Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16382 miejsce

Muzyczne impresje Ałaszewskiego

Jako lider Klanu pojawił się na scenie 40 lat temu. Trwali razem dwa lata. Stali się legendą, która nie tylko przetrwała ale i stworzyła swoje nowe oblicze. Koncert w Słupsku był wydarzeniem IV Festiwalu Młodych Talentów NIEMEN NON STOP.

Marek Ałaszewski / Fot. Ryszard K. HetnarowiczMarek Ałaszewski pojawił się na scenie z całkowicie nowym składem muzyków. Na instrumentach klawiszowych i gitarze grał Jacek Kępka, na gitarze - Piotr Gąsowski (znakomity instrumentalista jazzowy), na gitarze basowej Marek Ałaszewski junior, a na perkusji Paweł Jedliński.

Od pierwszego utworu ("I'm Waiting") w sali koncertowej Filharmonii Sinfonia Baltica powiało atmosferą niecodzienności i... oczekiwania na "ten moment". Dla jednych - w zależności od wieku - były nim "Nerwy miast" z legendarnego "Mrowiska", dla innych - "Dwa skrzydła". Jeszcze inni wyszli wprawdzie pozbawieni możliwości usłyszenia "Z brzytwą na poziomki", ale - chociaż częściowo - usatysfakcjonowani "Drewnianymi ptakami".

Ałaszewski zapowiedział także dwoma utworami swoją nową płytę, którą zamierza wydać "niebawem”. - To takie ładne słowo. Niebawem, czyli kiedyś, może jutro, a może za rok... - dodał w swoim scenicznym komentarzu. - Życzeniem publiczności i twoich fanów jest, byś "niebawem" zmienił na "niezwłocznie" - rzucił za schodzącym ze sceny artystą Paweł Brodowski, zapowiadający koncert Klanu i prowadzący cały festiwal.

Jacek Kępka, Piotr Gąsowski i w tle Paweł Jedliński / Fot. Ryszard K. HetnarowiczA jest na co czekać. Tak jak kiedyś, w głosie Ałaszewskiego pobrzmiewa ta sama dynamika - od lirycznego piano po drapieżne forte. Tym samym niepokojem egzystencjalnym, co wcześniejsze teksty jego i Marka Skolarskiego, pobrzmiewają obecne słowa pisane wspólnie z Radosławem Nowakowskim i Tomaszem Radziejewskim. Tyle samo w nich pytań o nasze miejsce na ziemi i zakłócone relacje z naturą, co w "Automatach" czy "Rajskich jabłoniach". A wreszcie tyle samo wrażliwości na krzywdę ludzką, zakłamanie cywilizacyjne i polityczne, głupotę, maniakalny wyścig szczurów... Jeśli nawet dzisiaj wsłuchamy się w legendarne "Mrowisko", odnajdziemy w nim zadziwiającą wręcz aktualność i ideowe podobieństwo ze współczesnymi kompozycjami Ałaszewskiego. Chociażby jak w "Epidemii euforii", gdzie ironicznie przedstawione niegdysiejsze totalitarne nakazy obowiązkowej radości zamienione zostały na dzisiejszą ideę "keep smiling" czy - jak w zaśpiewanym na bis "Dance Buggie" - "don't worry, don't be sorry". Do tego dodać trzeba jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną na polskiej estradzie rockowej, interpretację wokalną Ałaszewskiego. Nie pozostawia ona słuchaczom wątpliwości, kiedy artysta ironizuje, kiedy drwi, drażni, współczuje, jaki nastrój chce w odbiorcy wywołać...

Marek Ałaszewski jr / Fot. Ryszard K. HetnarowiczMuzyka grana przez Klan, jakkolwiekby ją określać - czy to mianem rocka progresywnego, czy rocka kreatywnego - nie jest w żadnym z utworów przypadkowa, osobna. Doskonale współbrzmi z tekstami. To dzięki niej pojawia się ten trzeci wymiar odbioru, jakim jest przestrzeń wyobraźni. Swoje miejsce i uzasadnienie mają w niej cienie glamu, akcenty hard, frazy jazzowe czy bluesowy rytm. Z jednakową łatwością iluminuje krajobrazami, niepokoi pulsem cywilizacji jak i uzbraja w dwa skrzydła, by "wzbić się wyżej słońca".

