Facebook Google+ Twitter

Mubarak i jego miliardy

Obalony egipski prezydent Hosni Mubarak zdecydował się na razie pozostać w swoim kraju, jednak wielka fortuna jaką gromadził przez lata, już dawno opuściła kraj faraonów. W grę wchodzić może nawet 70 mld dolarów.

Karykatura Hosniego Mubaraka. / Fot. Carlos Latuff/he copyright holder of this work allows anyone to use it for any purpose including unrestricted redistribution, commercial use, and modiWinston Churchill powiedział kiedyś, że "dyktatorzy jeżdżą na tygrysach, z których boją się zsiąść, a tygrysy czasem głodnieją”. Historia - także ta najnowsza - pokazuje, że zgłodniałe "tygrysy" stają się bardzo niebezpieczne dla swych "panów". Na własnej skórze odczuł tygrysią przemianę były już prezydent Egiptu Hosni Mubarak. Co prawda nie został on jeszcze zjedzony, ale Egipcjanie na pewno zapragną ugryźć część wielkiego majątku, który Mubarak skrupulatnie gromadził przez 30 lat panowania nad krajem faraonów.

Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Nie wystarczy bowiem zwykły przelew bankowy, na nic zda się też oddanie "pod młotek" okazałych posiadłości byłego egipskiego prezydenta. Tak jak w przypadku większości dyktatorów, których znamy z przeszłości (Adolf Hitler, Leonid Kuczma etc.), Hosni Mubarak potajemnie rozlokował swój ogromny, szacowany nawet na 70 mld dolarów skarb w wielu krajach świata.

Do wszelkich spekulacji na temat wartości 30-letniego dorobku Mubaraka należy podchodzić jednak z wielką ostrożnością. Oficjalne źródła amerykańskie podają kwotę od 2 do 3 mld dolarów. Amerykanie mają jednak powód zaniżać liczby, gdyż znaczna część skradzionych przez Mubaraka pieniędzy pochodziła zapewne ze środków amerykańskich właśnie, przeznaczonych na pomoc, głownie wojskową, dla Egiptu.

Żadnych złudzeń nie pozostawia natomiast styczniowy raport Global Financial Integrity. Specjaliści międzynarodowego think-tanku, pracującego m.in. na rzecz transparentności rynku finansowego, oszacowali, że z Egiptu znika co roku ok. 6 mld dolarów. Niewyobrażanej skali proceder jest wynikiem korupcyjnej działalności tamtejszych władz. Tylko w okresie od 2000 do 2008 roku zdefraudowanych zostało blisko 60 mld dolarów. Pewnym jest, że duża część tej kwoty trafiła wprost do prezydenta Mubaraka oraz ludzi blisko z nim związanych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

cezar
  • cezar
  • 15.02.2011 11:18

zarobił to niech ma na banga banga:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.02.2011 10:48

I to jest jedna z największych przeszkód w rozwoju demokracji w państwach totalitarnych: przestrzeganie procedur i podpisanych porozumień, układów, paktów. ONZ miała szczytne cele. Co z nich zostało po latach? Amerykanie pompowali dolary i sprzęt Mubarakowi i od czasu do czasu organizowali niby pokojowe rozmowy o Bliskim Wschodzie w Camp David. A pokoju jak nie było, tak nie ma. Wojna w Iraku i w Afganistanie są zaprzeczeniem tamtych idei. Co z krajami trzeciego świata Afryki? Jak wygląda pomoc dla Korei? Pytania można mnożyć. W ilu jeszcze państwach świata w XXI wieku władzę sprawują dyktatorzy? Idziemy naprzód, czy się cofamy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie obowiązują, tak jak w Polsce, na Ukrainie, w Rosji i w komunistycznych Chinach. Pytanie - czy są przestrzegane?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.02.2011 09:46

Ile mu tego życia zostało?
A swoją drogą - czy w USA i Szwajcarii nie obowiązują przepisy zapobiegające praniu brudnych pieniędzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.