Facebook Google+ Twitter

Muzyczna podróż do Nowej Zelandii

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2009-03-02 07:27

W swojej sztuce łączy wpływy tradycyjnej muzyki Maorysów z brzmieniami na wskroś współczesnymi, by nie powiedzieć awangardowymi. Wierna swoim korzeniom, acz zdeterminowana by jednocześnie odkrywać nieznane. Toni Huata.

Toni Huata / Fot. Waahuu CreationsNie od dziś muzyka bywa porównywana do podróży. Trudno, by było inaczej, w końcu człowiek od dawien dawna stara się dźwiękami zilustrować otaczającą go rzeczywistość. Stąd chyba poznawanie muzyki co bardziej egzotycznych dla nas zakątków świata zdaje się być - jak podróż właśnie - zajęciem równie fascynującym, co pouczającym. Zwłaszcza, gdy natrafimy na artystkę tego pokroju.

Wychowanie w tradycji przodków


- Największy wpływ na całe moje dotychczasowe artystyczne życie, począwszy od tradycyjnych maoryskich tańców (jak np. kapa haka), aż po muzykę, miała moja rodzina. Mój dziadek był świetnym kompozytorem maoryskich utworów, tak samo zresztą, jak jego rodzeństwo. Moja babcia miała przepiękny głos, śpiewała sopranem - mówi pochodząca z Nowej Zelandii Toni Huata, jedna z najciekawszych osobowości na scenie szeroko pojętego nurtu world music. W swojej twórczości artystka łączy elementy tradycyjnej kultury Maorysów z bardziej nowoczesnymi brzmieniami, tworząc w ten sposób zupełnie nową muzyczną jakość.

Wychowywana przez dziadków Toni, od samego początku pozostawała w orbicie szerokich wpływów kultury jej przodków. Jej dziadek, Te Okanga Kahutapere Huata, był bardzo aktywnym twórcą, dbającym jednocześnie o właściwy muzyczny rozwój swojej wnuczki. Ta od samego początku zresztą starała się niejako "odwdzięczyć" za okazaną jej troskę i opiekę; pierwszym dobitnym tego wyrazem były występy w muzycznych przedstawieniach, przygotowywanych już w szkole. Choć nie wszystko układało się po myśli rodziny.

Kształtowanie artystycznej osobowości


Toni Huata / Fot. Waahuu CreationsBezpośrednio po zakończeniu nauki, Toni zajęła się bowiem czymś zgoła odmiennym. - Po skończeniu szkoły spróbowałam swoich sił jako fryzjerka, zajmowałam się układaniem włosów. Znacznie później doszłam do wniosku, że pragnę poszerzyć swoje horyzonty, zastanawiałam się co kocham najbardziej? - wyjaśnia artystka. Wniosek był oczywisty i krótko potem Huata rozpoczęła kurs muzyki na Politechnice Whitireia w Porirura (Wellington). Był to pierwszy krok do jej profesjonalnej kariery muzycznej.

Zanim jednak ta na dobre się rozpoczęła, Toni została zaproszona do występów w objazdowym teatrze, który miał jedną cechę szczególną - żaden z występujących w nim aktorów nie miał stosownego doświadczenia w tej materii. Mimo wszelkich uzasadnionych obaw, Te Rakau Hua O Te Wao Tapu, bo tak nazywała się grupa do której artystka dołączyła, nie okazała się tworem efemerycznym. Huata występowała w takiej konfiguracji przez cztery kolejne lata, zdobywając cenne doświadczenie, nabywając wielu znajomości i, co najważniejsze, kształtując swój artystyczny zmysł.

Naukę w Politechnice Whitireia Huata przypieczętowała uzyskaniem dyplomu z zakresu muzyki, ale i artystycznego układania włosów (!), dowodząc, że wybór tej nie do końca oczywistej profesji zaraz po szkole średniej nie był przypadkowy. O powrocie do sztuki fryzjerskiej nie mogło już być mowy. Po odejściu z Te Rakau Hua O Te Wao Tapu Toni otrzymała bowiem propozycję uczestniczenia w nagraniach kilku kompilacji muzycznych, z których dwie nagrane zostały w języku Maorysów. To był przełom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

zgadzam się z poprzedniczką:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.