Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52658 miejsce

Muzeum na miarę XXI wieku!

To muzeum jest naprawdę niezwykłe. Tu nie tylko zobaczysz historię, tu ją poczujesz, dotkniesz i pobawisz się nią. Tu nie obowiązuje zakaz dotykania eksponatów. Muzeum Browarnictwa w Żywcu - nie tylko dla miłośników piwa...

"W początkach lat pięćdziesiątych XIX wieku arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg podjął jedną z ważniejszych decyzji w swoim życiu - niektórzy mówią, że najważniejszą - założył Browar Żywiec. Dzieło to bowiem przetrwało nie tylko samego autora, ale i jego spadkobierców. Z biegiem lat firma stała się znana w Galicji i Europie" (Adam Spyra, "Browar Żywiec1856 - 1996"). Historia tego jednego z największych browarów w Polsce jest niezwykle ciekawa i przejmująca. Do niedawna można ją było poznać jedynie poprzez lekturę książek czy rozmowę z nielicznymi już, starszymi pracownikami browaru. Dziś, miłośnicy piwa, jak i pasjonaci historii mogą już wręcz poczuć klimat powstającego ongiś browaru. Wszystko za sprawą Muzeum Browarnictwa. Znajduje się ono koło browaru, a właściwie pod nim, w dawnych pomieszczeniach przeznaczonych do leżakowania piwa. Zostało ono otworzone 9.09.2006 roku, kiedy to browar w Żywcu obchodził jubileusz 150 - lecia powstania. Koszty budowy tego muzeum musiały być ogromne, ale efekt dowodzi, że było warto.

Zwiedzamy

Przy wejściu powitały nas fontanny / Fot. Marta CzarnikZwiedzanie muzeum zaczyna się od wykupienia biletu za 12 zł. Jeśli ktoś ma ochotę potem zobaczyć linie produkcyjne i browar płaci dodatkowo 3 zł.

Pierwszym punktem wycieczki jest zapoznanie się ze składnikami, z których robi sie piwo. Przewodnik bardzo ciekawie opowiada o kolejnych punktach produkcji. Możemy obejrzeć makiety browaru, zobaczyć wystawiane zdjęcia, a także zrobić swoje fotografie.Makieta browaru / Fot. Marta Czarnik

Wnętrze kapsuły czasu / Fot. Marta CzarnikNieco później przenosimy się w czasie, wprost na XIX - wieczną uliczkę galicyjską. Ten punkt zwiedzania dostarcza emocji nie tylko dzieciom. Wrażenia są niesamowite. Naprawdę czujemy sie jakbyśmy przenieśli się w czasie o ponad 100 lat! Słychać szczekanie psa, stukot dorożki i odgłos końskich kopyt. Wokół rozmieszczone są zakłady, m.in. drukarnia i stolarnia. Dalej znajduje się karczma galicyjska. Jak na porządną karczmę przystało, za ladą stoi karczmarz, a na talerzach nie brakuje pysznego jadła. I tylko wprawne oko dojrzy sztuczność tych niesamowitych eksponatów. Eksponatów, które można zresztą swobodnie dotykać...

Wygląd jednego z lokali, można spokojnie odpocząć i poczuć klimat minionych lat... / Fot. Marta CzarnikW muzeum nie można się nudzić! Bardzo spodobał mi się pomysł urządzania poszczególnych sal. Można w nich pograć w kręgle, poczytać leżące na stolikach gazety. Wystrój sali odpowiada historycznej epoce, w której akurat znajdują się zwiedzający. Swoich sił można, a nawet trzeba spróbować przy przemierzaniu labiryntu. Warto zajrzeć w każdy jego zakamarek i odkryć kryjące się tam historyczne ciekawostki... Kadź zacierna, gdzie po zmieszaniu śruty słodowej z wodą odbywał się tzw. proces zacierania / Fot. Marta Czarnik

Kto przemawia do nas z ekranu

Mnóstwo jest w muzeum ekranów, z których przemawiają do nas starsi pracownicy, a także ludzie, którzy mieli bądź mają wpływ na rozwój browaru. Szczególnie interesująca jest wypowiedź mieszkającej w Żywcu księżnej Marii Krystyny Habsburg.

Dużo miejsca zajmuje także problem II wojny światowej. Zwiedzający będą świadkami bombardowania miasta. Wszystko wydaje się być dopracowane, szkoda tylko, że przy okazji tego okresu, brak wzmianki o wojskach radzieckich, które przyczyniły sie do ogromnej dewastacji browaru.

Zwiedzanie muzeum zajmuje mniej więcej 2 godziny. Oczywiście czas spędzony w muzeum zależy od zainteresowania zwiedzających. Ja sama mogę jedynie zachęcić do dotykania wszystkich ekranów i oglądania wszystkiego. To muzeum jest po to, by go używać, by nie tylko oglądać, ale przede wszystkim bawić się w nim.

Na koniec otrzymujemy małą pamiątkę i można już udać się zwiedzać współczesną część browaru.

Muzeum w Żywcu, muzeum w Tychach

Browar w Tychach ma również swoje muzeum. Otworzono je 22.11.2004 roku. Tyskie Muzeum Piwowarstwa mieści się w odrestaurowanym budynku kościoła ewangelickiego z 1902 roku. Mam nadzieję, że i to muzeum kiedyś odwiedzę. Na razie gorąco polecam to żywieckie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.01.2008 03:42

a kiedy mnie tam Martek wezmiesz?20 lat mieszkam w tym miescie i od kad otworzyli to muzeum nie bylam tam ani razu :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja byłem właśnie w Tyskim Muzeum Piwowarstwa i uważam, że jest genialne :).

Z recenzję żywieckiego - daję plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie tylko piwko, lecz także coś, w czym można je wypić;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy w cenę biletu waliczone jest piwko?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.