Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176726 miejsce

Muzak - elektronicznie niebanalna płyta zespołu Plazmatikon

Ten album to czysta eletroniczno-popowa mozaika, z dance'owymi inklinacjami. Bardzo duże znaczenie na tej płycie ma pierwszy plan jak i tlo - bo aranżacje klawiszowe sa bardzo wysublimowane i mile dla ucha. Album do odbioru wewnętrznego.

Okladka plyty Muzak zespolu Plazmatikon, fot. Archiwum zespolu / Fot. Materialy zespoluWe wnętrzu okładki jest napisane, ze to muzyka przeznaczona do grania jako tło w centrach handlowych, ze względu na swoja rzekoma lekkość, łatwość i przyjemność. Jednak nie do końca zgodziłbym sie z teza, ze te dźwięki maja byc tłem w supermarkecie. Bo to troszkę ambitniejsza dawka muzyki. Nie oszukujmy się, panowie i panie, i inni muzyczni, pozytywni dranie... Czas na elektroniczne pojechanie!!!

Ładne elektroniczne podkłady, ciepłe klawisze, melodia, ale i drugie dno - to wszystko sprawia, ze to nie jest album do słuchania gdzieś tam przy okazji, robiąc to czy owo. To jest album do odbioru wewnętrznego, w skupieniu, zrelaksowaniu, ale jednak skupieniu. Może nie byłbym tak ciepło nastawiony do tego krążka gdyby nie wspomniana kompozycja Little Boy, która mnie po prostu rozpykała, rozfotelila, rozniosła, rozelektroniła... Ale - stwierdzam, przyklaskując chłopakom - jest też tu kilka piosenek nie gorszych.

Ogólnie ten album to eletroniczno-popowa mozaika, z dance'owymi inklinacjami. Bardzo duże znaczenie na tej płycie ma pierwszy plan jak i tlo - bo aranżacje klawiszowe sa bardzo wysublimowane i miłe dla ucha.

Jak kapela opisuje siebie sama: "Plazmatikon zdecydował się nagrać swoją wersję „muzyki użytkowej”. Muzak w koncepcji zespołu to symbol świata przesiąkniętego konsumpcją. Album inspirowany jest pędem tłumu, emocjami towarzyszącymi zakupom, wszechobecną presją „sukcesu". (czytamy na Facebooku Plazmatikonu)

Jest tu sporo fajnych momentów, jak ten w "Nothing But Pain", gdzie wokal jest zaloopiony i zeskreczowany w stylu i imaginacji ktorej nie powstydziłby sie sam Król Bitów Will.I.Am. Jest tu też demonicznie nastrojowy duet z Noviką. Jednak mój najlepszy kawałek na płycie: Little Boy - ładnie i bardzo kunsztownie zrobiony elektroniczno popowy utwór, z malą nutką melancholii, gdzie słychać odrobinę Mike'a Oldfielda, ciut ciut plus ciut Placebo i Moby'ego. Nie można się odkleić od tej piosenki. Jeśli jej posłuchacie, to będziecie wiedzieć o czym gderam, bredzę, nawijam, makaronuję. Ten utwór rzucił na mnie swój czar, urok, zaklęcie, przekleństwo. I juz zawsze będę patrzył na album Muzak przez pryzmat Little Boya.

Wiecej info: www.soundcloud.com/plazmatikon

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.