Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Muchy i Happysad zagrały w Dekompresji

Muzyka

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Muchy i Happysad zagrały w Dekompresji

2009-03-01 16:10, aktualizacja: 2009-03-01 16:10:45

0 0 566 Muchy Happysad Dekompresja Eska Rock Tour

Pod nazwą Eska Rock Tour rozpoczęła się 27 lutego wspólna trasa grup Muchy i Happysad. Zespoły odwiedzą 15 miast. Już na samym początku trasy zawitały do Łodzi.

Muchy w Dekompresji / Fot. Magdalena StefańskaW sobotni wieczór, kilka minut po godzinie 19., na scenę wkroczył zespół Muchy. Młodzi poznanianie po raz kolejny udowodnili, że są w świetnej formie. Występ był zdecydowanie za krótki (zaledwie 50 minut), ale za to bardzo spójny i udany. Grupa, oprócz bogatej reprezentacji piosenek pochodzących z ostatniej płyty, takich jak m.in. „Miasto doznań”, „Państwa miasta”, „Najważniejszy dzień”, „Fototapeta”, „Pięć po wpół” czy „21 dni”, zaprezentowała również dwie premierowe kompozycje.

To czego w setliście zabrakło, to na pewno kochanych przez fanów utworów z dema grupy, czyli „Jane Fonda” i „Kołobrzeg-Świnoujście”. Pozycja Much na polskim rynku alternatywnym staje się coraz bardziej ugruntowana. Jest to zespół, który ma coś ciekawego do zaprezentowania i miejmy nadzieje, że nie zniknie zbyt szybko ze sceny muzycznej.

Muchy w Dekompresji / Fot. Magdalena StefańskaPo zakończeniu występu Much, na scenę wkroczyli panowie z Happysad. Zdecydowanie jest to grupa, która bardzo dobrze sprawdza się na koncertach, o czym świadczy chociażby świetne przyjęcie przez fanów. Licznie zebrani, w dużej mierze młodzi ludzie, wspólnie z wokalistą odśpiewali wszystkie prezentowane tego wieczoru utwory. Zespół jak zwykle przygotował set przekrojowo, prezentując dotychczasowy dorobek grupy.

Nie zabrakło więc takich przebojów jak: „Zanim pójdę”, „Milowy las”, „Czysty jak łza”, „Hymn 78”, czy„Damy Happysad w Dekompresji / Fot. Magdalena Stefańskaradę”. Publiczność nie chciała zbyt szybko pożegnać się z grupą. Muzycy dwukrotnie powracali na bis. Pierwszy bis składał się z pięciu utworów oraz dodatkowo zagranego krótkiego motywu z utworu „Take me out” bandu Franz Ferdinand. Wychodząc po raz drugi zespół zagrał dwie piosenki. Jedna z nich miała na celu zaprezentować muzyków i innych ludzi współpracujących z zespołem. Ostatecznie występ trwał blisko dwie i pół godziny i -sądząc po euforii zgromadzonych fanów - należał do bardzo udanych.




Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.