Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17834 miejsce

Muzyczny seans czarnego humoru - "Makabreski" w Teatrze Syrena

"Pożałuje, kto tańcuje. Bo kto tańczy wciąż tylko, trwoniąc chwilkę za chwilką. Kto niebaczny los kusi, taki koniec mieć musi" - śpiewa Zosia, która połamała nóżki od ciągłego tańca.

Kinga Preis (Lili) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr SyrenaSpektakl "Makabreski" w reżyserii Jerzego Bielunasa to zbiór XIX-wiecznych pedagogicznych wierszyków Heinricha Hoffmanna, a także dydaktycznych utworów Stanisława Jachowicza, Detleva von Liliencrona i Władysława Bełzy, które zyskały nowe życie za sprawą muzyki Marka Materny i Mateusza Pospieszalskiego. Dzięki nim powstały rytmiczne i pouczające piosenki, które są przepełnione grozą i horrorem.

Makabreski to utwory literackie, zwykle sceniczne, w których dominują elementy grozy, groteski i czarnego humoru. To takie małe moralitety, w których wszystko jest czarno-białe. W założeniu twórców były skierowane do niegrzecznych dzieci, a ich celem było edukowanie i umoralnianie. Ich przesłanie było bardzo proste: czytajcie dzieci, uczcie się. Jak to niegrzecznym bywa źle. Dlatego każdy z wierszyków kończył się morałem, który nie napawał optymizmem. Większość małych bohaterów ponosiła śmierć lub doznawała uszczerbku na zdrowiu za swoje nieposłuszeństwo względem rodziców, którzy przecież przestrzegali przed konsekwencjami. Oczywiście przedstawione historie były przerysowane, a kary niewspółmierne do popełnionych czynów - połamanie nóżek, zjedzenie przez węgorze, obcięcie paluszków czy wybicie ząbków. W XIX wieku przestrogi te były brane na poważnie, straszono tym dzieci, by były grzeczne. Jednak dziś należy patrzeć na nie z przymrużeniem oka.

Przemysław Glapiński (krawiec) / Fot. Teatr SyrenaWśród piosenek, które można usłyszeć podczas spektaklu znalazły się m.in. "Pożałuje, kto tańcuje", "Poszedł Zyzio drogą błotną", "Legenda o świętym Mikołaju", "Historia smutna o chłopcu, który nie chciał jeść zupy", "Złota różdżka", "O Juleczku, co miał zwyczaj ssać palec" czy "O nieposłusznej Lili, co cioci nie słuchała". Każda scenka przedstawia inną historię z makabrycznym finałem. Tu nie ma miejsca na niedomówienia czy domysły, wszystko pokazane jest dobitnie - gdy trzeba jest krew czy połamane kończyny. Atmosfera jest gęsta, przepełniona wisielczym humorem. Wszystko to przywodzi na myśl nadkabaret Witkacego oraz groteskowe utwory Edgara Allana Poego.

Jedną z moich ulubionych piosenek jest ta o Zosi - Pożałuje, kto tańcuje w wykonaniu rapujących aktorek - Hanny Śleszyńskiej i Beatrycze Łukaszewskiej. Utwór odpowiada na pytanie, dlaczego nie można zatracać się w tańcu. Otóż przez takie niefrasobliwe zachowanie można połamać nóżki: bo kto tańczy wciąż tylko, trwoniąc chwilkę za chwilką. Kto niebaczny los kusi, taki koniec mieć musi. Okres życia młodzieży nie na fraszkach zależy. Nie na tańcach, swawoli, co czas chłoną powoli. I są godne pogardy. Lecz na pracy, na twardej, co uprawia grunt żyzny. Na pożytku ojczyzny.

Przemysław Glapiński, Jolanta Fraszyńska, Jacek Pluta (dzieci), Bartosz Porczyk (rzeźnik) / Fot. Krzysztof Bieliński, Teatr SyrenaZ kolei najbardziej makabryczna jest "Legenda o świętym Mikołaju" w wykonaniu Bartosza Porczyka, Przemysława Glapińskiego, Jacka Pluty, Krzysztofa Dracza i Beatrycze Łukaszewskiej. Zaczyna się dość niewinnie: raz troje dzieci, o! smutny losie. W pole wybrało się zbierać pokłosie. I przyszły pod wieczór: Panie rzeźniku. Głodneśmy, daj nam po kęsku i łyku! A rzeźnik: Proszę was, kochane dziatki. Będzie wam tu jak u własnej matki. Niestety rzeźnik miał wobec nich niecne zamiary... Jednak jakie, tego nie zdradzę, by nie zepsuć zabawy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.