Facebook Google+ Twitter

Mundial: Grande Mexico. Znokautowana Chorwacja żegna się z MŚ

Błąd arbitra nie powstrzymał Meksyku przed zdobyciem trzech punktów. Meksykanie "trzymali" kibiców w napięciu aż do 72. minuty by uraczyć ich trzema bramkami. Honorowego gola dla Chorwatów strzelił Resitić, a Rebića "wyrzucono" z boiska

 / Fot. PAP/EPA/SRDJAN SUKIPoczątkowe natarcie Chorwacji nie trwało dłużej niż kilkanaście minut. M.in. w 7. minucie nad bramką uderzył Ivan Perisić, ale później to Meksyk miał znaczącą przewagą w posiadaniu piłki. Dziesięć minut po niecelnym strzale Ivana do bramki celował Herrera. Na nieszczęście dla Meksykanina piłka odbiła się od poprzeczki. W 19. minucie genialne podanie otrzymał Oribe Peralta, ale miał pecha, bo pośliznął się przy strzale i nie zdołał umieścić piłki w siatce Pletikosa. W końcówce pierwszej połowy Chorwaci trochę bardziej przycisnęli drużynę El Tri, ale ostatecznie żadna z drużyn nie zdobyła bramki.

Druga połowa spotkania zaczęła się spokojną grą Meksykanów. Chorwatom natomiast zaczęło się trochę bardziej śpieszyć do zdobycia zwycięskiej bramki. Wprawdzie obie drużyny miały kilka dogodnych sytuacji do strzału, jednak zabrakło skuteczności, co zaczęło powoli niecierpliwić widzów. W końcu w 64. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Chorwacji Guardado postanowił spróbować strzału "z powietrza". Przeszkodził mu w tym Srna, który odbił piłkę rękami, a ta wypadła poza linię końcową boiska. Pomimo przewinienia Chorwata sędzia ani nie ukarał go kartką ani nie odgwizdał rzutu karnego, co oburzyło meksykańskich kibiców. Także Miguel Herrera nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra i gestykulując krzyczał w jego kierunku, ale ten pozostał niewzruszony.

Meksykanie postanowili więc sami wymierzyć sprawiedliwość. W 72. minucie jako pierwszy do bramki trafia Rafael Marquez. Piłka skozłowała przed czekającymi na nią rękami Pletikosa i wpadła do siatki. Z kolejnej bramki Meksyk mógł cieszyć się już trzy minuty później. Tym razem Stipe pokonuje Guardado. Jeszcze Chorwacja nie zdążyła się pozbierać po dwóch bramkach, a w 82. minucie po raz trzeci w tym spotkaniu trafia reprezentacja Meksyku. To Javier Hernandez pokonał chorwackiego bramkarza i ostatecznie znokautował drużynę Niko Kovaća. Na zakończenie spotkania honorową bramkę dla Chorwatów udało się zdobyć Presiciowi, a czerwoną kartkę za faul na Carlosie Penie ujrzał Ante Rebić. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1.

Dzisiaj świętuje nie tylko Meksyk, ale i Brazylia. Gospodarze zakończyli swój mecz z Kamerunem wynikiem 4:1 i tym samym awansowali do 1/8 finału z pierwszego miejsca. Tuż za nimi, z taką sama ilością punktów uplasowali się Meksykanie - różni ich jedynie bilans bramkowy. Obie reprezentacje zagrają teraz o awans do ćwierćfinału. Brazylia w sobotę podejmie Chile, a dzień później Meksyk zagra z Holandią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.