Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. Argentyna - Nigeria 1:0

Jedni z faworytów tegorocznego Mundialu Argentyńczycy pokonali w swoim pierwszym meczu reprezentację Nigerii 1:0. Zwycięstwo to przyszło jednak ze sporym trudem, a styl gry podopiecznych Maradony pozostawiał wiele do życzenia.

 / Fot. PAPArgentyńczycy przystępowali do tego spotkania, nie tylko jako jego wielki faworyt, ale także jako jedna z tych drużyn, która miała zachwycać swoją grą cały piłkarski świat. Dla Nigeryjczyków z kolei, sukcesem byłoby wyjście z grupy, o które podopieczni Lagerbacka mieli walczyć z Koreą Południową i Grecją. W spotkaniu z Albicelestes skazywani byli oni na porażkę.

Spotkanie na Ellis Park Stadium w Johannesburgu rozpoczęło się od ataków Argentyny. Już w 4. minucie przed doskonałą okazją stanął Higuain, który otrzymał świetne podanie od Messiego. Piłkarz Realu Madryt chybił jednak z bliskiej odległości. Dwie minuty później podopieczni Diego Maradony mogli świętować zdobycie pierwszej bramki na tych mistrzostwach. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, bramkę zdobył Gabriel Heinze. Argentyńczyk nie dał szans nigeryjskiemu bramkarzowi, strzelając głową w samo okienko bramki. Uzyskanie prowadzenia sprawiło, że faworyci tego spotkania zwolnili tempo i cofnęli się do obrony, czego efektem były ataki Nigeryjczyków. Nie przynosiły one jednak większych skutków.

W ciągu kilkunastu następnych minut, częściej przy piłce byli piłkarze z Afryki, ale to Albicelestes stwarzali groźniejsze ataki, jak choćby ten z 18. minuty, gdzie technicznym strzałem bramkę próbował zdobyć Messi. Na posterunku był jednak Enyeama i sparował futbolówkę na rzut rożny. W 21. minucie przed świetną szansą na podwyższenie wyniku stanął Higuain, który otrzymał dobre podanie od Teveza. W tej sytuacji górą znów był jednak bramkarz z Nigerii.

Spośród ataków podopiecznych Lagerbacka na uwagę zasługiwał ten z 28. minuty, kiedy dobrego dośrodkowania nie wykorzystał Obasi. Gdyby lepiej przyjął piłkę, stanąłby oko w oko z bramkarzem Argentyny. Pod koniec pierwszej połowy, świetnym strzałem popisał się Messi, jednak po raz kolejny musiał uznać wyższość Enyeamy.

W drugiej połowie obie drużyny podkręciły znacznie tempo. Inicjatywę przejęła Argentyna, ale groźnie kontratakowali Nigeryjczycy, m.in. za sprawą Yakubu. Jednak w 65. minucie to podopieczni Maradony, który bardzo żywiołowo reagował na wydarzenia na boisku, wyprowadzili kontratak. Z piłką popędził Tevez, zostawiając z tyłu obrońców Nigerii. Argentyńczycy w tym ataku mieli przewagę 4 do 2, jednak kończący kontratak Messi spudłował.

Rewelacyjnie spisywał się bramkarz Nigerii, który w 66. minucie wybronił strzał Higuaina. Piłkarze z Afryki odpowiedzieli w 71. minucie, kiedy to niebezpiecznie zza pola karnego uderzył Taiwo. Zawodnik Olympique Marsylia miał pecha, gdyż cztery minuty później opuścił boisko z powodu kontuzji. Zastąpił go dobrze znany polskim kibicom Kalu Uche.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Stawiałam,że bedzie remis. Fajnie jedak, ze Argentyna wygrała. licze na to ze w kolejnych meczach Messi trafi do bramki :)
Pozdarwiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja trochę się przespałem w czasie meczu, więc relacja Łukasza przybliżyła mi nieco wydarzenia na boisku ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ładny mecz, choć szkoda, że tylko jedna bramka padła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.