Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. RPA - Francja 2:1

  • Źródło: Ekstraklasa.net
  • Data dodania: 2010-06-22 14:52

Gospodarze turnieju - RPA, wygrali 2:1 w ostatnim spotkaniu grupy A. Rywalem drużyny z Afryki była Francja.

 / Fot. PAPTo nie wybór najbardziej pikantnych skandali z ostatnich lat. To wszystko w obozie reprezentacji Francji wydarzyło się w zaledwie kilkadziesiąt godzin.

Prasa z Paryża dopiero w drugiej kolejności pisze, że dzisiaj Francuzi grają o być albo nie być na mundialu z RPA. Wszystkich dużo bardziej interesują kolejne przecieki z szatni narodowej drużyny. O sytuacji w zespole wypowiadają się wszyscy, głos zabrała nawet matka trenera Raymonda Domenecha. - Muszę spotkać się z Nicolasem i udzielić mu kilka matczynych rad - stwierdziła. Anelka po ostatnim meczu z Meksykiem nie zostawił suchej nitki na trenerze. Nazwał go w szatni sku... Sprawa wyciekła do mediów i zaczęło się piekło. Federacja francuska odesłała Anelkę do domu, co wywołało protest pozostałych piłkarzy. Domenech był gotów przyjąć przeprosiny, ale niepokorny napastnik ani myślał wycofywać się ze swoich słów i już wrócił do Londynu.

Zawodnicy Francji (od lewej): Florent Malouda, Nicolas Anelka, Patrice Evra i Thierry Henry / Fot. PAP/EPA/DANIEL JOUBERT- Przepraszam dzieci we Francji, dla których narodowa drużyna coś znaczy - komentował bezradny Domenech. Musi radzić sobie z niewyobrażalną presją, złożyć rozbitą drużynę i wygrać dziś z gospodarzami mundialu. Choć i to może nie wystarczyć do awansu, bo jeśli w drugim meczu grupy A Meksyk - Urugwaj padnie remis, obie drużyny znajdą się w 1/8 finału kosztem Trójkolorowych i RPA. Na komentarz o sytuacji we francuskiej drużynie nie dał się namówić trener RPA Carlos Alberto Parreira. - To ich problemy, my mamy dość swoich - uciął brazylijski szkoleniowiec, któremu znów w paradę weszli oficjele. Jego zawodników odwiedził szef lokalnego komitetu organizacyjnego Danny Jordaan. I zaczęły się płomienne wystąpienia.

- Nadzieja nie umarła. Szansa wciąż jest. Na to, co zdarzy się we wtorek w Bloemfontein, będzie patrzył cały kraj - skomentował Jordaan.

Parreira był wściekły, bo nienawidzi tego typu wizyt, które jego zdaniem tylko przeszkadzają w koncentracji. Już drugi raz musiał zaciskać zęby. Przed pierwszym spotkaniem z Meksykiem (1:1) piłkarzy RPA odwiedził prezydent Jacob Zuma.

Mecz RPA - Francja / Fot. PAP/EPA/NUNO VEIGAJednak tym razem nawet opanowany i zawsze spokojny Parreira uderzał w wysokie tony. - Będzie się o tym meczu mówić przez następne lata. Musicie być dumni, nie opuszczajcie głów, tylko cały czas trzymajcie je wysoko - mówił piłkarzom.

MUNDIAL NA EKSTRAKLASA.NET - JAKBYŚ TAM BYŁ!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.