Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7308 miejsce

Muzyczna "Kolacja na cztery ręce" w Teatrze Kamienica

Kultowa sztuka Paula Barza opowiada o fikcyjnym spotkaniu dwóch wielkich kompozytorów XVIII wieku - Haendla i Bacha. Muzyków tak różnych, jakby żyli w dwóch epokach.

Maciej Miecznikowski (Jan Krzysztof Schmidt), Emilian Kamiński (Jerzy Fryderyk Haendel), Olaf Lubaszenko (Jan Sebastian Bach) / Fot. Teatr Kamienica"Kolacja na cztery ręce" w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego to komedia o niezwykłym, hipotetycznym spotkaniu dwóch wielkich osobowości muzycznych okresu baroku - Jerzego Fryderyka Haendla (Emilian Kamiński) i Jana Sebastiana Bacha (Olaf Lubaszenko).

Haendel był bogatym i wpływowym miłośnikiem londyńskich salonów oraz ulubieńcem królów. Bach stanowił jego przeciwieństwo - był biednym i skromnym, ale uznanym i szanowanym kompozytorem. Obaj wirtuozi urodzili się w 1685 roku. Każdy z nich doskonale znał kompozycje fortepianowe swojego rówieśnika, jednak... nigdy się nie spotkali.

Maciej Miecznikowski (Jan Krzysztof Schmidt), Olaf Lubaszenko (Jan Sebastian Bach), Emilian Kamiński (Jerzy Fryderyk Haendel) / Fot. Teatr KamienicaW sztuce Paula Barza takie spotkanie ma miejsce w Hotelu Turyńskim w Lipsku w 1747 roku. Podczas proszonej kolacji na sole pojawiają się najbardziej wyszukane owoce morza, ślimaki, warzywa i owoce czy zupa grzybowa, a także szlachetne trunki, takie jak: szampan czy wino mozelskie. Światowiec Haendel stawia na wykwintne smaki, by zawstydzić prowincjusza Bacha, dla którego są to nieosiągalne luksusy, dlatego musi dopiero uczyć się posługiwania odpowiednimi sztućcami, by je spróbować.

Jednak zanim dwaj mistrzowie zasiadają do stołu i zarazem do fortepianu, przerzucają się słownymi potyczkami. Na przemian prawią sobie komplementy i rzucają złośliwości - padają takie określenia jak Kantor od św. Tomasza i potwór z Londynu. Chcą w ten sposób wyłonić osobę, która zdobyła większy sukces w dziedzinie muzyki. Ich wymianie zdań przysłuchuje się kamerdyner Jan Krzysztof Schmidt (Maciej Miecznikowski), skryty miłośnik opery oraz znawca Haendla.

Emilian Kamiński (Jerzy Fryderyk Haendel), Maciej Miecznikowski (Jan Krzysztof Schmidt), Olaf Lubaszenko (Jan Sebastian Bach) / Fot. Teatr KamienicaDużym walorem tego spektaklu jest znakomita obsada, bowiem w barokowych wirtuozów wcielili się Emilian Kamiński i Olaf Lubaszenko. Trzeba przyznać, że aktorzy stworzyli zgrany duet. Emilian Kamiński był Jerzym Fryderykiem Haendlem, znakomitym kompozytorem odnoszący sukcesy i ekstrawertycznym dyrektorem prywatnego teatru w Londynie, który miał bystre spojrzenie na wiele spraw, mimo to był bardzo samotny. Natomiast Olaf Lubaszenko był Janem Sebastianem Bachem, utalentowanym parweniuszem, który marzył o salonowej sławie, tymczasem był skromnym kantorem, miał żonę i 20 dzieci. Każdy z nich miał coś, czego pragnął jego rywal. Ich bohaterowie od początku spotkania odsłonili wzajemną niechęć, zazdrość, a jednocześnie podziw do swojego przeciwnika. Byli bardzo przekonujący, aż między nimi iskrzyło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To rzeczywiście mógł być problem, na tak liczną rodzinę to tylko cały dom ;)

W takim razie muszę obejrzeć ten program :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Życie z dwadzieściorgiem dzieci ( choć zapewne niejednocześnie ze wszystkimi ;) )
" w małym pokoiku nad plebanią" - to jest coś, co przerasta moją wyobraznię ;)
-------------

Postawa Haendla czy Bacha?
Na to pytanie Olaf Lubaszenko prywatnie odpowiedział w świetnej " Niedzieli z.. " , gdzie gościli także pozostali aktorzy tej sztuki.
Polecam także, ponieważ Olaf Lubaszenko należy do tej nielicznej grupy ludzi-aktorów, którzy "pozazawodowo" mają coś niebanalnego i istotnego do powiedzenia.

Spektaklu, jako " polski prowincjonalista", niestety nie widziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.