Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6862 miejsce

Mur berliński runął 20 lat temu

Mur z betonowych segmentów, wzmocniony zainstalowanym automatycznym ostrzałem, otoczony drutem kolczastym i pasem "ziemi spalonej". Istniał od sierpnia 1961 do listopada 1989 roku.

Tak obecnie wyglądają zachowane fragmenty berlińskiego muru. / Fot. PAP/DPA/Marin Specht"A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat" - śpiewał Jacek Kaczmarski. Te prorocze słowa poety stały się rzeczywistością w listopadzie 1989 roku, kiedy runął berliński mur i zmienił się świat.

Powojenne Niemcy

W pokonanych Niemczech ścierały się wpływy Zachodu i Wschodu. Stany Zjednoczone, Francja, Wielka Brytania prowadziły wspólną politykę na rzecz rozwoju demokracji i wolnego rynku w okupowanych Niemczech. Celem wspólnym, po demokratyzacji, denazyfikacji i demilitaryzacji, miało być zjednoczenie państwa niemieckiego.

W radzieckiej strefie reżim hitlerowski zastąpiono stalinowskim totalitaryzmem. Stalinizacja tej strefy dotyczyła nie tylko obszaru politycznego, ale przede wszystkim ekonomicznego.Trudności ekonomiczne dotyczyły całego obszaru państwa niemieckiego. Z tym, że w zachodniej strefie przeprowadzono konieczne reformy, sprzyjające rozwojowi gospodarki. W odpowiedzi Rosjanie zablokowali zachodnią strefę okupacyjną Berlina. Nie było już mowy o zjednoczeniu Niemiec.

Z czasem zjednoczono zachodnie strefy okupacyjne, tworząc RFN, państwo, które w latach osiemdziesiątych stało się największą ekonomiczną potęgą zachodniej Europy. W świecie ustępowało tylko gospodarce amerykańskiej i japońskiej.

W NRD dyktatorskie rządy Waltera Ulbrichta i Ericha Honeckera, wspomagane radziecką propagandą doprowadziły do wzrostu gospodarczego, ale bezlitośnie tępiono przejawy oporu wobec komunistycznej dyktatury.Wszelkie wystąpienia krwawo tłumiły stacjonujące w Niemczech wojska radzieckie. Ogromne różnice w poziomie życia w obu państwach niemieckich powodowały masowe ucieczki na Zachód. Władze NRD, aby zahamować masowy odpływ swoich obywateli postanowiły odciąć ich od rodaków mieszkających w RFN i Berlinie Zachodnim.

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Nie. Niestety się nie mylisz.
Pozdrawiam ciepło i serdecznie B.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, Kiedy "zimna wojna" stała się faktem , Niemcy były w tych rozgrywkach kartą przetargową. ZSRR posługując się antyimperialistyczną propagandą , stosując "metodę salami", umacniał swoje wpływy w Europie Wschodniej. To Amerykanie pierwsi mówili o włączeniu Niemiec do europejskiej gospodarki.Polityczna i gospodarcza gra interesów mocarstw zachodnich była sprzymierzeńcem zjednoczenia Niemiec. Ponadto zachodnim sojusznikom zaczęła powoli doskwierać wzmacniająca się pozycja Związku Radzieckiego.W 1946 roku Byrnes powiedział m.in. "zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby zapewnić możliwie najpełniejsze zjednoczenie". Oczywiście chodzi o Niemcy.
Jeżeli chodzi o Polaków to popieraliśmy zjednoczenie Niemców nie w imię przyjażni, ale w imię własnego interesu. Masz rację Basiu, że upadek Muru nie zmienił świata, nie zmienił ludzi, a Europę? Mam nieodparte wrażenie , że wszystko jest sztuczne, że ten silniejszy i tak włada światem, że nieuchronnie do czegoś dążymy, nie zawsze do ogólnoludzkiej szczęśliwości Może się mylę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uczmy się od Niemców jedności .Czekam na upadek komuny na całym świecie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo, chwała Ci za artykuł, gdyż jakoś nikt tu tego faktu nie przypomniał. Jednakże z pierwsza częścią artykuły polemizowałabym mocno.
Np. jednym jest to, że dla Francji i Wielkiej Brytanii nie było celu zjednoczenia Niemiec. O nie. ! a dla ZSRR tymbardziej nie. Polski także. Podział Niemiec był niejako gwarantem pokoju i rzucenia Niemieców na kolana. Tuż przed upadkiem muru, napięta sytuacja nie cieszyła Francji i innych. O nie! Nie cieszyłła w ogóle, nawet Szwajcarii też nie. Sytuacja groziła konfliktem wojennym.
Przypadkowy dziennikarz włoski, pochopnie i przedwcześnie podał wiadomość w TV, że o to już można przekraczać granicę. A sprawa miała być dopiero omawiana właśnie z Gorbaczowem. To przekręcenie wiadomości spowodowało tłumne szturmowanie granicy . Szlabany graniczne puściły. Wszyscy chcieli sprawdzić czy to prawda.
Per facta concludenta, stało się to co miało się dokonać za kilka dni dopiero. Ludze weszli na mur. Angela Merker była jedną z pierwszych przechodzącą punkt graniczny w Berlinie. Zanim politycy formalnie o tym zdecydowali.

