Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. WKS - Portugalia 0:0

To miał być wielki hit pierwszej kolejki grupowej. Naprzeciw siebie stanęły ekipy naszpikowane gwiazdami, prezentujące przy tym efektowny futbol. W pojedynku Wybrzeża Kości Słoniowej i Portugalii kibice nie zobaczyli jednak bramek.

 / Fot. EPA/ROBERT GHEMENTW pierwszym spotkaniu grupy G szkoleniowiec Wybrzeża Kości Słoniowej, Sven Goran Eriksson, nie mógł od początku skorzystać z Didiera Drogby, który doznał kontuzji w sparingu z Japonią tuż przed mundialem. Jego miejsce w podstawowym składzie zajął Aruna Dindane.

Od początku meczu nieco aktywniejsi byli piłkarze WKS. "Słonie" starali się od początku narzucić swój styl gry Portugalczykom, którzy jako pierwsi jednak stworzyli groźną sytuację bramkową. W 11. minucie z 25 metrów potężnie uderzał Ronaldo i słupek uratował Wybrzeże Kości Słoniowej przed utratą bramki. Swojej szansy szukali też piłkarze z "Czarnego Lądu" - w 16. minucie zza pola karnego uderzał Tiote, Eduardo nie musiał jednak interweniować.

W 20. minucie zagotowało się pod polem karnym Barry'ego - Cristiano Ronaldo faulowany był przez Demela, sędzia pozwolił jednak grać dalej. Obaj zawodnicy postanowili sobie "wyjaśnić" sprawę, w efekcie czego obaj zostali ukarani żółtymi kartonikami. Piłkarze obu zespołów nie oszczędzali się wzajemnie - mecz obfitował w ostre starcia, mogło się wydawać, że podopiecznym Carlosa Queiroza już na początku meczu puszczały nerwy. Mimo to spotkanie toczyło się w szybkim tempie, a lekka przewaga leżała po stronie "Słoni".

Szkoleniowiec Portugalii nie mógł być zadowolony z gry swoich podopiecznych. To rywale prowadzili grę, choć nie zdołali stworzyć groźnej sytuacji pod bramką Eduardo. Portugalia groźnie zaatakowała raz - strzałem Ronaldo.

Po przerwie z większym animuszem rozpoczęli piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej. Ładną akcję lewą stroną przeprowadził Gervinho, ale jego uderzenie dało jedynie rzut rożny. Niespełna minutę później niewiele do szczęścia brakowało Kalou, piłkarz nie zdołał jednak sięgnąć piłki po dośrodkowaniu. W 53. minucie Yaya Toure zagrał na 17. metr do Kalou, piłka trafiła po jego uderzeniu jednak wprost w bramkarza Portugalii - w dalszym ciągu to "Słonie" miały optyczna przewagę na boisku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.