pomnika jest prezes ostrawskiego oddziału Czechosłowackiego Związku Legionistów, 89-letni pułkownik w stanie spoczynku Jan Pavlicek. To on wymyślił, aby domagać się od MSZ RP pieniędzy na odbudowę pomnika, który w 1938 roku, podczas zajmowania Zaolzia, mieli zburzyć w Orłowej polscy żołnierze. Pomnik, na który resort powinien jego zdaniem, dorzucić się, powstał ku czci 56 żołnierzy, którzy zginęli w styczniu 1920 roku w czasie czeskiej agresji na polski Śląsk Cieszyński. W tym samym roku Polska utraciła Zaolzie na rzecz Czechosłowacji.

- Kiedyś taki pomysł wywołałby międzynarodowe emocje. Dzisiaj jesteśmy w jednej Europie, panuje powszechna tolerancja, więc Polska nie powinna mieć nic przeciwko temu pomnikowi - przekonuje Jan Pavlicek.

Jego pomysł wzbudził emocje. Zdaniem historyków, gdyby polski MSZ zgodził się na roszczenia Czechów stworzyłby precedens, który mógłby pociągnąć za sobą kolejne roszczenia. A polscy kombatanci dziwią się czeskim kolegom.

- Jak chcą mieć pomnik, to niech go stawiają za swoje. Popełnili grzech walcząc z nami o Zaolzie, a teraz jeszcze domagają się pieniędzy... Nie rozumiem tego. To może my wystąpimy do Niemców i Rosjan, żeby odbudowali nam pomniki zburzone w czasie wojny - pyta Stanisław Całka, sekretarz Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Warszawie.

Polski MSZ oficjalnie nie chce ustosunkować się do roszczeń Czechosłowackiego Związku Legionistów. - Nie dostaliśmy żadnego pisma w tej sprawie, więc póki co sprawa dla nas nie istnieje - powtórzył wczoraj Tomasz Szeratics, szef wydziału mediów w MSZ.

Nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się, że sprawą czeskich roszczeń zajęły się dwa departamenty w MSZ - Konsularny i Polonii oraz Europy. Ponadto sprawę rozpoznaje Konsulat Generalny RP w Ostrawie.

- Jeżeli roszczenia przybiorą formalny kształt na pewno nie przysłużą się dobrosąsiedzkim kontaktom na Śląsku Cieszyńskim - martwi się jeden z dyplomatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.