W przeciwnym wypadku na drugie miejsce wskoczą właśnie Serbowie, którzy grają z niżej notowaną Australią.
Nawet w przypadku remisu, Niemcy nie mogą być pewni awansu. Podopieczni Loachima Loewa zmuszeni są oglądać się za siebie. Na dobrą sprawę szansę na fazę pucharową zachowali także Australijczycy. Dzięki remisowi z Ghaną mają na koncie 1 punkt, który w chwili obecnej jest niezwykle ważny. Jeżeli uda im się wywalczyć komplet punktów z Serbią, a Ghana ogra Niemców, drugie miejsce będzie należeć do piłkarzy z najmniejszego kontynentu świata.
Musiałby się jednak zdarzyć cud, aby coś tak nieprawdopodobnego miało miejsce w grupie D. Futbol to jednak sport nieprzewidywalny. Przekonaliśmy się o tym zresztą podczas obecnego mundialu.
W składzie Niemców zabraknie piłkarza z polskimi korzeniami - Miroslava Klose, który w przegranym meczu z Serbami ujrzał czerwony kartonik. Niepewny jest także występ Lukasa Podolskiego, który w tym samym spotkaniu nie wypadł zbyt dobrze, m.in. nie wykorzystując rzutu karnego.
Nie powinno być to problemem dla Loewa, bo na ławce rezerwowych zasiadają równie znakomici "niemieccy" piłkarze. Cacau z Brazylii czy Mario Gomez, którego ojciec jest Hiszpanem. Selekcjoner ma więc alternatywę na ostatni mecz fazy grupowej. Większych problemów z zestawieniem podstawowej jedenastki nie powinien mieć również Milovan Rajevac - trener reprezentacji Ghany.
Początek spotkania które rozegrane zostanie w Johannesburgu już o godzinie 20:30.
Relacja na żywo w serwisie
mundial.ekstraklasa.net