Facebook Google+ Twitter

Muzyczna "Lubuska Fala" promuje młodych artystów

Przed nami pierwsza płyta z cyklu "Lubuska Fala", promująca młodych, zdolnych i ambitnych muzyków i wokalistów z województwa lubuskiego. Na pierwszym krążku znajduje się dziewięć utworów nagranych przez The Foo, Exces i Karolinę Tuz. Dziś pora na krótką ocenę tego, co znalazło się na tej płycie.

Materiały promocyjne organizatora. / Fot. "Lubuska Fala" - LaFalla Records"Kogo oprócz Ciebie mam..." - tak zaczyna się pierwszy utwór zespołu The Foo ("Following Over One" - "Podążając za Jedynym"). Muzyka jest dla nich sposobem na głoszenie Ewangelii. Grupa powstała w 2006 roku w Zielonej Górze. Dotychczas grali na spotkaniach maturzystów w Częstochowie, na Dniach Młodzieży w Zielonej Górze i Gorzowie. Zespół tworzy dziewięcioro przyjaciół, wokalistką jest Justyna Świrniak, absolwentka Jazzu i Muzyki Estradowej na Uniwersytecie Zielonogórskim i stypendystka Berklee College of Music w Bostonie.

Muzyka o Bogu kojarzyła mi się zazwyczaj z pieśniami liturgicznymi i staruszkami w kościele, tudzież grupą dzieciaków z gitarą intonujących "Barkę" lub utworami czołowego polskiego kompozytora muzyki określanej mianem sacropolo, a wszelkie koncerty muzyki katolickiej omijałem szerokim łukiem. The Foo tworzy coś ciekawego. W ich utworach nie usłyszymy niczego typowo kościelnego, czyli z gatunków wyżej wymienionych. Luźna muzyka, ciekawe teksty z przesłaniem, żywe, energiczne wykonanie. Tych popowo-soulowych kawałków słucha się całkiem przyjemnie. Wykorzystanie muzyki i słów jako środka wyrazu jest ciekawym rozwiązaniem, ale przeznaczonym głównie dla młodych ludzi. Melodie wpadają w ucho, refreny są łatwe do zapamiętania i śpiewania, podobnie jak cała reszta. Trochę to muzykę upraszcza, a może tak ma być, aby te słowa przekazać dalej?

Kolejne trzy utwory na płycie nagrala grupa Exces. Pierwsze co "rzuca się w uszy", to charakterystyczny głos Krzysztofa Jaryczewskiego, autora muzyki i tekstów, gitarzysty i twórcy znanego wszystkim Oddziału Zamkniętego. Sądzę, że wszyscy, którzy Oddział Zamknięty znają i kochają polubią utwory grupy Exces. Muzycy i wokalista tworzą muzyczne, bluesowe klimaty, których ze świecą szukać. Takiemu laikowi jak ja, praktycznie trudno się do czegoś doczepić. Teksty są dobre, muzyka też. Najbardziej z "Lubuskiej Fali" podoba mi się utwór "Ten Wasz świat" - dobrze, energicznie wykonany, słuchałem go trzy razy, za każdym razem czułem się tak, jakbym stał pod sceną na dobrym rockowym koncercie.

Ostatnie kawałki na płycie należą do Karoliny Tuz. Aż trudno napisać coś w trakcie słuchania jej piosenek, bo stukanie w klawiaturę niesamowicie przeszkadza. Bardzo przyjemny głos Karoliny wprowadza nas w zupełnie inny nastrój niż dwa pozostały zespoły. Piosenkę poetycką i poezję śpiewaną mam okazję usłyszeć bardzo rzadko, a szkoda. Dzięki Karolinie Tuz zaczynam nadrabiać zaległości, do których wstyd się nawet przyznać. Na kształt piosenek mają też wpływ towarzyszący artystce muzycy. Muzyka doskonale komponuje się nie tylko z głosem wokalistki, ale też z tekstami piosenek, tworząc w sumie udaną kompozycję, której słucha się z przyjemnością. Nie jest to muzyka do słuchania w pośpiechu, tutaj zmuszeni jesteśmy do zatrzymania się. Do wsłuchania się w każde słowo i każdą nutę utworu.

Płytę jako wyrób promujący trzech wykonawców oceniam dobrze. Lekkie i pozytywne pomieszanie z poplątaniem. Poszczególnych wykonawców chciałoby się usłyszeć nie trzy, a dziesięć razy i niech to starczy za pozytywną recenzję tej płyty.

O "Lubuskiej Fali", jej początkach, zespołach, założeniach obszernie pisałem tutaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Interesujące

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.