Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. Japonia - Kamerun 1:0

W drugim meczu grupy E Japonia wygrała z Kamerunem. Bohaterem spotkania został Keisuke Honda, który w 39. minucie zdobył jedynego gola spotkania. Przypomnijmy, że we wcześniejszym meczu tej grupy Holandia wygrała 2:0 z Danią.

 / Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTTSpotkanie Japonii z Kamerunem rozczarowało. W pierwszej połowie niewiele się działo. Jako pierwsi dobrą okazję mieli zawodnicy "Nieposkromionych Lwów", ale nie wykorzystał jej Eric Choupo-Moting, który nie zdołał dobrze przyjąć piłki po podaniu z prawej strony. Cała sytuacja miała miejsce w 8. minucie.

Na tym relację z pierwszej części gry można by było zakończyć, gdyby nie gol Keisuke Hondy. Zawodnik, za którego CSKA Moskwa zapłaciło 9 mln euro wykorzystał błąd obrońców Kamerunu. Dośrodkowanie z prawej strony minęło dwóch rosłych defensorów i spadło wprost pod nogi najdroższego piłkarza w historii japońskiego futbolu. Honda miał czas piłkę przyjąć i uderzyć obok bramkarza.

Druga połowa rozpoczęła się obiecująco. Świetną akcję przeprowadził Samuel Eto'o, ktory minął trzech rywali i wyłożył piłkę Choupo-Motindze. Ten jednak nie zdołał trafić nawet w bramkę, choć był w stuprocentowej sytuacji. Wciąż było 1:0, ale gracze z "Kraju Kwitnącej Wiśni" musieli uważać.

 / Fot. PAP/EPAPaul Le Guen, selekcjoner Kameruńczyków, postawił na atak i wprowadzał kolejnych ofensywnych zawodników. To jednak nie zmieniało obrazu gry. "Nieposkromione Lwy" miały przewagę, a Joponia groźnie kontratakowała. Losy meczu mogły się rozstrzygnąć w 81. minucie, ale najpierw Hamidou Souleymanou obronił strzał Makoto Hasebe, a dobitka Shinji Okazaki zatrzymała się na słupku.

Chwilę później odpowiedział Kamerun. Potężne uderzenie Stephane Mbia wylądowało na poprzeczce bramki strzeżonej przez Eiji Kawashimę. To było wszystko na co było stać podopiecznych Le Guena.

Japonia - Kamerun 1:0 (1:0)
1:0 Keisuke Honda 39. minuta

Żółte kartki: Nkoulou, Assou-Ekotto.

Japonia: Eiji Kawashima - Yuki Abe, Yuji Nakazawa, Tulio, Yuichi Komano, Yuto Nagatomo, Yoshito Okubo (81' Kisho Yano), Yasuhito Endo, Keisuke Honda, Makoto Hasebe (88' Inamoto), Daisuke Matsui (69' Shinji Okazaki).

Kamerun: Hamidou Souleymanou - Stephane Mbia, Sebastien Bassong, Nicolas Nkoulou, Benoit Assou-Ekotto, Jean Makoun (75' Geremi), Enoh Eyong, Achille Webo, Joel Matip (63' Achille Emana), Samuel Eto'o, Eric Choupo-Moting (75' Indrissou).

Sędzia: Olegario Benquerenca (Portugalia).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak do tej pory poziom turnieju jest sporo poniżej oczekiwań. Oprócz meczu Niemcy-Australia nie oglądaliśmy żadnego ładnego widowiska :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.