Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzeum Narodowe nadal toczy walkę o Bitwę pod Grunwaldem

Pozycja materiału w rankingach:

25117 miejsce

Dział: Kultura

Ocena: 21pkt

Oceń:

Muzeum Narodowe nadal toczy walkę o Bitwę pod Grunwaldem


Pracownicy Muzeum Narodowego w Warszawie uważają, że obecne prace konserwacyjne płótna Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" to błąd. Każe im się pracować w pośpiechu, byle obraz był gotowy na wystawę w Berlinie. Tymczasem wymaga on ogromnej pracy.

Konserwacja "Bitwy pod Grunwaldem" pod presją czasu

 / Fot. Muzeum NarodowePrzypomnijmy: tuż przed okrągłą 600. rocznicą obchodów zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem zdjęto z ekspozycji słynny obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" w celu przeprowadzenia jego gruntownej konserwacji.

Obraz naprawdę wymagał przeprowadzenia prac restauratorsko-konserwatorskich. Dlaczego? Najważniejsze dzieło polskiego malarstwa historycznego w czasie II wojny światowej było priorytetowym celem do zdobycia dla Niemców, którzy pragnęli je zniszczyć. Na szczęście "Bitwy pod Grunwaldem" Niemcom nie udało odnaleźć się dzięki wspaniałej postawie polskich patriotów. Obraz zwinięty na jednym rulonie wraz z innym dziełem Matejki "Kazaniem Skargi" ukrywano w Lublinie najpierw w muzeum, następnie w ladzie bibliotecznej Biblioteki Macierzy Polskiej, a potem został zakopany głęboko pod ziemią w szopie taborów miejskich. Te dramatyczne losy „Bitwy pod Grunwaldem” zaowocowały ogromnym zbutwieniem płótna. Fatalny stan obrazu wynika właśnie z jego historii, którą dzieło musiało przejść, aby mogło zostać ocalone.

Dorota Pliś, kierownik Pracowni Konserwacji Malarstwa Sztalugowego w Muzeum mówi: - W czasie ukrywania obrazu doszło do jego bardzo silnego zawilgocenia, a skrzynia po prostu rozpadła się. Zbutwiał również wałek, na który obraz był nawinięty, co spowodowało dodatkowe mechaniczne uszkodzenia płótna. Płótno uległo pofalowaniu na całej powierzchni i skurczeniu w dolnej partii, zaatakowane zostało przez pleśnie. Prof. Bohdan Marconi, podkreślał, że ulegało ono sproszkowaniu przy potarciu palcami.

Należy zwrócić uwagę, że przeprowadzone prace konserwatorskie pod kierunkiem prof. Bohdana Marconiego były jedyną gruntowną konserwacją obrazu. Ostatnie prace, które dotyczyły „Bitwy pod Grunwaldem” miały miejsce jedenaście lat temu przed wysłaniem dzieła do Wilna. Dorota Pliś zaznacza: - Wtedy dzieło jedynie oczyszczono z brudu. A na pytanie, czy zły stan obrazu rzeczywiście wymagał natychmiastowego rozpoczęcia prac konserwatorskich akurat w 600. rocznicę świętowania obchodów zwycięstwa polskiego nad zakonem krzyżackim, odpowiada:

- Z konserwacją nie musieliśmy się spieszyć, nie musiałaby odbyć się w tym roku. Jednak nie mogliśmy czekać do zakończenia obchodów. Konserwacja musi umożliwić wypożyczenie tego obrazu we wrześniu przyszłego roku do Berlina, liczy się czas.

Pracownicy Muzeum Narodowego jednogłośnie przyznają: - Gdyby plany wystawy  / Fot. Muzeum Narodoweberlińskiej przedstawiono nam wcześniej, nie musielibyśmy prowadzić prac w takim pośpiechu, można było rozpocząć konserwację wcześniej!

Według konserwatorów i pracowników Muzeum Narodowego przeprowadzenie konserwacji tak olbrzymiego obrazu w ciągu roku graniczy z cudem. Praca konserwatora wymaga precyzji i jest bardzo czasochłonna. Rok to zdecydowanie za mało, aby przeprowadzić stosowne prace nad "Bitwą pod Grunwaldem". - Pośpiech w pracy konserwatora naprawdę nie jest wskazany - podkreśla Dorota Pliś. Pamiętajmy, że po wojnie gruntowna konserwacja "Bitwy pod Grunwaldem" trwała ok. dwóch lat!

