Pozycja materiału w rankingach:
Jedni z faworytów do złotego medalu - Anglicy - rozpoczęli MŚ od podziału punktów. Remis 1:1 z USA jest dla nich rozczarowaniem. Winę ponosi za to Robert Green, który skapitulował po łatwym strzale Clinta Dempsey'a. Gola dla faworytów strzelił Steven Gerrard.
Trzecie spotkanie drugiego dnia mistrzostw rozpoczęło się ponownie od szybko strzelonej bramki. Tym razem świetnie zaczęli podopieczni Fabio Capello. Już w 4. minucie groźną akcję przeprowadziła trójka Wayne Rooney - Emile Heskey - Steven Gerrard i było 1:0. Świetny, płaski strzał pomocnika Liverpoolu spowodował, że Tim Howard musiał wyciągnąć piłkę z siatki.Zobacz także:
Artykuły
(176)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 24 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: brzydki, zły, szczery www.baranowskiadam.wordpress.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Lutostański 13.06.2010 19:55
PS Angielscy bramkarze :D buhahahahahhahahaa
Andrzej Tonderski 13.06.2010 09:37
Oglądałem ten mecz i przecierałem oczy ze zdumienia. Gwiazdy brytyjskie wogóle nie świeciły swoim blaskiem. Ale z drugiej strony, niezbyt dobrze rozpoczęte mistrzostwa, to nie musi być zły znak. Anglicy wyjdą z grupy i mogą zrobić niejedną niespodziankę. Trochę się tylko boję o Greena. Ten strzał i bramka będą mu się śniły i będą wiązały ręce, szczególnie w łatwych sytuacjach. Sam kiedyś stałem na bramce i wiem jak to jest. Przy trudnych interwencjach będzie normalnie, ale takie łatwe flaki będą powodowały szczególny stres. Zawodnicy innych drużyn będą to wiedzieli, i będą strzelali jak najwięcej z dystansu. Zobaczymy też jakie nerwy ma Capello. Czy pozwoli Greenowi dalej stać między słupkami ? The Guardian martwi się: Anglia przegapiła szansę na dobry początek, gdy USA wykorzystało gafę Roberta Greena (England miss out on fine start as USA benefit from Robert Green gaffe). The Times komentuje: Po objęciu szybkiego prowadzenia, klops Roberta Greena doprowadza Anglię do remisu w słabym meczu otwarcia przeciwko Amerykanom (After taking an early lead, Robert Green's fumble sees England draw in a scrappy opening match against the Americans). Telegraph drwiąco konstatuje: Błąd Roberta Greena prezentem dla USA w słabym meczu otwarcia Mistrzostw Świata (Robert Green's error gifts US goal in poor World Cup opener.). Tak naprawdę najbardziej martwią mnie niepotrzebne żółte kartki Gerarda i Carraghera. Ten pierwszy był jedynym angielskim lwem walczącym od początku do końca. Mam nadzieję, że jego koledzy wezmą przykład i w kolejnym meczu się popiszą. HEJAAANGLIA.
Adam Lutostański 13.06.2010 01:36
Anglia - USA to coś jak Polska - Ukraina :) Nawet języki podobne.
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1599)