Facebook Google+ Twitter

Mucha o nazywaniu jej "ministrą": Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet

"Preferuję "pani ministro", jeżeli można poprosić" - odpowiedziała szefowa resortu sportu, gdy Tomasz Lis w swoim programie zapytał, jak się ma do niej zwracać. Po fali rozbawienia, jaka przeszła przez polski internet, Joanna Mucha tłumaczy na swoim blogu, jakimi motywami się kierowała.

 / Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski"Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet i zniosę falę rozbawienia wśród mężczyzn. Bo większość żartów w tej sprawie to wpisy użytkowników, a nie użytkowniczek Twittera." - napisała minister Mucha na swoim blogu. Szefowa resortu sportu przypomina sytuację, gdy Barbara Labuda promowała sformułowanie "pani posłanka". "Zgadzam się z Magdaleną Środą, która mówi, że zmiana mentalności zaczyna się od języka" - czytamy.

Do sprawy odniósł się prof. Jerzy Bralczyk. "Nikt tak nie będzie mówił, a język nie będzie się też w tę stronę zmieniał. To była manifestacja pewnej postawy ideologicznej. Można walczyć, tak jak robią to feministki, ale nie gwałcić języka" - powiedział dla serwisu Gazeta.pl.

Tomasz Lis, który rozmawiał z Muchą również wyraził zdziwienie jej prośbą. Na swoim blogu w serwisie NaTemat.pl zadał pytanie, dlaczego szefowa resortu sportu nie poprawia premiera Tuska, który mówi o niej "minister Mucha", zamiast "ministra Mucha".

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Feminister
  • Feminister
  • 01.03.2012 22:11

Skoro minister - ministra lub minister - ministra to idąc tą drogą mąż Pani Minister Muchy powinien się odmieniać Pan Much albo Pan Muchor. Skoro w jedną stronę można to dlaczego nie w drugą

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kinga
  • Kinga
  • 01.03.2012 19:44

Oczywiście, że na początku takie nowości brzmią zabawnie, ale zdziwienie i rechot facetów świadczy tylko o zadupiu mentalnym, jakim jeszcze jest nasza ojczyzna. Mieszkam w Hiszpanii i tutaj znacznie więcej kobiet, niż w Polsce, bierze czynny udział w życiu społecznym i politycznym i prawie wszystkie zawody i funkcje mają swoje odniesienia w kwestii płci, a przecież też nie zawsze tak było. Niedługo i tak jakis nowy Tusk zacznie się zwracać " pani ministro" i zapomnimy, że to kiedyś wywołało taki ogólny rechot. Szkoda tylko, że rechoczą także kobiety, nie zdając sobie sprawy, że tym samym strzelają gola do własnej bramki. Przypomnijcie sobie, że jeszcze do niedawna określenie "psycholożka" też tak wszystkich rozbawiło!

Komentarz został ukrytyrozwiń
f
  • f
  • 29.02.2012 15:59

Myślałem,że muchy to cwane owady-muszę się zapytać posła Niesiołowskiego co o tym sądzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rąsia
  • rąsia
  • 29.02.2012 13:20

To się równa doniosłością wpadce niejakiego Ochaba, który reporterowi na Wyścigu Pokoju zwrócił uwagę, że on jest komunistą, i należy się do niego zwracać per "Towarzyszu Przewodniczący", a nie "Panie Przewodniczący". Niezależnie od tego ,przeszedł do oceny sytuacji polskiej drużyny, o jaką prosił reporter, zaczynają ją od słów "Mój Boże...".
Śmiechu, a i grozy było co nie miara, bo świadczyło to, jaki trep może pełnić formalnie najwyższą funkcję w Państwie

Komentarz został ukrytyrozwiń
matros61
  • matros61
  • 29.02.2012 11:00

Zadziwijająco głupia.Umysł typowej Blondynki

Komentarz został ukrytyrozwiń
zz
  • zz
  • 29.02.2012 10:09

polskie kobiety nie sa głupie ,żeby zgadzac sie z takim tworem językowym stworzonym przez "ministre" co ma inteligencje muchy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strasznie dużo widzę mamy językowych purystów w kraju w którym różne rzeczy są "full wypas" albo "wypasione na maxa", samochody "zgnite", przez okno się "luka", a w internecie jest mnóstwo "hejterów"... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sizar
  • Sizar
  • 29.02.2012 01:18

Ministra, magistra, elektryka, szewczyka, stolarka, cykliniarka, inżyniera, et cetera.
Jak pani sobie życzy, pani doktoro Mucho.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 28.02.2012 20:39

Nie wiem czy dla tego rządu są granice absurdu, ale wiem że tylko w Polsce tacy "dyplomaci" jak Tusk i jego małpiarnia mogą być najdłużej rządzącą Formacją.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miśka Wieczna
  • Miśka Wieczna
  • 28.02.2012 20:33

Idzie się pociąć, jak się słucha tych idiotycznych ministrów i... proszę o podpowiedź jak jest ministra w mnogiej w tym przypadku? Pani Mucha, którą nawet z matczynym sercem broniłam swego czasu, jest po prostu niedokształconą i tęgo ograniczoną babą. Jeśli już silić się na idiotyzmy, to poprawniejsze jest Pan Minister i Pani Ministerka, ale dla feministycznej Muchy to pewnie zbyt obraźliwe, bo kobiety takie jak ona, działające w PO i Ruchu Palikota, to puste, źle dokształcone, niezbyt inteligentne pieniary. Byle mącić, byle o nich gadano, a w mózgach brak styku. KOSZMAR! Każda normalna kobieta wie, że jak nie ma typowej odmiany i typowego żeńskiego odpowiednika, używa się zwrotu Pani Minister, Pani Prezes, Pani Kanclerz, Pani Prezydent. Ale to normalna kobieta. A te idiotki domagają się, a Palikot im wtóruje, aby nawet w słowach robić podział na płci na siłę, bez powodu, dla szumu - przecież się dają wciągać, udowadniają brak podstawowej wiedzy o ojczystym języku i ośmieszają wszystkie kobiety!. Więc Pani prezydent będzie prezydentą? może prezydentką? może prezydówą? prezydęciną? Drogie feministki, zacznijcie walczyć o waszą śmieszną godność jeszcze bardziej, co tak słabo? - dlaczego kobieta ma jajnik, a nie jajnikę? dlaczego nie ma podziału na plemnika i plemnikę, skoro rodzą się dwie płcie? A dlaczego właściwie jest to płeć, a nie płcia? Czy prawdziwa feministka nie powinna jeździć samochodą i autą i autobusą o tramwajce nie wspominając? A dlaczego nie powalczyć o męskie odpowiedniki - męska teczka? nie, to męski teczek, majtki? Panie mają majtkę na dupie, Panowie majtek na dupku. Panowie jedzą loda, Panie jedzą lodę, cmokają cukierkę i liżą lizakę. I tak żeby wrócić na koniec do Ministy Muchy kilka propozycji: Budynek Ministerstwa Sportu to teraz Budynka Ministerstwa Sporta, jej resort jest resortą. Tylko porażka zawsze jest i będzie porażką. Koniec. Sorry, końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.