Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. Hit nie zawiódł, Niemcy w ćwierćfinale!

Pojedynek reprezentacji Niemiec i Anglii miał być jednym z hitów całego mundialu, rozgrywanego w Republice Południowej Afryki i takim właśnie się okazał. Po pięknym meczu lepsi okazali się Niemcy, którzy wygrali 4:1 (2:1) i awansowali do najlepszej "ósemki" turnieju. Rywalem Niemców w ćwierćfinale będzie zwycięzca wieczornego meczu Argentyna-Meksyk.

Niemcy cieszą się po zdobyciu bramki. / Fot. EPA/YURI KOCHETKOVNiemcy już w 5. minucie mieli doskonałą okazję do zdobycia bramki, po strzale Mesuta Ozila z pięciu metrów David James nie dał się jednak zaskoczyć. W pierwszych fragmentach spotkania lekką przewagę optyczną mieli podopieczni Joachima Loewa, ale brakowało stuprocentowych sytuacji bramkowych. Spore problemy angielskiej defensywie sprawiało prawe skrzydło reprezentacji Niemiec, po którym na przemian szarżowali Mueller i Oezil wspomagani przez Philippa Lahma.

Anglicy przede wszystkim starali się nie stracić bramki, jednak w 20. minucie obrońcy nie zdołali powstrzymać Misroslava Klose, który po fantastycznym podaniu bramkarza reprezentacji Niemiec, Manuela Neuera, mimo asysty Matthew Upsona zdołał pokonać Davida James'a. Podopieczni Fabio Cappello nie potrafili odpowiedzieć na bramkę Niemców, ani razu nie zagrażając poważnie bramce Neuera w pierwszych trzydziestu minutach gry.

W 30. minucie Klose mógł podwyższyć wynik spotkania. Po prostopadłym podaniu Muellera znalazł się w sytuacji sam na sam z Jamesem. Tym razem napastnik Bayernu Monachium nie zdołał zaskoczyć bramkarza rywali. Anglicy pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 31. min, kiedy Defoe strzałem głową trafił w poprzeczkę. Nawet gdyby piłka wpadła do siatki bramka nie zostałaby jednak uznana, gdyż arbiter odgwizdał pozycję spaloną.

Na reakcję Niemców nie trzeba było długo czekać, już minutę później bramkę strzelił Podolski! Mueller wpadł w pole karne i choć był w dobrej sytuacji strzeleckiej zagrał do Łukasza Podolskiego, który zdobył swoją drugą bramkę w turnieju. Gra nabrała tempa, a
chwilę po drugiej bramce Niemców przed okazją na strzelenie gola stanął Lampard. Zawodnik Chelsea strzelał z wślizgu, jednak Neuer i asekurujący go Lahm zdołali wybić piłkę.

Chwilę później na murawie działy się wręcz nieprawdopodobne rzeczy! Za utratę bramki zrehabilitował się Upson, który po dośrodkowaniu Gerrarda umieścił piłkę w siatce. Zaledwie 60 sekund później doszło do kontrowersyjnej sytuacji: Lampard uderzył piłkę z 17 metrów, ta odbiła się od poprzeczki i spadła za linią bramkową (sytuacja podobna do finału mundialu z 1966 roku), sędzia uznał jednak, iż bramki nie było! Niemcy zupełnie się pogubili, jednak Anglicy nie zdołali strzelić przed przerwą kolejnego gola.

Obie ekipy stworzyły w pierwszej połowie piękne widowisko. Niemcy po ewidentnym błędzie sędziego prowadzili po 45 minutach 2:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.