To, co krytykom każe stawiać "Mrowisko" na półce najwybitniejszych płyt w historii nie tylko polskiego rocka, Klan lokować na równi z Akwarelami, grupą Romuald&Roman czy Breakout
Klan'2009 na scenie w Słupsku / Fot. Ryszard K. Hetnarowicza Ałaszewskiego obok Niemena czy Nalepy, zabrzmiało w Słupsku w całej okazałości. I świeżości, która znów wzburza mętne wody rockowej codzienności! Także dzisiaj ta muzyka jest antidotum na miałkość, cukierkowość i schlebianie niewybrednym gustom serwowane przez współczesnych producentów muzycznych. Wprawdzie nie wiadomo, jak długo przyjdzie nam czekać na nową płytę Marka Ałaszewskiego, ale na pewno warto! Słupski koncert był tego dowodem, a jego czas zbiegł się z 40-leciem powstania Klanu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Z muzykowaniem i śpiewaniem mam niewiele do czynienia. Moimi ulubieńcami to E, Demarczyk, St. Borys, Cz Niemen. A niemal non stop mógłbym słuchać muzyki St. Moniuszki, szczególnie ze "Strasznego Dworu" i "Halki". Cóż z tego jak dzisiaj nagrań moich ulubieńców, ze świecą szukać. Wierzę Panu Ryszardowi, który mówi, że są tam wyrażane, poruszane relacje między ludźmi a naturą, wrażliwość na krzywdę ludzką i inne dolegliwości społeczne, to ja jestem z nimi. I się wpisuję z poparciem, otwartością i życzliwością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Ałaszewski to nie tylko twórca pierwszej polskiej rock-opery i załozyciel najbardziej awangardowej polskiej grupy, która wyprzedziła o lata świetlne inne tworzące w polsce w tym czasie, a klimaty techno(słynne Automaty)wyprodukowała na wiele lat wcześniej zanim ktokolwiek na zachodzie zaczął tworzyć utwory w tym stylu. Marek jest jednocześnie jednym z najwybitniejszych wspólczesnych polskich malarzy, a jego ogromne, rozwibrowane postimpresjonistyczną materią płótna i znakomite - lekkie i trafne akwarele nie ustępują jego dokonaniom muzycznym. Mam akurat ogromny zaszczyt i szczęście gościć jego prace w prowadzonej przemnie w Domu Kultury KADR galerii(Warszawa, ul.Gotarda 16 - pn-pt 9.00-20.00)na niewielkiej wystawie, która prezentuje oba te nurty jego malarstwa i gorąco namawiam wszystkich miłośników znakomitej sztuki do wstąpienia w nasze skromne progi. Wystawa potrwa jeszcze do 09.11.2009r.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł z Ałaszewskim? Być może... Pozostanę jednak przy Klanie! Może przebije się przez klan serialowy?
A gwoli przypomnienia, wspomniane wcześniej http://www.youtube.com/watch?v=AyoYxuLWWOw

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten tytuł! Nie lepiej było, Panie Ryszardzie, dać w nim Marka Ałaszewskiego? Jak zobaczyłam Klan, to mnie w pierwszej chwili odrzuciło. Pomyślałam jednak, że Panu daleko do pisania o serialach... No, i dzięki Bogu, nie pomyliłam się. A recenzja koncertu? Profesjonalizm w każdym calu. Świetna. Szkoda. że tak mało ludzi pamięta i doceniania TEN KLAN!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto! Nie dziwię się! Czterdzieści lat temu to nas ścigała po krzakach Solanek milicja za śpiewanie "Rajskich jabłoni". Chyba za to, że... fałszowaliśmy! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślałam że o serial chodzi :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekaw jestem, ile osób nie pomyliło tego Klanu z... serialem?
A dla przypomnienia: http://www.youtube.com/watch?v=diQnXwbS8Hg&feature=related
I bardziej aktualne: http://www.youtube.com/watch?v=4BuFnOgIIr0&feature=PlayList&p=4FC9A617F31D8352&playnext=1&playnext_from=PL&index=6

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.