Facebook Google+ Twitter

Muzyka jest życiem duszy

“Muzyka to najsubtelniejszą formą przekazu, można stwierdzić, że żadna dziedzina sztuki nie porusza ani nie wpływa na podświadomość tak, jak muzyka“ - David Crossby.

Te słowa amerykańskiego folk-rockowego muzyka, usłyszane dawno temu, głęboko zapadły mi w pamięć. Może dlatego, że od najmłodszych lat muzyka była i jest niezwykle ważna w moim życiu. Pocieszała mnie w trudnych chwilach, koiła smutki, uskrzydlała i nadawała sens każdemu dniu. I pewnie tak już pozostanie.

Jak każdy młody człowiek, odkąd pamiętam, starałam się znaleźć swoją tożsamość. Coś co pozwoliłoby mi się określić jako osoba, wyróżnić z tłumu i wybrać swoją drogę. Ścieżkę, która byłaby moją pasją, życiem, pochłaniałaby mnie i karmiła jednocześnie. Eksperymentując z różnymi dziedzinami sztuki i życia zakochałam się w dwóch rzeczach: pisaniu i muzyce.

Próbując połączyć obydwie namiętności z biegiem czasu przekonałam się, że tylko one dają mi radość i spełnienie. Jak wyrafinowany znawca smakowałam niemal każdy rodzaj muzyki. Przelotne romanse z mniej czy bardziej popularnymi gatunkami kończyły się dramatycznymi rozstaniami, a ja niczym skruszona kochanka wracałam do Tego Jedynego - rocka. Pokochałam go za jego różnorodność, do dziś jestem zafascynowana wszelkimi jego odmianami, od tych radosnych i łagodnych, po te mocne i mroczne. Muzyka jest dla mnie jak najczulsza pieszczota bez niechcianych konsekwencji. Otula ciepłem, żywi siłą, odgania demony i nigdy nie zdradza.

A pisanie? Chyba zawsze było wpisane w moja naturę. I mimo prób, wciąż wracam do tego słodkiego uzależnienia. Nałogu, który jest moją miłością i spełnieniem, ale też niemal wyniszczeniem, gdy pochłania cały czas. Gdy wyczerpuje emocjonalnie i angażuje każdy takt serca. Lecz cały trud wynagradza taka chwila, gdy nagle już wiesz- To Jest To. I wszystko staje się jasne i klarowne.

Kiedyś przeczytałam bardzo mądre słowa: "Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, lecz najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć". Wiem, że miałam w życiu szczęście, ponieważ mam pasję, która sprawia, że jestem szczęśliwa. "To coś", co sprawia, że wyrastają mi metaforyczne skrzydła, dzięki którym mogę odlecieć, gdzie zechcę. Bo przecież wszystko jest możliwe, a podziały istnieją tylko w naszych głowach...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo subtelnie, delikatnie napisany artykuł o Miłości "inaczej"! A to jest właśnie "Kobiecość pur" - gdy maluję moją Modelkę!

pozdrawiam serdecznie

Andrzej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobnie odczuwam muzykę. Ona również uskrzydla:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więc niech Cię Moniko Te skrzydła poniosą daleko, daleko!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w sprawie muzyki.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.