Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173825 miejsce

Muzyka jest nieuleczalną chorobą, mówi lider "Faust Again"

Dla mnie muzyka jest nieuleczalną chorobą, bo konsumuje mnie całego i wypełnia mi niemal cały czas - mówi Marcin Pyszora, lider metalowego zespołu "Faust Again".

Geograficznie pochodzicie z Grudziądza. A muzycznie? Skąd bierze się muzyka Faust Again?
- Być może z kosmosu... Tak naprawdę nasza muzyka bierze się z nas samych. To oznacza, że jest pochodną tego wszystkiego, co przytrafia nam się w życiu. Łącznie z doświadczeniami z pobytu w przeróżnych miejscach. A jest ich coraz więcej. Ale także wraz z coraz większą ilością granych przez nas koncertów. Właśnie wróciliśmy z tzw. "release party" niemieckiego zespołu Maroon. To była naprawdę duża i udana impreza. Bardzo cieszymy się, że zaproszono nas do uczestnictwa w tym koncercie.

Ale czy nie boicie się konkurencji z zachodu?
- W muzyce nie istnieje dla mnie coś takiego, jak konkurencja. Każdy zespół ma w sobie coś wyjątkowego. Chyba że jest totalną kopią innego bandu. A i takie przypadki się zdarzają. Generalnie raczej przyjaźnimy się z innymi zespołami, które grają dla podobnej publiki. Dla każdego jest miejsce i czas. Oczywiście, jeśli jest się dobrym. My zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy dobrzy w tym co robimy (śmiech).

Słyszałem, że kiedyś był taki incydent, okradziono wasz bus...
- Owszem zdarzyło nam się coś takiego parę lat temu. Prawie nie pozbieraliśmy się po tym incydencie.

Ale chyba nikt nie ukradnie wam pomysłów na tworzenie muzyki...
Faust Again / Fot. Marcin Kwinto- Pomysły przychodzą spontanicznie i to w bardzo różnych momentach. A jedyna rzecz, nad którą trzeba mocno pracować, to technika. Zarówno gry na instrumentach, jak i opanowania głosu. Fakt, że mamy już jakieś doświadczenie jako muzycy, pozwala nam na dość swobodne realizowanie własnych pomysłów. To duży komfort w porównaniu z sytuacją, kiedy zaczynaliśmy.

Koncertowaliście też na festiwalu w Austrii... Jak odbierana jest tak mocna muzyka w ojczyźnie Mozarta?
- Przede wszystkim publika, dla której graliśmy prawdopodobnie nie ma wiele wspólnego z muzyką klasyczną, tudzież dziełami mistrza Mozarta. Odbiór był podobny do tego, co spotyka nas gdziekolwiek gramy - było dużo pozytywnej energii, również odreagowanie codziennych trosk, po prostu dobra zabawa. Mocna muzyka nie musi koniecznie wyzwalać negatywnych emocji.

No właśnie. Emocje. Bezpośrednim powodem tej rozmowy jest Wasz utwór "To Dwell On Thoughts Of You", którego można posłuchać na waszej płycie, ale i na profilu MySpace. Zakochałem się w nim od pierwszego usłyszenia. Jak się robi takie wgniatające w fotel utwory?
- O to trzeba by najlepiej zapytać Olka i Wojtka, którzy napisali ten utwór. W każdym razie kawałek ten traktujemy jak każdy inny na płycie, tzn. wszystkie są dla nas równie ważne. Utwór "To Dwell On Thoughts Of You" ma akurat bardziej osobistą wymowę w warstwie tekstowej i jest chyba najbardziej "przebojowym" kawałkiem w naszym repertuarze - jeśli takiego określenia można użyć w ogóle w stosunku do muzyki Faust Again.

W tym utworze padają takie słowa: "Ile jeszcze trzeba, by stać się częścią tego, co nazywamy marzeniem" ("How much more there is to become a part of this what we call a dream"). Czy łatwo jest wam - jako Faust Again - urzeczywistniać swoje marzenia?
- Niestety, nigdy nie było nam łatwo, ale też nigdy się nie poddajemy. To, co osiągnęliśmy z zespołem, nie jest dziełem przypadku, tylko konsekwencją długoletniej pracy i walki z przeciwnościami losu. Nadal musimy stawiać czoło wielu bardzo przyziemnym problemom, ale przede wszystkim chcemy grać i robić swoje. Nie da się ukryć, że dzięki zespołowi każdy z nas już teraz zrealizował większość swoich marzeń. Mieliśmy okazję zobaczyć wspaniałe miejsca, poznać interesujących ludzi i dzielić z innymi radość z grania i tworzenia - to więcej niż mógłbym się spodziewać, kiedy zaczynałem swoją przygodę z muzyką.

