Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > ''Muszę być w 100 procentach sobą''. Wywiad z Kari Amirian

Pozycja materiału w rankingach:

20036 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 34pkt

Oceń:

''Muszę być w 100 procentach sobą''. Wywiad z Kari Amirian


Debiutująca z albumem ''Daddy says I'm Special'' artystka, mówi o muzyce, swojej pracy nad pierwszą płytą i wychodzącej z cienia młodzieży, która w końcu tworzy tak, jak jej w duszy gra.

Przyznam, że dawno nie widziałam tak obiecujących zapowiedzi nowego artysty na polskiej scenie muzycznej. Abstrahując już od tych porównań do zagranicznych artystów: jak się czuje Kari Amirian - ochrzczona jako jeden z najciekawszych debiutów tego roku?
Jest mi niezmiernie miło [uśmiech]. Poświęciłam się tej produkcji w całości. Takie słowa są dla mnie i moich kolegów z zespołu ogromną nagrodą.

W jednej z wypowiedzi zasugerowałaś publiczności, by zaczęła poszukiwać w muzyce głębi, a to pozwoli znaleźć w niej coś wyjątkowego. Gdzie Ty natomiast szukałaś inspiracji, by stworzyć swoją płytę? Odkryłaś coś, co cię natchnęło czy może wszystko przyszło samo?
Wszystko przyszło z "góry". Prawie codziennie improwizuję na fortepianie. To właśnie wtedy przychodzą pomysły na piosenki. Wszystko dzieje się bardzo intuicyjnie, pod wpływem emocji, danej chwili. Nie potrafię tego wytłumaczyć. To tak jakby otwierało się coś nad moją głową. Przychodzi melodia, jedna po drugiej. Tak powstawał każdy z utworów. W wielkim skupieniu i jednoczesnej radości z tego, co robię. W pewnym momencie zrozumiałam, o co mi w tym wszystkim chodzi. A wracając do Twojego pytania - rzeczywiście odkryłam coś bardzo ważnego. A mianowicie to, że muszę być w 100 procentach sobą, że muszę być szczera i prawdziwa; nie wobec ludzi, tylko w stosunku do siebie samej. Na etapie komponowania nie kierował mną żaden określony muzyczny koncept. To było jedno wielkie poszukiwanie siebie.

Pracowałaś nad płytą z zacnymi muzykami. Jak wyglądała wasza praca?
Muzycy nie mieli ze mną łatwo [śmiech]. Wiolonczelista, zamiast smyczkiem, grał drewnianą pałeczką do sushi i uderzał w instrument tak, jak nie uczą na Uniwersytecie Muzycznym, basista zaczął śpiewać, perkusista zamiast na bębnach grał beaty pałkami na gitarze, a ja wygrywałam rytmy na bananach. To wszystko dzielnie znosił Robert Amirian, który z ogromną wrażliwością otwierał się na wszelkie eksperymenty, kreując niesamowite brzmienia.

A tak na serio - Praca z tymi muzykami (Janek Stokłosa - wiolonczela, Krzysiek Łochowicz - gitary, Wojtek Traczyk - bas, Kuba Szydło - perkusja oraz Robert Amirian - autor tekstów, gitary, realizacja dźwięku) była niezwykle inspirująca. Trafiłam na wyjątkowych artystów, a przede wszystkim wspaniałych ludzi. Inną kwestią jest fakt, że dzięki wytwórni Nextpop tworzyliśmy swobodnie i bez pośpiechu, w studiu w którym nikt nas nie poganiał, a to prawdziwa rzadkość..

Czytaj dalej ---->

Zobacz także:

Agnieszka Pawłowska OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Pawłowska

Napisz do autora

Artykuły (137) Galerie (63) Średnia ocen (4.18)

Miejscowość: Toruń | Kraj: Polska

O mnie: Więcej niż pasjonatka muzyki. Ja nią żyję. Piszę o niej dla wielu tytułów. Staram się promować młodych utalentowanych muzycznie artystów w sieci, między innymi na Twitterze - http://twitter.com/#!/AgaSays oraz swoim blogu... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Słuczacz

Słuczacz 12.12.2011 15:48

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 2

tę*

Komentarz został ukrytyrozwiń
Słuczacz

Słuczacz 12.12.2011 15:45

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 3

Matko, uwielbiam tą dziewczynę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.