Zobacz także:

Magdalena Kowalewska OFFline profil autora

Autor: Magdalena Kowalewska

Napisz do autora

Artykuły (51) Galerie (2) Średnia ocen (4.42)

Miejscowość: Ostrów Mazowiecka | Kraj: Polska

O mnie: Zajmuję się na co dzień dziennikarstwem, pasjonuję się teatrem, kulturą, społeczeństwem i jego problemami.Ciekawa świata.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Andrzej Szelbracikowski 25.08.2010 12:53

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 74

Oj dzieci, dzieci:)) Nikt w Polsce nie propaguje "Ars homo erotica" ot tak sobie! Jeżeli... to dlatego, bo właśnie ta Sztuka ma światowy rozgłos i uznanie! I kultura polska czy tego chce, czy nie - ponieważ jest w Unii Europejskiej - sztukę tę docenić musi!

Co do "Bitwy pod Grunwaldem" - to zgadzam się! Skoro płótno jest w takim stanie - jak mówi o tym powyższy artykuł - to z wystawą do Berlina poczekać należy - szczegółowa Konserwacja obrazu Jana Matejki ma tu pierwszeństwo! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Kowalewska 25.08.2010 11:16

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 70

Zgadzam się, że w tych salach, w których odbywają się wystawy czasowe od dłużego czasu znajduje się klimatyzacja. Nie rozumie Pan istoty i przesłania tego zdania: jest to bardzo zastanawiające, że wystwa Ars homo erotica (czy jakakolwiek inna) może być umieszczona w salach klimatyzoawnych, a prace nad "Bitwą pod Grunwaldem", która stanowi największe dziedzictwo narodowe muszą być przeprowadzane w tak tragicznych warunkach i zagrażać dziełu.

"Problem klimatyzacji w MN pojawił się ..." to są słowa Pana Wiceministra i faktycznie wskazują one na to, że nie był wcześniej świadomy wysokich temperatur , które panują w muzuem. Ale też warto podkreślić, że dyrekcja muzeum nie zgłosiła tego problemu dotychczas do Ministerstwa.

Poza tym proszę przyznać, czym jest wystwa Ars homo eotica jak nie promocją homoseksualistów? Byłam, widziałam. Na pewno nie przedstawia par heteroseksualnych. ( Gdyby tak było, wówczas napisałambym właśnie, że prezentuje/promuje/ przedstawia heteroseksualistów)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cezary Parkot 25.08.2010 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 70

Wiele, oj wiele nieprawidłowości w tym tekście. Dwie przykładowe:
„Wiceminister Piotr Żuchowski zapytany o plany zainstalowania klimatyzacji w Muzeum Narodowym odpowiada: - Problem klimatyzacji w MN pojawił się w tym roku za sprawą wyjątkowych upałów i pragnę podkreślić, że to był głównie czasowy problem ludzki…” – Widać minister był po raz pierwszy w Muzeum w czasie lata. Tam w okresie letnim zawsze(!!!) jest upał którego nie da się wytrzymać.
„Jednak na potrzeby takiej kontrowersyjnej wystawy jak "Ars homo erotica" promującej pary homoseksualne Dyrektor Muzeum Narodowego Piotr Piotrowski jest w stanie zapewnić w niektórych pomieszczeniach klimatyzację i doskonałe warunki zwiedzającym…” – Sale w których prezentowana jest wystawa są przeznaczone na wystawy czasowe i od lat(!!!) mają klimatyzację. Jako stały bywalec Muzeum wiem o tym doskonale, nikt nie robił klimatyzacji specjalnie na „Ars Homo Erotica”. Wypadałoby dowiedzieć się tego wcześniej, bo to zakrawa na zupełny brak profesjonalizmu, a dopisek „promującej pary homoseksualne” to już totalna porażka braku obiektywizmu.
Wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Kowalewska 25.08.2010 09:35

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 97

Dziękuję bardzo :) Sytuacja rzeczywiście przedstawia się nieciekawie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia Raś 25.08.2010 07:38

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 95

Świetny materiał! Wymagał sporo pracy, ale efekt widać! :-) "5" bezapelacyjnie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.