Facebook Google+ Twitter

Muffinów czar, czyli magia babeczki w kapeluszu

Głodny? Nie bardzo, ale masz ochotę coś zjeść. W tym przypadku najlepsze będą muffiny. Te małe, ale jakże czarowne babeczki podbiły serca Brytyjczyków i Amerykanów. Teraz podbijają nasze.

Kolorowe muffiny. / Fot. www.sxc.hu Jasper Greek GolangcoMuffiny wywodzą się z dziewiętnastowiecznej Anglii, gdzie miały formę podobną raczej do rodzimych racuchów. Potem pokochali je Amerykanie i zaczęli piec w tradycyjnie już teraz spotykanej formie, zbliżonej kształtem do babeczki. Czym różnią się muffiny od zwykłych babeczek? Właściwie różnica jest niewielka. Przede wszystkim są troszkę cięższe i mają charakterystyczny kapelusik, który powstaje w wyniku pieczenia w specjalnej formie. To taka blacha z sześcioma lub dwunastoma otworami, w których umieszcza się ciasto. Po wyrośnięciu w piecu tworzy się wspomniany kapelusik, którego nie uzyskamy w zwykłej foremce na babeczkę. Do blachy warto włożyć papilotki, czyli papierowe foremki specjalnie wyprofilowane, dzięki którym uzyskamy oryginalne brzegi ciasteczek. Zarówno blachę jak i papilotki można kupić w sklepach i na aukcjach internetowych, a czasem spotykane są w większych hipermarketach.

Fenomen muffinów polega na tym, że są proste do przygotowania, bardzo smaczne, a dodatkowo tanie, co z powszechnie znanych powodów wywołuje szczególną radość wśród studentów. Ze względu na dużą różnorodność można je podawać właściwie o każdej porze dnia i na każdą okazję. Pojawiają się na śniadaniach w towarzystwie masła i dżemu, jako deser z czekoladowym nadzieniem, jako lekka kolacja czy przekąska w bardziej wyrafinowanej formie np. z serem pleśniowym, a nawet z mięsem. Muffiny są hitem wieczorów z przyjaciółkami i romantycznym filmem, pikników z ukochaną osobą, idealnym dodatkiem do dań z grilla i wystawnej rodzinnej kolacji. A ile przyjemności dają w połączeniu z gorącą aromatyczna kawą...

Żeby upiec muffiny właściwie trzeba znać jedynie podstawowy przepis na ciasto, a dodatki komponować według własnego uznania. Wystarczy zmieszać w jednym pojemniku składniki sypkie, w drugim mokre, a na koniec wszystko połączyć. Ich wielką zaletą jest to, że nie wymagają skomplikowanego mieszania, ugniatania czy miksowania. Właściwie im mniej wymieszane i im więcej grudek, tym lepsze. To jest powód, dla którego potrafią je zrobić nawet małe dzieci (oczywiście należy wziąć poprawkę na wkładanie blachy do pieca, ale to przecież jest wiadome).

Jeśli ktoś nie czuje się w kuchni na tyle pewnym, żeby ufać własnym pomysłom, może skorzystać z bogatej oferty stron internetowych, książek czy programów kulinarnych, w których ostatnio wiele czasu poświęca się tym niepozornym przekąskom. Niekwestionowaną królową przepisów na muffiny jest z pewnością Nigella Lawson. Ta angielska dziennikarka kulinarna bez trudu przekonuje do nich zarówno kobiety jak i mężczyzn, dorosłych, ale też dzieci. Muffiny czekoladowe i cytrynowe w jej wydaniu są właściwie kulinarnym dziełem sztuki. Proste, a jakie efektowne. Odpowiednio zapakowane stają się gustownym i oryginalnym prezentem lub podziękowaniem za wyświadczoną przysługę, który ma tę szczególną wartość, że jest wykonany samodzielnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

niestety zrobilam i wszystko pieknie ladnie ale pod koniec pieczenia klaply ktos mi powie dlaczego????????????

Komentarz został ukrytyrozwiń

mniam +

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.10.2007 19:35

(+) nie jadam muffinow :) W moim wieku trzeba dbac o linie... jednak tekst niezwykle smakowity :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

mmmm pyszności +

Komentarz został ukrytyrozwiń

no proszę ktoś wreszcie zaspokoił moją ciekawość dotyczącą muffinów:) ostatnio spróbowałam - niezłe fakt, ale teraz wiem też skąd pochodzą i jak można je przyrządzić (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.