Pozycja materiału w rankingach:
Przypominanie historycznych faktów przybliża prawdę, która z upływem czasu zwykle umyka naszej pamięci albo przez propagandę jest fałszowana. Podobnie jest z murem berlińskim. Plan budowy tego haniebnego muru sprzed 50 laty zdradza jego główny projektant, generał major armii Radzieckiej w stanie spoczynku, Anatolij Grigorewicz Mereszko.
Anatolij Grogorewicz Merszko, kawaler kilku tuzinów najwyższych odznaczeń wojennych i państwowych, weteran wojny ojczyźnianej oraz były zastępca szefa sztabu generalnego Paktu Warszawskiego, obchodzi w tym roku swoje 90. urodziny. W 1961 roku, wtedy w randze majora, wezwano go do generała armii Jakubowskiego, ówczesnego dowódcy wojsk radzieckich stacjonujących na terenie NRD. Otrzymał wtedy służbowy rozkaz, by w miejsce prowizorycznych zasieków z drutu kolczastego szybko opracować plan budowy muru, który w masywny sposób odgrodzi Berlin wschodni od części zachodniej. Dokładnie po upływie pół wieku od tamtych wydarzeń, generał Merszko postanowił obalić rozpowszechniany mit, jakoby inicjatorami budowy muru byli wyłącznie NRD-wcy dyktatorzy, z ówczesnym szefem partii SED Walterem Ulbrichtem na czele.Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: Frankfurt am Main / Gliwice | Kraj: Niemcy / Polska
O mnie: W życiu każdy powinien wykorzystać swoje pięć minut. Pragnę, by moi najbliżsi w rodzinie mieli pewność, że nie oddaję życia walkowerem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Isabella Degen 22.04.2011 18:13
Dla mnie mur berliński pozostanie na zawsze symbolem tamtego czasu.
Wojciech Arciszewski 18.04.2011 17:41
problem w tym, że wciąż buduje się nowe mury, które maja dzielić narody np. na Bliskim Wschodzie, w Ameryce.
W sumie, dla mnie nieważne, kto konkretnie zaprojektował mur berliński, bo i tak wiadomo, że nic bez inspiracji Moskwy nie mogło się wydarzyć.
A widok Berlina podzielonego sztucznie murem na dwie części pozostanie w mej pamięci na zawsze...link
Damian ☮ Mosz 18.04.2011 16:05
Bardzo wartościowy artykuł... Dodam jeszcze, że zgadzam się również w pełni z komentarzem pana Tadeusza Wojewódzkiego.
Tadeusz Wojewódzki 18.04.2011 15:33
To symbol.
Warto o nim wspominać z wielu powodów. Głównie symbolicznych. Oddzielania ludzi, światów. Ograniczeń. Zakazów o nakazów.
Taki mur -to sposób myślenia, wartosciowania - ludzi i świata.
Muru nie ma, ale ile z niego jest w nas? Ile widzialnych i niewidzialnych murów stoi miedzy nami? Tutaj i teraz?
Kto je stawia? Pielęgnuje, pilnuje, aby skutecznie nas od siebie oddzielały? Aby trudno było przejść od jednych do drugich?
Filozofia dzielenia ludzi na dobrych i złych, prawdziwych i nieprawdziwych - zawsze miała swoich zwolenników i swoje ofiary.
Może przy okazji tej rocznicy pomyśleć o tym, jak burzyć nasze, rodzime mury. Nie wznosząc przy tej okazji kilku następnych.
Jedynie słusznych.
Rajmund Czok 18.04.2011 14:32
Pani Joanno! Erich Honecker był w tym czasie przewodniczącym organizacji młodzieżowej FDJ. Chciał być dostrzeżony i awansowany na partyjne stanowisko w SED. Co się tyczy całej reszty (artykuł mój stanowi tylko znikomy fragment - omówienie), problemem tym zajął się dogłębnie berliński historyk prof. Manfred Wilke, który dochodził faktycznych źródeł budowy muru berlińskiego. Konkludując, można rzec, iż każdy kij ma dwa końce.
Joanna Czupryna 18.04.2011 12:28
"Dokładnie po upływie pół wieku od tamtych wydarzeń, generał Merszko postanowił obalić rozpowszechniany mit, jakoby inicjatorami budowy muru byli wyłącznie NRD-wcy dyktatorzy, z ówczesnym szefem partii SED Walterem Ulbrichtem na czele." Mit może istnieje w powszechnej opinii, ale nie w literaturze. Władze NRD zwracały się do Moskwy z "taką propozycją" więcej niż raz (Ulbricht objął przewodnictwo Rady Państwa we wrześniu 1960 r., zatrzymując wcześniej objęte ważne stanowiska, SED i Rada Obrony Narodowej). Moskwa "zastanawiała" się, jak wpłynie to na stosunki międzynarodowe, przede wszystkim z USA i jakie mogą być ich posunięcia... Władze NRD miały przygotowane plany budowy muru już wcześniej, być może ostateczny projekt wymagał opracowania detalów. Nikt tutaj nie przypisuje ani nie przypisywał tej zasługi Honeckerowi, który w owym czasie był odpowiedzialny za sprawy bezpieczeństwa w SED i z tej racji przeprowadzał zleconą "operację mur".
Krystyna Nita 18.04.2011 11:46
Przytoczę chińskie przysłowie: "Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki".
Okazuje się, że są tacy, którzy są zadowoleni z faktu, że proces budowy muru przebiegał sprawnie...
Donald Pottier i jego jet car, czyli...6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)