Facebook Google+ Twitter

Mundial 2010. Włochy - Paragwaj 1:1

W pierwszym swoim meczu na mundialu, obrońcy trofeum Włosi tylko zremisowali z Paragwajem. Mecz nie należał do najlepszych, a obie bramki padły po stałych fragmentach gry.

 / Fot. PAP/EPA/DOMINIC FAVREBroniący trofeum Włosi, mistrzostwa zaczęli od spotkania z najgroźniejszym grupowym rywalem - Paragwajem. Podopieczni Lippiego, byli faworytami tego spotkania, choć wiele osób podkreślało, że potencjał tej drużyny nie jest tak duży, jak 4 lata temu. W dodatku tuż przed rozpoczęciem turnieju, ze składu wypadł kontuzjowany Andrea Pirlo, odpowiedzialny za kreowanie gry (ma wrócić na mecz ze Słowacją). Paragwajczycy zaś, przez wielu ekspertów uznawani są za drużynę, która może okazać się czarnym koniem turnieju.

Od początku spotkania, zarysowała się niewielka przewaga podopiecznych Lippiego. Pokonać bramkarza Paragwaju próbował m. in. Montolivo. Jego strzał, podobnie jak inne ataki Włochów, skończył się nie powodzeniem.

Gorąco było w 21. minucie, po fatalnej stracie podopiecznych Gerardo Martino, w środku pola. Piłkę przejął Montolivo, ale jego strzał był zbyt lekki. Paragwajczycy głównie ograniczali się do obrony, nie mieli jednak wiele pracy, gdyż ataki Squadry Azurra były dość nieporadne. Piłkarze z Ameryki Południowej czasami starali się jednak zaskoczyć swoich rywali, jak choćby w 32. minucie, kiedy niecelnie uderzał Torres.

Strzelecki impas przełamali w 39. minucie Paragwajczycy. Z rzutu wolnego dośrodkował Torres, a najlepiej w polu karnym odnalazł się jego partner z drużyny Antolin Alcaraz. Obrońce Club Brugge nie dał szans Buffonowi i wyprowadził swoja drużynę na prowadzenie. Do końca pierwszej połowy, podopieczni Martino rozważnie rozgrywali piłkę i do szatni udali się w świetnych nastrojach.

Po przerwie niewiele zmieniło się w grze Włochów. Wprawdzie mieli oni przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Paragwajczycy atakowali rzadko, ale za to ich akcje były bardzo groźne. W 54. minucie tuż nad spojeniem uderzał Vera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

No nie wiadomo co z Buffonem...

Też myślę, że obie drużyny mogą zajść daleko, a pierwszy mecz zawsze rządzi się swoimi prawami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obie drużyny mogą zajść daleko... Paragwaj zostawił po sobie dobre wrażenie, a co do Italii, to cztery lata temu też w fazie grupowej nie błyszczeli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No szkoda, ciekawe co dalej z Buffonem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda tej bramki na 1:1, fatalny błąd bramkarza Paragwaju. A niespodzianka była tak blisko ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.