Niewątpliwie utworzony w Polsce rząd we wrześniu z Premierem Mazowieckim był punktem zwrotnym w całej tej historii. Oczywiście niezapoiminając o wydarzeniach poprzedzających ten łańcuch wydarzeń powiązanych z sobą związkiem przyzczynowym niczym ogniwami.
I jeszcze jedno, Mur i jego uppadek nie zmienił świata. Niestety nie. Zmienił Europę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Istotą podziału Niemiec było stworzenie fundamentów dla zjednoczenia Europy" -

sądze, że pan Piotr zastosował skrót myślowy, czyniący Jego wpis niezrozumiałym.
A oto przyczynek do takiego przypuszczenia: http://www.eszkola.pl/czytaj/Unii_Europejskiej/5020

"Po drugiej wojnie światowej wielkim promotorem zjednoczenia Europy stał się Winston Churchill, który w Zurychu w 1946 r. Wystąpił z ideą utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, jednak bez udziału Wielkiej Brytanii, która w jego zamyśle miała być łącznikiem pomiędzy zjednoczoną Europą a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Zbieg wielu czynników sprzyjających budowaniu zjednoczonej Europy był wyjątkowy. Niefortunnie jednak, czynniki te sprawiły jednocześnie, że budowanie zjednoczonej Europy ograniczyło się tylko do jej zachodniej części. Pierwszym – może zasadniczym – czynnikiem był polityczny podział Europy i narastający już wkrótce po zakończeniu wojny konflikt Wschód – Zachód oraz związane z tym silne poczucie zagrożenia zachodnioeuropejskich społeczeństw ze strony ZSRR."

Patrząc jednak z innej strony, trudno nie dojść do wniosku, że postawienie muru berlinskiego było jednym z ostatnich, szczytowych i zbrodniczych przejawów politycznej paranoi komunistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muru nie ma a podziały pozostały po wschodniej stronie odradza się ruch faszystowski,podział ekonomiczny i standardy życia inne o tym coś cichutko tylko wielkie fety,oficjele i dzieci malujące atrapy muru,zabawa trwa to zewnętrzne opakowanie a środek gnije.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obalenie muru zamknęło epokę w dziejach ludzkości. Epokę po której zostały symbole link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem szczerze , że nie rozumie komentarza pana Piotra. Geneza podziału Niemiec i budowy muru jest znana i oczywista. Jak bywało po wschodniej jego stronie wiem bo tez bywałam tam często. Pana dywagacja na temat genezy podziału Niemiec jest dla mnie nie do zaakceptowania.Wiele można zrozumieć zapoznając się z postanowieniami konferencji powojennych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.czyzykiewicz.com/teksty_i_wiersze/superata/melodia_muru_berlinskiego/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 12:01

przeczytałem, taki człowiek "latarnikiem" nie zostanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.