Kiedy to było? Kiedy zrozumiał pan, że muzyka jest najważniejsza?
- To musiało być bardzo wcześnie... Może nawet przed szkołą podstawową. Kiedy byłem dzieciakiem szczytem marzeń moich rówieśników było posiadanie plakatów z drużynami piłkarskimi. Ja polowałem wyłącznie na plakaty zespołów. Wówczas głównie U2. Dość wcześnie zapragnąłem tworzyć muzykę, a pierwsza okazja nadarzyła się, kiedy miałem 16 lat i otrzymałem zaproszenie na próbę lokalnego zespołu w Grudziądzu. Mój kult muzyki nie minął ani trochę do dziś, co wydaje się dziwne części społeczeństwa, która uważa, że z tego rodzaju hobby kiedyś się wyrasta. Dla mnie muzyka jest nieuleczalną chorobą, bo konsumuje mnie całego i wypełnia mi niemal cały czas.

Artystka Tori Amos powiedziała kiedyś, że "muzyka gra ciebie".
- Tori opisuje idealną sytuację, kiedy muzyka bierze w posiadanie ciało i duszę artysty i właściwie nie wiadomo,
kto ma nad kim większą kontrolę. Myślę, że w przypadku bardzo utalentowanych i szczerych osób taka sytuacja zdarza się bardzo często. Wystarczy wsłuchać się w siebie, a dźwięki rodzą się same i zmuszają muzyka do gry. Jakkolwiek banalnie to brzmi, tak właśnie jest. W moim przypadku mogłem zauważyć coś podobnego, kiedy z różnych powodów długo nie koncertowaliśmy lub nie graliśmy prób. Miałem głowę pełną muzyki, która za wszelką cenę chciała wydostać się na zewnątrz.

Dziękuję za rozmowę.
- Ja również.

"Faust Again" powstał w 1999 r. w Grudziądzu. W skład zespołu wchodzą Marcin, Olek, Dyzio, Adrian i X.
Na swoj debiut - płytę "Seizing our souls", wydaną nakładem niemieckiej wytwórni "Circulation Records" zespół pracował niemal 4 lata. Sukces płyty na krajowym, jak i zagranicznym rynku, został przypieczętowany wieloma koncertami, m. in. u boku takich tuzów sceny metalowej i hardcorowej jak Darkest Hour, Unearth, Cataract, Maroon, Deadlock, Sunrise czy Narziss. Grupa ma już za sobą występ na prestiżowym festiwalu Pressure Fest, gdzie spotkała się na jednej scenie m. in. z Hatebreed, Bleeding Through, Sick of It All czy Napalm Death. W 2005 roku wyszła ich druga płyta "Hope Against Hope". Mają na swoim koncie występ m.in. na festiwalach Fluff Fest w Czechach oraz Burning Season Festival w Austrii. Muzyka, jaką tworzą, to death metal/hardcore.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

jvgckapjggv
  • jvgckapjggv
  • 02.12.2011 01:51

w0Hx6r <a href="http://cpshxgomoedf.com/">cpshxgomoedf</a>, [url=http://wetprbqkrmsb.com/]wetprbqkrmsb[/url], [link=http://cuzdohgztcxw.com/]cuzdohgztcxw[/link], http://qmbrldurdijc.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Respekt...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy dodać że jeszcze demko mieli, i jeden dodatkowy kawałek, który znalazł się na potrójnym splicie z dwoma mniej znanymi niemieckimi zespołami :)

ale Faust Again, to według mnie najlepszy zespół jeśli chodzi o muzyke metalową :) najnowszy kawałek można posłuchać na ich myspace.com, szkoda że troche styl zmienili, brakuje mi troche wcześniejszych ich w tym kawałku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)plus wiem coś o tym;-) piękna sprawa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.