Facebook Google+ Twitter

Mundial: Japonia lepsza od Danii

Dwa rzuty wolne wystarczyły, by poprowadzić Japonię do zwycięstwa nad Danią i awansu do kolejnej rundy mundialowej. Podopieczni Takeshiego Okady bardzo mądrze się bronili i pewnie zwyciężyli 3:1.

 / Fot. PAP/EPAJaponia, by znaleźć się w kolejnej rundzie musiała co najmniej zremisować z rywalem. Zdecydowanie w gorszej sytuacji znajdowała się Dania, której potrzebne było tylko i wyłącznie zwycięstwo. Prócz dużej presji, nie obyło się bez problemów kadrowych, a trener Mortne Olsen nie mógł desygnować do gry wykartkowanego Simona Kjarea. Mimo dość przeciętnej postawy, Jutlandczycy byli faworytami bukmacherów.

Dania świadoma swojej sytuacji od samego początku zyskała przewagę i próbowała stwarzać okazję, zwłaszcza po dośrodkowaniach. Brakowało jednak odpowiedniego wykończenia i zachowania zimnej krwi w decydujących momentach. Mimo, iż inicjatywa należała do graczy Mortena Olsena, Japonia była groźniejsza w ofensywie i starała się wykorzystać długie, prostopadłe podania. Najpierw dobrą szansę miał Makoto Hasebe, ale interwencją popisał się Thomas Sorensen. Chwilę później ten sam gracz uderzał minimalnie nad poprzeczką. Duńczycy odpowiedzieli akcją aktywnego od samego początku Johna Dahla Thomassona, który po otrzymaniu prostopadłego podania, płasko uderzył z ostrego kąta, lecz na szczęście dla Japonii futbolówka minęła lewy słupek.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą nie trzeba chyba nikomu przypominać. W 17. minucie po faulu Pera Kroldrupa na Hasebe, sędzia podyktował rzut wolny z odległości ok. 30 metrów. Do futbolówki podszedł Keisuke Honda, który fantastycznym strzałem z ostrego kąta pokonał Sorensena, dając Japonii bardzo ważne prowadzenie i psychiczną przewagę. Zawodnicy Mortena Olsena potrzebowali zwycięstwa i natychmiast próbowali szukać okazji. Jednak przy dużej niedokładności, kłopotach z przyjęciem i braku precyzji ciężko było cokolwiek zdziałać, a na dodatek dobrze na przedpolu spisywał się Eijidego Kawashima.

Mimo wielu niedoskonałości, Dania miała inicjatywę. Jak się okazało było to zdecydowanie za mało na Japończyków, którzy chyba zostaną uznani jako perfekcjoniści w wykonywaniu stałych fragmentów. W 30. minucie Yasuhito Endo popisał się dobrym uderzeniem z rzutu wolnego i posłał piłkę tuż przy słupku Sorensena, podwyższając przewagę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Samuraj pokonał Wikinga .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.