Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13098 miejsce

Muzułmanie, a Europa XXI wieku

Muzułmanie podbiją niebawem nasz kontynent? A może to nacjonaliści szykują nowy holocaust ?

"Mnożą się, jak króliki, opanowali sklepy i kamienice, ostrzą noże, grają nie fair. Muzułmanie, Żydzi XXI wieku" - taki tytuł zamieściła na swym portalu Gazeta Wyborcza. Można wysnuć z niego kilka ciekawych hipotez. Muzułmanie to zagrożenie dla wolnego świata! - powie zagorzały słuchacz pewnej rozgłośni toruńskiej. Muzułmanie są, jak Żydzi niegdyś, prześladowani! - powie leming z krwi i kości. Jak spojrzy na to zwykły Kowalski?

Gazeta Wyborcza jak zawsze, bardzo sprytnie przedstawia swój punkt widzenia i oczywiście zrównuje islamskich fundamentalistów z tzw. kibolami. Jak jednak sytuacja dzisiejszej Europy przedstawia się w rzeczywistości?

Nie często słyszy się o prześladowaniu ludności wyznania islamskiego, lecz niestety coraz częściej ludność ta prześladuje mieszkańców Europy, którzy wiary w Allaha nie podzielają.
Już nawet nie mówię tu o tym, co się działo w Londynie, kiedy tzw. "nożownicy" (europejskie media nigdy nie użyją sformułowania "islamiści") bestialsko zamordowali żołnierza brytyjskiego Lee Rigby'ego lub o zamachu na redakcję Charlie Hebdo. Prześladowania Europejczyków, a zwłaszcza europejskich chrześcijan, czy Żydów są w krajach Europy Zachodniej na porządku dziennym. Wystarczy wspomnieć wydarzenia z Mönchengladbach, gdzie podczas pasterki muzułmanie zakłócali nabożeństwo obrażając chrześcijan w kościele. Także w duńskim miasteczku Kokkedal, muzułmańska rada miejska zrezygnowała z choinki w centrum miasta - niby nic takiego, niby tylko z oszczędności, jednak choinka kosztowała raptem 5-7 tysięcy złotych. Na muzułmańskie święto ta sama rada wydała ponad 60 tysięcy koron. W europejskich szkołach ze stołówek wycofuje się potrawy, których nie mogą spożywać muzułmanie. W wielu europejskich miastach panują imigranci. Najlepszym przykładem jest Rotterdam, gdzie muzułmanie stanowią już ponad połowę mieszkańców. Islamiści czują się w Europie coraz pewniej i coraz śmielej postępują z ludnością i władzami, które na wszystko są ślepe. Każdy przejaw sprzeciwu muzułmanom jest traktowany, jako rasizm lub wręcz nazizm.

Ja, czytając artykuł Gazety Wyborczej odniosłem wrażenie, że to nie muzułmanie, a nacjonaliści są największym zagrożeniem w Europie. To nie rosnąca populacja obcej kultury jest zagrożeniem, a sprzeciw i reakcja na niektóre poczynania tej kultury. Nie każdy muzułmanin jest zły - to oczywiste. Jeśli człowiek innego wyznania zaadoptuje się do kultury europejskiej, przestrzega prawa, nie dąży do zmiany kulturowej ani do wprowadzania swoich praw obyczajowych, nie przykłada noża do gardeł niewinnych ludzi, to nie nam prawa decydować czy może, czy nie może on mieszkać w Europie. Jednak chciałbym, abym ja i przyszłe pokolenia, mógł wyjść oglądać mecze polskiej reprezentacji w piłkę nożną w pubie z przyjaciółmi przy piwie(i nikt nie zabroni mi spożywania alkoholu), lub zjeść w drodze do pracy kanapkę z szynką w komunikacji miejskiej.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: islam


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.