Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64946 miejsce

Mundial 2010. Korea Południowa - Grecja 2:0

Pierwsze spotkanie w grupie B zakończyło się pewnym zwycięstwem Korei Południowej nad Grecją 2:0. "Tygrysy Azji" zaprezentowały się bardzo dobrze i dwubramkowa wygrana jest najmniejszym wymiarem kary jaki mógł spotkać reprezentantów "Hellady".

 / Fot. PAPSpotkanie inaugurujące rozgrywki w grupie B zaczęło się bardzo obiecująco. Już w trzeciej minucie powinno być 1:0 dla Grecji. Giorgos Karagounis dośrodkowywał z rzutu rożnego, a piłka spadła tuż pod nogi Vassilisa Torosidisa. Zawodnik, który przed dwoma dniami skończył 25 lat nie zdołał jednak dokładnie uderzyć i koreańscy kibice odetchnęli z ulgą.

Na odpowiedź "Tygrysów Azji" nie trzeba było długo czekać. Ki Sung-Yong dokładnie dośrodkował, a Lee Jung-Soo dostawił tylko nogę i było 1:0 dla podopiecznych Huh Jung-Moo. Po chwili podrażnieni Grecy mogli wyrównać, ale świetną interwencją popisał się Jung Sung-Ryong.

W kolejnych minutach obie drużyny toczyły wyrównany bój. Grecy grali długimi piłkami i liczyli na stałe fragmenty gry. Po trzydziestu minutach wykonali sześć rzutów rożnych, ale żaden nie przyniósł im gola. Koreańczycy grali szybko i wyprowadzali bardzo groźne ataki. Po jednym z nich, w 29. minucie powinno być 2:0, ale znajdujący się przed bramkarzem Park Chu-Young strzelił wprost w niego i Koreańczycy mieli tylko rzut rożny. W samej końcówce pierwszej połowy zrobiło się niebezpiecznie po dośrodkowaniu Loukasa Vyntry, ale mimo niepewnej interwencji piłka znalazła się w rękach bramkarza współgospodarzy Mundialu 2002.

Po zmianie stron wciąż przeważali Koreańczycy. Już po siedmiu minutach drugiej połowy było jasne, że podopieczni Otto Rehhagela tego meczu nie wygrają. Po stracie Vyntry na przebój poszedł Park Ji-Sung i po pięknej indywidualnej akcji podwyższył na 2:0! Grecy nie potrafili się podnieść, momentami ich gra wyglądała po prostu fatalnie, a Korea Południowa kontynuowała swój koncert.

Rehhaggel próbował dokonywać korekt w składzie, ale one na nic się zdawały. "Tygrysy Azji" wciąż atakowały i w 63. minucie w kolejnej dobrej sytuacji znalazł się Park Chu-Young, lecz tym razem nie był w stanie trafić w światło bramki. Grecy mogli zdobyć kontaktową bramkę siedem minut później, lecz Pantelis Kapetanos z dziesięciu metrów uderzył wysoko nad poprzeczką.

Od tego momentu sytuacja na boisku się zmieniła. Korea się cofnęła i w końcu do roboty wzięli się zawodnicy "Hellady". Sytuacje pod bramką Junga zaczęły się mnożyć. 25-letni bramkarz z najlepszej strony pokazał się w 80. minucie, gdy obronił bardzo mocny strzał Theofanisa Gekasa. Koreańczycy jednak groźnie kontrowali. W 86. minucie powinno być 3:0, ale strzał Lee Chung-Yonga dobrze obronił Alexandros Tzorvas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Adam o tym samym pomslałam co ty, (Korea i Nigeria) zanim przeczytałam Twój komentarz :). Jestem bardzo ciekawa tego spotkania ;))
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ogólnie rywalizacja o 2. miejsce w grupie B między Koreą i Nigerią zapowiada się pasjonująco.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czułem, że Korea wygra. Zawsze byli dobrze przygotowani kondycyjnie, szybkościowo etc. To przeważyło mimo wszystko.
Grecja to doświadczony zespół, ale przydałoby się trochę go odmłodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.