2010-02-10 19:15, aktualizacja: 2010-02-10 19:19:50
Choć w Polsce gimnastyka nie jest popularnym sportem, to ma swoją ikonę. Jest nią Leszek Blanik, który w 2010 roku pożegna się ze sportowymi arenami. Kibicom w pamięci zapadnie jego wspaniałe 11 miesięcy, w trakcie których wygrał wszystkie najważniejsze imprezy.
Adam Baranowski: Mistrzostwo świata w Stuttgarcie, złoto na ME w Lozannie i wreszcie złoto w Pekinie. Taki gimnastyczny "wielki szlem" i to wszystko w ciągu niespełna roku.
Paweł Kiliański 10.02.2010 19:53
Komentarz został usunięty!
Powód usunięcia:
2010-02-10 19:53:03 Komentarz został usunięty przez:Paweł Kiliański
Paweł Kiliański 10.02.2010 19:53
Wywiad- rzeka, przeczytany jednym tchem! Wiele ciekawego mozna dowiedziec sie o Leszku, o jego karierze i sukcesach :D. 5+ to zdecydowanie za malo :).
Adam Sęczkowski 10.02.2010 20:02
Oczywiście 5.
Łukasz Wolski 10.02.2010 20:04
Super:)
Brawo Adamie, że zadawałeś dociekliwe pytania, o tę sprawiedliwość, a równy tę samą ilość, że zapytałeś, czy to szczęście. No i pytanie o obecną sytuację w gimnastyce:)
No i pozytywne, że Blanik tak interesuje się sportem, bo często to sportowcy nawet swoją dyscypliną się nie interesują.
Szymon Szar 10.02.2010 21:57
Oczywiście *5
Adam Baranowski 10.02.2010 23:06
Dzięki. Blanik to super facet. Można z nim porozmawiać na wiele tematów, szczególnie wiedza żużlowa na wysokim poziomie. Myślę, że dlatego łatwo nam się rozmawiało, bo nadajemy na podobnych falach. Za kilka miesięcy Leszek zakończy oficjalnie swoją karierę, więc będzie na pewno fajna impreza - rozmawialiśmy na ten temat, ale nie będę zdradzał szczegółów. Powiem tylko, że zapowiada się naprawdę fajna gala :)
Magdalena Foltys 10.02.2010 23:25
Świetny wywiad;)5!!! Miałam przyjemność poznać Leszka osobiście. Wspaniały człowiek. Pozdrawiam
Maria Selke 11.02.2010 12:22
Wywiad przeczytałam z przyjemnością. Przybliżył arkana tego sportu i ukazał jego skróconą historię w Polsce.
Wybrane oferty pracy: