Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Ewa Krzysiak
Wedle programu koncertu w Sali Kongresowej miało to być "wyjątkowe widowisko muzyczne z udziałem gwiazd estrady"... I było! Uczestniczyłem w niebywałej uczcie muzycznej w sali wypełnionej zaledwie w połowie. Kto nie był, niech żałuje.
Polska jest krajem paradoksów. Oto w stolicy Rzeczpospolitej bez panującego nam miłościwie króla, niespodziewanie usłyszeliśmy Królewską Orkiestrę Symfoniczną z tradycjami sięgającymi muzykantów króla Stasia. Wtedy przygrywali oni elicie do słynnych obiadów czwartkowych, dzisiaj grają dla wszystkich posiadaczy biletów na koncert. Ale jak oni grają! Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej Żołnowski 16.09.2011 15:57
Dziękuję za słowa uznania względem muzyków z Królewskiej Orkiestry... Osobiście byłem w ów projekt zaangażowany (jako aranżer-kompozytor) i - jeśli Państwo pozwolą - omówię swoje doświadczenie i refleksje.
1. Prób było istotnie mało. Pierwsze partytury z drukarek kompozytorów na pulpity muzyków trafiły na 6 dni przez koncertem. Zważywszy na wielo-bemolowe tonacje (zgodne z życzeniem solistów) oraz na karkołomne partie niektórych instrumentów (np. parta I i II oboju w "Something stupid"), prób było stanowczo za mało! Ostatnie nuty ("You're the one that I want") napisałem ze środy na czwartek (koncert odbył się w piątek), pracując w dużym stresie: pod presją uciekającego czasu. Soliści pracowali wraz z orkiestrą dopiero od środy!
2. Dyrektor orkiestry nie zapłacił nigdy swoim muzykom (mnie osobiście, kierownikowi muzycznemu Darkowi Łapińskiemu i wielu, wielu innym).
3. Nie stać mnie na tak drogie bilety. Życzyłbym sobie, by tego typu koncerty odbywały się za jednak zdecydowanie mniejsze pieniądze. Tylko... jak to zrobić??? :-)
4. Na koniec (muszę to powiedzieć): Nagłośnienie było fatalne!!! Intonacja pewnego "uwartoza" - jeszcze gorsza.
Podsumowując: Słów miłych nigdy dość! One dodają artystom i mnie osobiście otuchy, jednak jeśli życzą sobie Państwo więcej podobnych koncertów, proszę zważyć na okoliczności muzykowania: kto, dla kogo i w jakich warunkach tworzy i wykonuje muzykę. Dlaczego nie mamy w Polsce więcej niezinstytucjonalizowanych form uprawiania muzyki? Dlaczego nie mamy naszego polskiego Carla W. Stallinga czy polskiej Palast Orchester? Dlatego, że nikt nie wspiera młodych ludzi w trakcie oraz natychmiast po studiach; bo nikt ich nie sponsoruje; bo - wreszcie - łatwiej zarobić na naiwności muzyków niż w warunkach uczciwej współpracy zrobić biznes na muzyce. Taka jest smutna prawa! Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za słowa, które są dla mnie osobiście rodzajem kroplówki. Maciej Żołnowski
maciejzolnowski@wp.pl Tel. 880478721 (dla zainteresowanych ciekawą współpracą i ciekawą muzyką) :-)
Piotr Wierzbicki 10.02.2011 00:21
Pani Janinie ukłony, sensownie pisze.
Janina M. 10.02.2011 00:03
Panie Drogi. Pan już się uspokoi, kochany. To nie jest portal do załatwiania biznesu. Nie radzi Pan sobie drogi Panie - to Pana biznes. Ja oceniam grę muzyków, bo byłam na koncercie. Specjalnie przyjechałam z Łodzi. I nie żałuję. Rodzina też nie. Gratulacje dla muzyków i dyrektora. Marysia dobrze napisała. Skrzywdzić łatwo, naprawić trudno.
Karol 09.02.2011 20:59
Maria Lusner to że są na swoim utrzymaniu chyba ich nie usprawiedliwia do oszukiwania innych. To tak jakbyś chciała usprawiedliwić czyjąś kradzież bo kogoś nie stać to sobie wziął.
Joanna S. 09.02.2011 18:55
Dlaczego takich rzeczy nie można oglądać w tv? To była uczta. Fakt. Brawa dla organizatorów.
Maria Lusner 09.02.2011 15:12
@Czytelniczka ma rację, tu ocenia się muzykę, a nie biznes. Łatwo jest kogoś skrzywdzić nie mając oglądu całej sytuacji. Ja tylko wiem, że jest im ciężko i znikąd żadnej pomocy. Sami pracują na swoje utrzymanie. Chyba nie są finansowani z pieniędzy Państwowych. Przynajmniej wynikało to z rozmów na ostatnim koncercie.
Czytelniczka 09.02.2011 12:05
Panowie, załatwiajcie sobie swoje sprawy gdzie indziej , nie tu. Tu jest miejsce do wymiany poglądów.
Zbigniew 09.02.2011 09:36
Wszystkich zainteresowanych niedowiarków zapraszam na www.orkiestra-wilanow.com.pl gdzie umieszczę korespondencje i obietnice pana właściciela orkiestry oraz wyrok sądu z wezwaniem do zapłaty.
Zbigniew 04.02.2011 10:34
Witam
Panie Zbigniewie pisze pan tylko pozytywy o Królewskiej Orkiestrze Symfonicznej czy również byłby pan zainteresowany tematem wyłudzenia przez tą orkiestrę statywów i lampek led na których grają koncerty za które ludzie ich bardzo chwalą. Może i orkiestra gra dobrze tu się nie wypowiem, wiem tylko tyle, że pan Andrzej R. "zakupił" u mnie towar jakieś 20 miesięcy temu i jak na razie nie chce za nie zapłacić.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1562)