Facebook Google+ Twitter

Mucha w dniu bez łapówki: Daję książki zamiast koniaku i czekoladek

Joanna Mucha z PO, napisała na swoim blogu, że zdarza jej się dawać książki w dowód wdzięczności. Wypowiedź posłanki jest niejasna, bo z jednej strony wpis odnosił się do dnia bez łapówki, a z drugiej tłumaczy ona, że nie jest zwolenniczką obdarowywania za pracę w ramach obowiązków służbowych.

 / Fot. Grzegorz Kornijów / oktaryna.pl/Creative Commons"Kwiaty, alkohol i czekoladki - to najbardziej typowe sposoby wyrażania wdzięczności. Nie zawsze są korupcją (...) Zaznaczę w tym miejscu - nie jestem zwolenniczką przekazywania dowodów wdzięczności za pracę, która dana osoba wykonuje w ramach swoich obowiązków służbowych. Ale jeśli mam potrzebę wyrażenia specjalnego podziękowania - obdarowuję swego Dobroczyńczę... książką." - pisze posłanka Joanna Mucha na swoim blogu.

Mucha tłumaczyła w TOK FM, że jej wypowiedź nie dotyczyła sytuacji korupcyjnych. Dodaje również, że zdarzało jej się dawać książki w dowód wdzięczności po pomyślnym zamknięciu sprawy - "np. jakieś wyjątkowo dobrej współpracy przy jakimś projekcie" - powiedziała Mucha.

Z wpisu na blogu wynika jednak, że posłanka proponuje dawanie książek zamiast koniaku czy czekoladek, które są popularną formą "wdzięczności" w szpitalach, szkołach i urzędach. Przeciwna postawie Muchy jest Julia Pitera, która stwierdziła, że nie powinno się dawać materialnych dowodów wdzięczności. "Relatywizujemy fakt dawania w zależności od tego, czy to jest książka, czyli przeżycie intelektualne i to może być. A już pudełko czekoladek być nie może. Jestem temu przeciwna." - mówi Pitera. Podobnego zdania jest prokurator Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która jako przykład podaje obdarowanie sędziego książką po pomyślnym wyroku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

nac
  • nac
  • 05.04.2011 11:01

a co ta kreatura wkłada między strony

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet przez ułamek sekundy nie przeszło mi przez myśl iż jesteś "lłapówkarą" Ja próbuję Ci uzmysłowić iż Twoje niewinne prezenty przeze mnie i mój system wartości są uważane jako łapówki. Ja jestem przekonany że Ty robisz to nieświadomie. Niektórzy uważają że złoty "Rolex" to drobny upominek. Pozdrawiam ciepło. Ps moim zamiarem Ewo nie jest urażenie czy obraza Twojej osoby. Jedynie to chyba chęć poszerzenia Twojego punktu widzenia. Bo Twój punkt widzenia ja osobiście przerabiałem. Kiedyś myślałem tak jak Ty. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro tak - to melduję uroczyście, że dziś wręczyłam, a właściwie podarowałam załodze (około ośmiu pracowników) pewnego zakładu rehabilitacyjnego "łapówkę" zbiorową w postaci jednego obrazka, który przez tę załogę natychmiast został powieszony na ścianie i bardzo mu tam ładnie. Etymologiczne znaczenie wyrazu 'łapówka' wywodzi się od łapy (dawać komuś w łapę - w domyśle wciskać mu kopertę z pieniędzmi). W dalszym ciągu, drogi Damianie, nie czuję się łapówkarą - choć próbujesz mi to sugerować. . I to by było na tyle. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie, dawanie komuś prezentu za to tylko że wykonał dobrze swój obowiązek, jest łapówką. Bo łapówki są dwojakie te dawane przed i te dawane po. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damianie: Nie zamierzam Cię przekonywać do mojej opinii na ten temat. Jak napisałam w komentarzu wczoraj (21:10) - NIGDY nie splamiłam się daniem komukolwiek łapówki i zasady tej twardo przestrzegam. Wypada mi tylko zachwycić się zwyczajami francuskimi , polegającymi na nie dawaniu prezentów w żadnej postaci np. pracownikom służby zdrowia. Pisząc o moich obrazkach - miałam na myśli bardzo dobrze wykonany obowiązek. To tyle i tylko tyle. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście "prezenty" za dobrze wykonany obowiązek. Bo prezenty ludzie sobie dają jak wszędzie. Ludzie tez dają i biorą łapówki ale nie jest to proceder nagminny. Pozdrawiam ciepło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W niektórych restauracjach napiwek jest wliczony w cenę i jest opodatkowany. A jeśli jest inaczej to tez forma łapówki. Ewo mnie nie przekonasz. Ja znam realia polskie i francuskie i nie spotkałem się aby ktoś we Francji lekarzowi czy pielęgniarce dawał prezenty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro dyskusja nad tą formą demoralizacji społecznej, Damianie, zatacza coraz szerszy krąg - mam pytanie: Czy Twoim zdaniem danie napiwku kelnerowi można zaliczyć do korumpowania? Jak mi wiadomo, np. we Francji zwyczaj dawania napiwku kelnerom jest powszechnie stosowany. :) Również pozdrawiam ciepło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak powstaje społeczeństwo korupcyjne. To co ja robię to tylko słabość i jest dopuszczalne to inni robią złe rzeczy. Dlaczego to tak trudno zrozumieć iż dając prezent budujesz oczekiwanie u "prezentobiorcy" tacy ludzie się szybko przyzwyczajają i często oczekują od innych, a nie wszyscy piszą czy rysują. Więc dają coś innego. Dają po to by nie być gorszymi a tym samym gorzej traktowanym niż np. Ty. Tak się wzajemnie demoralizujemy, i zacierają się granice. A propos słabości, to jeden gwałciciel się tłumaczył że ma słabość do kobiet. Pozdrawiam ciepło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mucha stara się zrobić dobre wrażenie przed wyborami po swoich niefortunnych wypowiedziach w sprawie emerytów, nie pomoże już nic, Pani tez bedzie stara, bo młodość trwa krótko a starośc długo i wszystko przed panią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.